Z artykułu dowiesz się:
- Gdzie odnaleziono Witolda Płóciennika i jakie były kulisy akcji służb
- Co na temat braku śladów udziału osób trzecich przekazała prokuratura
- W jakich okolicznościach doszło do zaginięcia twórcy w trakcie prac nad serialem Netflixa
- Za jakie głośne polskie produkcje filmowe i telewizyjne artysta był nagradzany
Ciało operatora odnalezione w lesie
Zwłoki znajdowały się w lasach nieopodal jeziora Krzywe na terenie gminy Lubniewice. Służby dotarły do nich wieczorem, 3 września 2026 roku. Na miejscu natychmiast podjęto czynności pod nadzorem prokuratora. - W godzinach wczesnowieczornych znaleziono zwłoki w kompleksie leśnym przy jeziorze Krzywe w gminie Lubniewice. Na miejscu oględziny prowadził prokurator. Czynności zmierzające do identyfikacji potwierdziły, że jest to Witold P. - przekazała rzeczniczka śledczych.
Identyfikację zmarłego potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim. To ona koordynowała finał trwających kilka dni działań ratowniczych w rejonie Lubniewic. W akcję zaangażowane były wyspecjalizowane jednostki, które przez kilka dni prowadziły intensywne poszukiwania. W działania włączyły się także liczne patrole i ochotnicy przeczesujący okoliczne tereny.
Śledztwo prokuratury i przyczyny zgonu
W piątek Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim oficjalnie wszczęła śledztwo, które ma ustalić dokładne okoliczności i przyczyny zgonu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że śledczy nie dopatrzyli się bezpośrednich śladów przestępstwa. - Okoliczności i miejsce znalezienia zwłok nie wskazują w sposób bezpośredni na kryminalny charakter zdarzenia - poinformowała przedstawicielka prokuratury.
Śledczy czekają obecnie na wyniki badań medycyny sądowej. Prokuratura powoła biegłego z zakresu medycyny sądowej. Specjalista oceni, czy śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, czy też w grę wchodzą osoby trzecie.
Zaginięcie na planie serialu
Jak podają media, Witold Płóciennik, który miał 56 lat, zaginął w sobotę, 29 sierpnia 2026 roku. Do zdarzenia doszło w przerwie między zdjęciami do nowego serialu platformy Netflix. Artysta pracował przy projekcie o roboczym tytule "Laky”. Produkcję reżyseruje Maciej Pieprzyca, z którym operator realizował wcześniej wspólne projekty filmowe, w tym wielokrotnie nagradzanego "Ikara”.
Po zgłoszeniu zaginięcia filmowca natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję w rejonie lubuskich lasów i akwenów. W poszukiwania, które objęły ponad 1000 hektarów lasów i terenów przybrzeżnych, zaangażowano między innymi śmigłowiec, drony z termowizją, sonary i quady.
31 sierpnia policjanci odnaleźli samochód operatora zaparkowany w centrum Lubniewic. Ten ślad zawęził obszar działań ratowniczych do najbliższej okolicy. Niestety, czwartkowe odkrycie potwierdziło najgorszy scenariusz.
Dorobek zmarłego operatora
Śmierć Witolda Płóciennika to niepowetowana strata dla polskiego kina i telewizji. Był autorem zdjęć do wielu cenionych i popularnych produkcji fabularnych oraz serialowych.
Operator odpowiadał za stronę wizualną takich tytułów jak "Ikar. Legenda Mietka Kosza”, "Klangor”, "Stulecie Winnych” oraz "Ołowiane dzieci”. Pracował także na planie filmów "Zieja”, "Święto ognia” oraz "Wymyk”.
W jego dorobku znalazły się również znane produkcje "Kruk”, "Jak pies z kotem” czy "Carte Blanche”. Wspomniany dramat biograficzny o legendzie polskiego jazzu przyniósł mu w 2019 roku nagrodę za zdjęcia na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Za swoją twórczość Witold Płóciennik zdobył uznanie w branży i prestiżowe wyróżnienia. Jego prace wielokrotnie doceniano także na międzynarodowych festiwalach operatorów, w tym na Camerimage. Niedokończony serial "Laky” miał być kolejną produkcją w jego bogatej filmografii.
Fot. Poszukiwania operatora Witolda Płóciennika/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)