Z artykułu dowiesz się:
- Redakcja Salon24 próbowała zweryfikować informacje o pomyleniu zarodka podczas procedury in vitro
- Szpital Południowy nie odpowiedział na pytania wysłane do sekretariatu, rzecznika i oddziału ginekologii
- Bez odpowiedzi pozostało również wystąpienie skierowane do Biura Polityki Zdrowotnej m.st. Warszawy
- W tle pojawiają się kolejne doniesienia o nieprawidłowościach, tym razem dotyczących rozliczeń z NFZ
Kolejne pytania po serii skandali
Nie sposób wymienić wszystkich skandali związanych z działalnością Szpitala Południowego. Od faktu, że działalność SOR koordynował lekarz rezydent, który zresztą kształcił się w trybie pozarezydenckim i otrzymywał za to miliony, przez zatajanie śmierci pacjenta, aż po handlowanie zmarłymi z zakładem pogrzebowym. Takie praktyki są absolutnie niedopuszczalne. Wywołały prawdziwe oburzenie.
Władze szpitala zmieniono i wydawać by się mogło, że zrobią one wszystko, by naprawić sytuację i rozwiewać wszelkie pojawiające się wątpliwości. Kiedy więc do redakcji Salon24 dotarły informacje na temat kolejnego skandalu, czyli pomylenia zarodka wszczepianego w procedurze in vitro, postanowiliśmy sprawdzić sprawę u źródła, czyli w Szpitalu Południowym.
Skandal z in vitro
Wiedzieliśmy, że jednej z pacjentek wszczepiono zarodek, który nie był genetycznie spokrewniony ani z nią, ani z jej partnerem. Pacjentka otrzymała zarodek innej pary. Źle wykonana procedura była wynikiem ludzkiego błędu. Zgłoszono działanie niepożądane.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się także, że pacjentce zaproponowano tabletkę „dzień po” oraz formę odszkodowania. Nie chcieliśmy tego opisywać bez potwierdzenia faktów, bo po pierwsze cenimy rzetelne dziennikarstwo, a po drugie nie chcieliśmy „kopać leżącego”, rozumiejąc, w jak trudnej sytuacji wizerunkowej znajduje się szpital i jak trudno ją zmienić.
Napisaliśmy więc mail z prośbą o wyjaśnienia do sekretariatu. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Po kilku dniach zadzwoniliśmy do sekretariatu, gdzie przedstawiliśmy sprawę. Poradzono nam, by napisać do osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami pod – niezbyt w tej sytuacji fortunnie brzmiący – adres „promocja”. Także w tym przypadku nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Zaskoczyło nas to tym bardziej, że na stronie szpitala znajduje się następująca informacja, a w zasadzie płomienna deklaracja władz szpitala, dotycząca współpracy z mediami: „Jesteśmy otwarci na komunikację z mediami i traktujemy ją poważnie. Liczymy, że przebiegać ona może zgodnie ze standardami zapisanymi w ustawie Prawo prasowe. W kontaktach z mediami przykładamy szczególną wagę do dokładności faktów i ich chronologii - i o tę samą staranność prosimy, w poczuciu wspólnej odpowiedzialności za rzetelność przekazu.
Podstawową rolą Warszawskiego Szpitala Południowego jest leczenie, a dobro pacjenta pozostaje dla nas wartością najważniejszą - i to na nim koncentrujemy naszą uwagę. Sprawy opisywane w ostatnich dniach dotyczą godności osób zmarłych oraz ich rodzin i dlatego traktujemy je z najwyższą powagą. Naszym zobowiązaniem pozostaje przywrócenie zaufania do Szpitala, porządek, współpraca z organami oraz szacunek wobec pacjentów i ich bliskich. O kolejnych ustaleniach i działaniach będziemy informować. Nowy Zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego, Warszawski Szpital Południowy Sp. z o.o.”.
Napisaliśmy więc do oddziału ginekologii, który powinien być najbardziej zainteresowany sprawą. Na wszelki wypadek z kopią do sekretariatu i działu kontaktów z mediami. Niestety, również w tym przypadku nie było żadnej reakcji ze strony szpitala.
Czy tak odbudowuje się zaufanie pacjentów?
Zwróciliśmy się więc o pomoc do Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy, które sprawuje nadzór nad szpitalami. Ale i tutaj nie doczekaliśmy się reakcji.
Jeśli w ten sposób Szpital Południowy chce odbudować zaufanie, to długa droga przed nim. Zwłaszcza że pojawiają się kolejne informacje o nieprawidłowościach. Tym razem dotyczą one rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. Według ustaleń chodzi o 1,1 mln zł w rozliczeniach szpitala.
Fot. Szpital Południowy/East News
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (39)