Nowe informacje o pożarze w fabryce dronów. Trop obcego wywiadu

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie aktu terrorystycznego i udziału w działalności obcego wywiadu po pożarze w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Agenci służb analizują obecnie materiały wskazujące na celowe podpalenie strategicznego obiektu zbrojeniowego. Sprawcom grozi najwyższy wymiar kary - dożywocie. Zakład w Skarżysku-Kamiennej odpowiada za produkcję kluczowych elementów bezzałogowców dostarczanych polskiej armii oraz siłom zbrojnym Ukrainy. Ogień wybuchł w newralgicznej części kompleksu przemysłowego.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czy śledztwo dotyczy szpiegostwa i terroryzmu, za co grozi dożywocie 
  • Monitoring zarejestrował zamaskowaną osobę z kamerą GoPro na terenie zakładu
  • Zniszczenia w magazynach i na produkcji wyceniono na minimum 15 mln zł
  • Służby sprawdzają, czy istnieje związek z pożarami w innych zakładach o znaczeniu obronnym

Groźny pożar w hali WB Electronics

Do groźnego aktu sabotażu doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku, krótko po północy. Ogień pojawił się w budynku magazynowym przy ul. Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej, w zakładzie należącym do Grupy WB. Płomienie szybko objęły pomieszczenia magazynowe.

W wyniku pożaru zniszczeniu uległa infrastruktura składowania gotowych komponentów. Zgodnie z szacunkami przekazanymi przez rzecznika Prokuratury Krajowej Przemysława Nowaka, wartość zniszczonej infrastruktury i towaru wynosi co najmniej 15 mln zł. Działania pięciu zastępów straży pożarnej trwały około dwóch godzin i polegały na ugaszeniu ognia oraz oddymieniu budynku.

Śledczy natychmiast zabezpieczyli nagrania z kamer zakładowych i okolicznej infrastruktury miejskiej. Materiały wideo zarejestrowały zamaskowaną osobę, która posiadała przymocowaną do ubrania kamerę GoPro. Systemy bezpieczeństwa nie zapobiegły wtargnięciu, ponieważ w newralgicznym momencie na terenie obiektu nie znajdował się żaden pracownik fizycznej ochrony. Zawiadomienie o pożarze wpłynęło od firmy ochroniarskiej dysponującej monitoringiem. Sprawca poruszał się po hali z dużą swobodą, czyli mógł być dobrze przygotowany do przeprowadzenia akcji dywersyjnej.  


Służby badają trop wschodniej dywersji

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Następnie do działań operacyjnych włączono funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz specjalną grupę śledczą kieleckiej policji. Z kolei Grupa WB przekazała w komunikacie, że systemy zadziałały prawidłowo, a pożar udało się błyskawicznie ugasić. Spółka zapowiedziała wznowienie działania zakładu po zakończeniu formalności.

- Sprawa jest traktowana jako współpraca z zagranicznymi służbami przeciwko RP oraz dopuszczenie się przestępstwa o charakterze terrorystycznym - przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

Przedstawiciele rządu wprost mówią o wysokim prawdopodobieństwie obcej ingerencji. Pytany o celowe podpalenie szef MSWiA Marcin Kierwiński stwierdził: "Z bardzo dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że tak”. Minister ocenił, że zebrane materiały dowodowe mogą wskazywać na akt dywersji oraz pomóc w ustaleniu sprawcy i jego mocodawców.

Kontekst międzynarodowy podkreślił wiceszef resortu spraw wewnętrznych Czesław Mroczek w rozmowie na antenie RMF FM. - W sposób oczywisty to się narzuca. Mamy do czynienia przecież już od kilku lat z aktami dywersji, aktami sabotażu w państwach, które wspierają Ukrainę - zaznaczył. 


Seria incydentów w obiektach strategicznych

Zdarzenie w Skarżysku-Kamiennej nastąpiło zaledwie kilkadziesiąt godzin po innym pożarze infrastruktury przemysłowej. W niedzielę 30 sierpnia 2026 roku ogień strawił halę produkcyjno-magazynową spółki JFG Composites przy ul. Kasprowicza w Lublinie. Firma ta produkuje kompozytowe części do samolotów oraz elementy uzbrojenia przekazywanego na Ukrainę. Strażacy oszacowali straty w lubelskim zakładzie na 30 mln zł.

Funkcjonariusze sprawdzają teraz, czy oba pożary w różnych lokalizacjach mogły być częścią skoordynowanej akcji sabotażowej. Polska infrastruktura wspierająca obronność od miesięcy znajduje się pod szczególnym nadzorem kontrwywiadowczym. Statystyki pokazują bezprecedensową skalę aktywności wrogich służb. W latach 2024-2025 Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęła 69 postępowań dotyczących szpiegostwa. Aż 48 z nich zainicjowano w samym 2025 roku. Liczba ta odpowiada łącznej sumie takich śledztw prowadzonych w Polsce w latach 1991-2023.

Od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę ABW objęła statusem podejrzanego o szpiegostwo 91 osób. Spośród nich 82 usłyszały formalne zarzuty, a 62 osoby zostały zatrzymane. Wreszcie, kwalifikacja czynu w Skarżysku-Kamiennej obejmuje przepisy z art. 130 i 163 Kodeksu karnego, dotyczące szpiegostwa oraz sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego o charakterze terrorystycznym. Za te przestępstwa polskie prawo przewiduje dożywocie.   


Fot. WB Electronics/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo