N/z: minister zdrowia Jolanta Sobieranska-Grenda
N/z: minister zdrowia Jolanta Sobieranska-Grenda

Leki bliżej domu. Minister zdrowia dla Salon24: Długo oczekiwana zmiana

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Pacjenci korzystający z niektórych nowoczesnych terapii nie będą musieli jeździć nawet setek kilometrów do szpitala tylko po to, by odebrać lek. Ministerstwo Zdrowia chce umożliwić wydawanie części leków biologicznych w lokalnych aptekach. – To przełomowa, długo oczekiwana zmiana – mówi Salon24.pl minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Nowe rozwiązanie znalazło się w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej. Materiał przygotował Tomasz Wypych.

Dla wielu pacjentów problemem nie jest dziś wyłącznie dostępność nowoczesnego leczenia, ale również sposób jego organizacji. Leki stosowane w programach lekowych są finansowane ze środków publicznych, jednak ich odbiór może wymagać wizyty w szpitalu realizującym dany program.

W praktyce dla części chorych oznacza to konieczność pokonywania znacznych odległości tylko po to, aby otrzymać preparat. Ministerstwo Zdrowia chce to zmienić.

Leki biologiczne do odbioru w aptece. Minister zdrowia dla Salon24.pl

Projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej ma umożliwić przeniesienie części terapii biologicznych z programów lekowych również do aptek.

O znaczeniu projektowanych przepisów mówi Salon24.pl minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

– To przełomowa, długo oczekiwana zmiana, która z pewnością ułatwi korzystanie z nowoczesnego leczenia – mówi szefowa resortu.


Jak tłumaczy, dotychczas leki biologiczne stosowane głównie w programach lekowych można było odbierać w szpitalu. Po wejściu nowych przepisów w życie część z nich ma być dostępna również w lokalnych aptekach.

– Bez konieczności uciążliwych dojazdów do szpitala – podkreśla w rozmowie z Salon24.pl Sobierańska-Grenda.

To rozwiązanie, o które od lat apelują część pacjentów i organizacji reprezentujących chorych.

Pacjent ma dostać wybór

Projektowana zmiana nie oznacza całkowitej likwidacji programów lekowych. Pacjent ma otrzymać możliwość wyboru odpowiedniej ścieżki leczenia.

Zgodnie z założeniami nowelizacji będzie mógł pozostać w programie lekowym albo – w przypadku terapii objętej nowym rozwiązaniem – odbierać lek w aptece. Jeżeli leczenie dostępne w tej formie okaże się nieskuteczne, możliwy ma być powrót do programu lekowego i zastosowanie bardziej zaawansowanego preparatu.

Zwolennicy rozwiązania wskazują, że sposób podania części leków biologicznych pozwala na ich stosowanie przez pacjentów w warunkach domowych. W takiej sytuacji konieczność przyjazdu do szpitala wyłącznie po kolejną dawkę leku staje się dodatkowym obciążeniem.

Zmianę popiera Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

– Ta inicjatywa realnie poprawi sytuację chorych, znosząc dotychczasowe bariery w korzystaniu z nowoczesnych terapii – przekonuje.

Jego zdaniem projekt powinien być procedowany możliwie szybko.

Pacjenci nie będą musieli jechać setek kilometrów

Zmiana może mieć szczególne znaczenie dla osób mieszkających daleko od ośrodków prowadzących programy lekowe. Dzisiaj odbiór preparatu może oznaczać dla nich długą podróż, konieczność wzięcia wolnego dnia w pracy, a niekiedy także zaangażowania członka rodziny lub opiekuna.

Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków, zwraca uwagę, że nowe rozwiązanie może jednocześnie zmniejszyć obciążenie szpitali. Personel nie musiałby zajmować się wydawaniem części leków i związaną z tym dokumentacją.

– Ułatwią też życie chorym, którzy nie będą musieli jeździć niekiedy kilkuset kilometrów do szpitala – wskazuje Rychwalski.

Znaczenie ma również spadek cen części terapii biologicznych. Po wygaśnięciu ochrony patentowej leków referencyjnych na rynek zaczęły wchodzić leki biologiczne biopodobne, zwiększając konkurencję między producentami. Według przedstawionych przez Krajowych Producentów Leków danych miało to pozwolić na istotne obniżenie kosztów terapii i zwiększenie liczby leczonych pacjentów.


Polska wciąż słabiej wykorzystuje terapie biologiczne

Rychwalski wskazuje, że autorzy materiału wskazują również na różnicę między Polską a innymi krajami europejskimi w wykorzystaniu terapii biologicznych. Według przytoczonych danych w Polsce obejmują one kilka procent chorych, podczas gdy w Europie odsetek ma wynosić 15–20 proc.

Łatwiejszy dostęp do leków miałby pomóc zmniejszyć tę różnicę. Zwolennicy zmian argumentują również, że skuteczniejsze leczenie może oznaczać mniej hospitalizacji, krótsze absencje chorobowe i łatwiejsze utrzymanie aktywności zawodowej przez pacjentów.

Kopeć zwraca uwagę także na gospodarcze konsekwencje takiego rozwiązania. Jego zdaniem zwiększenie wykorzystania terapii biologicznych może stworzyć impuls do rozwoju ich produkcji w Polsce.

Najważniejsza zmiana z punktu widzenia pacjenta jest jednak znacznie prostsza: po wejściu nowych przepisów w życie po część leków biologicznych nie trzeba będzie jechać do odległego szpitala. Będzie można odebrać je znacznie bliżej domu – w aptece.

Tomasz Wypych 

N/z: minister zdrowia Jolanta Sobieranska-Grenda

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości