Z artykułu dowiesz się:
- Jaka jest skala redukcji etatów w fabrykach ceramicznego giganta
- W których miastach Cersanit S.A. przeprowadzi zwolnienia grupowe
- Jakie czynniki ekonomiczne i rynkowe zmusiły zarząd do cięć
- Jak wygląda skala zwolnień grupowych w polskim przemyśle w 2026 roku
Redukcje w pięciu miastach. Oto szczegóły
Informacje o planowanych cięciach potwierdził Powiatowy Urząd Pracy w Krasnymstawie, do którego wpłynęło oficjalne zawiadomienie od zarządu spółki. Zwolnienia grupowe nie ograniczą się wyłącznie do województwa lubelskiego. Redukcje obejmą zakłady produkcyjne zlokalizowane w Krasnymstawie, Starachowicach, Opocznie, Radomiu oraz Wałbrzychu.
Proces rozstania z pracownikami ma odbywać się etapami. Cała procedura rozpoczęła się w sierpniu i potrwa do listopada 2026 roku. W oficjalnym zgłoszeniu zwolnień grupowych spółka Cersanit S.A. nie przewidziała dodatkowych programów wsparcia dla osób tracących pracę. Urząd pracy potwierdził jednak, że otrzymał komplet dokumentów, a pierwsze wypowiedzenia mają być wręczane zgodnie z przyjętym harmonogramem.
Dlaczego Cersanit zwalnia? Spółka wskazuje powody
Zarząd spółki w oficjalnym komunikacie wyjaśnił, że sytuacja jest wynikiem splotu kilku niekorzystnych czynników. Jako przyczyny drastycznej decyzji firma wskazała gwałtowny wzrost kosztów energii i surowców, a także problemy z eksportem na rynek ukraiński.
Przedsiębiorstwo odnotowało ponadto zauważalny spadek liczby zamówień, niższy popyt na rynku mieszkaniowym oraz ogólne załamanie dynamiki sprzedaży wyrobów gotowych. Wojna w Ukrainie odcięła spółkę od jednego z kluczowych kierunków eksportowych, co przełożyło się na trwały ubytek zamówień z tamtejszego rynku. W odpowiedzi na te trudności zarząd spółki zdecydował o trwałym ograniczeniu skali działalności. Plany firmy zakładają skoncentrowanie bieżącej produkcji wyłącznie na najbardziej nowoczesnym i efektywnym parku maszynowym.
Krasnystaw pierwszy na liście. Wypowiedzenia już dotarły
Pierwsze decyzje kadrowe weszły w życie jeszcze przed końcem wakacji. Około 200 osób z zakładu nr 2 w Krasnymstawie otrzymało wypowiedzenia w środę, 26 sierpnia 2026 roku. Załoga ta przebywała wcześniej na przymusowych urlopach. Władze firmy nie komentują poszczególnych przypadków, odsyłając jedynie do oficjalnego komunikatu o zwolnieniach grupowych. Związkowcy i lokalne samorządy wyrażają obawy o dalsze losy pracowników, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, gdzie Cersanit należał do największych pracodawców.
Fala zwolnień w polskim przemyśle. Trudny rok 2026
Przypadek Cersanitu nie jest odosobnionym zjawiskiem, lecz częścią procesu trwającego w krajowej gospodarce od 2024 roku. W ciągu ostatnich dwóch lat głośnym echem odbiły się decyzje o likwidacji lub ograniczeniu produkcji w zakładach Levi Strauss w Płocku.
Znany producent dżinsów ogłosił zamknięcie tamtejszej szwalni po latach działalności, zostawiając bez pracy kilkaset osób. Z kolei fabryki mebli powiązane z koncernem IKEA stopniowo redukowały zatrudnienie, przenosząc część zamówień do tańszych lokalizacji poza Unią Europejską.
Jako przyczyny trudnej sytuacji w innych zakładach przemysłowych, m.in. w Fabryce Łożysk Tocznych w Kraśniku, ich przedstawiciele wskazują na obostrzenia unijnego Zielonego Ładu. Rosnące ceny emisji CO2 dokładają się do już wysokich rachunków za energię, co szczególnie mocno uderza w branże energochłonne, takie jak ceramika czy hutnictwo.
Skalę problemu obrazują najnowsze statystyki. Według danych z urzędów pracy, od stycznia do końca lipca 2026 roku pracodawcy zgłosili zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych obejmujących łącznie ponad 28 tysięcy pracowników.
Cięcia etatów w zakładach ceramicznych budzą spore emocje także ze względu na strukturę własnościową przedsiębiorstwa. Głównym akcjonariuszem grupy kontrolującej Cersanit jest kielecki inwestor Michał Sołowow. Do grupy należą takie marki jak Opoczno, Meissen Keramik oraz Pilkington's. W rankingu 100 najbogatszych Polaków magazynu „Forbes” za 2026 rok kielecki biznesmen zajął pierwsze miejsce. Majątek Sołowowia magazyn wycenia na 27,65 miliarda złotych. Nawet potężne zaplecze finansowe właściciela nie uchroniło jednak spółki przed koniecznością dostosowania zatrudnienia do trudnych realiów rynkowych w Europie.
Fot. Logo firmy Cersanit/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (15)