Radosław Piesiewicz w czasie konferencji prasowej w sprawie współpracy Zondacrypto i PKOL, kwiecień 2026/ East News
Radosław Piesiewicz w czasie konferencji prasowej w sprawie współpracy Zondacrypto i PKOL, kwiecień 2026/ East News

Nocna decyzja sądu w Katowicach. Radosław Piesiewicz trafił do aresztu

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 120
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został tymczasowo aresztowany. Katowicki sąd przychylił się do wniosku śledczych w sprawie wielowątkowej afery giełdy Zondacrypto.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie konkretnie zarzuty usłyszał szef PKOl.
  • Wartość luksusowego zegarka, który pojawia się w aktach sprawy.
  • Jak na aresztowanie działacza zareagowali przedstawiciele rządu.
  • Jaki jest związek obecnej sprawy z zaginięciem twórcy BitBay Sylwestra Suszka.

Zarzuty korupcyjne i nocne posiedzenie katowickiego sądu

Decyzja zapadła po trwającym całą noc posiedzeniu aresztowym, które zakończyło się w sobotę o godzinie 5 rano. Informację o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego przekazała oficjalnie rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak.

Wniosek o aresztowanie Piesiewicza skierował śląski wydział Prokuratury Krajowej. Śledczy z departamentu do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji zarzucają mu dwa przestępstwa związane z grożącą niewypłacalnością giełdy kryptowalut Zondacrypto.


Pierwszy zarzut dotyczy płatnej protekcji. Według śledczych Radosław Piesiewicz miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz u byłego premiera. Za pośrednictwo miał przyjąć od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala luksusowy zegarek marki Patek Philippe o wartości 40 tysięcy euro.

Drugi zarzut dotyczy zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych osób, które powierzyły swoje środki platformie. Piesiewicz kategorycznie odrzuca wszystkie oskarżenia prokuratury i nie przyznaje się do winy. Zapewnił śledczych, że za luksusowy zegarek zapłacił z własnych środków, a transakcja była w pełni legalna.

Komentując zarzuty stawiane przez śledczych, Piesiewicz w rozmowie z dziennikarzami przed wejściem do budynku sądu, oświadczył, że sam stracił 200 tys. euro, natomiast za zegarek zapłacił, pytając, do czego miałby się przyznawać.

Akcja CBZC w Warszawie i wielogodzinne przesłuchania

Do zatrzymania szefa polskiego komitetu miało miejsce w czwartek w Warszawie. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działający na bezpośrednie polecenie katowickiej prokuratury.

Po zatrzymaniu w stolicy działacz został natychmiast przewieziony na Śląsk. W katowickiej siedzibie prokuratury odbyły się wielogodzinne czynności procesowe, podczas których podejrzany usłyszał oficjalne zarzuty i złożył wyjaśnienia.

Po zakończeniu przesłuchań prokuratura podjęła decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o trzymiesięczny areszt tymczasowy. Prokuratorzy argumentowali ten krok obawą matactwa procesowego oraz grożącą podejrzanemu surową karą.

Od sponsora generalnego PKOL do zerwania współpracy

Zondacrypto stała się sponsorem generalnym PKOl 22 października 2025 roku. Uroczyste ogłoszenie umowy odbyło się w Monako podczas branżowej konferencji.

Relacje zaczęły się psuć w kwietniu 2026 roku. Prezes Piesiewicz zagroził wtedy zerwaniem kontraktu, argumentując to brakiem należnych wpłat od sponsora. Ostatecznie 30 kwietnia z siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego usunięto neon kryptowalutowej giełdy.

Polityczne trzęsienie ziemi. Rząd domaga się dymisji

Sprawa aresztowania urzędującego prezesa PKOl wywołała natychmiastowe reakcje na szczytach władzy. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki w oficjalnym oświadczeniu wezwał zarząd PKOl do pilnych działań naprawczych.


- Piesiewicz skompromitował polski olimpizm swoimi działaniami. Uwikłał polskich sportowców i ich wizerunek do promowania firmy, której działalność od początku budziła wiele wątpliwości - ocenił minister Rutnicki. Członek rządu wskazał również, że polityczną odpowiedzialność za wypromowanie Piesiewicza ponosi Prawo i Sprawiedliwość.

Poza tym minister zapowiedział wystąpienie do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego z prośbą o wsparcie PKOl-u w procesie naprawczym. Chodzi o pomoc w odbudowie wiarygodności polskiego sportu.

Równie ostro wypowiedział się minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Polityk w opublikowanym wpisie podkreślił konieczność natychmiastowego odsunięcia prezesa od kierowania organizacją.

- Przekroczono wszelkie granice. Ta totalna kompromitacja wymaga natychmiastowej dymisji Piesiewicza z funkcji prezesa PKOl i surowych konsekwencji dla jego promotorów z PiS - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

Tło afery Zondacrypto i wątek zaginięcia Sylwestra Suszka

Śledztwo dotyczące giełdy Zondacrypto ma znacznie szerszy kontekst kryminalny. Do śledczych wpłynęło już ponad 3,6 tys. zawiadomień o podejrzeniu oszustw i prania pieniędzy.

Na początku tego miesiąca postępowanie w sprawie nieprawidłowości finansowych platformy zostało formalnie połączone ze sprawą prowadzoną przez Prokuraturę Krajową od marca 2022 roku. Dotyczy ona tajemniczego zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy giełdy BitBay.


To właśnie Zondacrypto stała się prawnym i biznesowym następcą BitBay. Przedsiębiorca zniknął bez śladu po spotkaniu biznesowym w Czeladzi. Śledczy od lat badają kulisy przejęcia kontroli nad jego kryptowalutowym imperium.

Połączenie obu postępowań pozwoliło śledczym przeanalizować powiązania między dawnymi i nowymi władzami platformy. Sprawdzili też rolę osób ze świata sportu i polityki w tuszowaniu problemów finansowych giełdy.

red.

Fot: Radosław Piesiewicz w czasie konferencji prasowej w sprawie współpracy Zondacrypto i PKOL, kwiecień 2026/ East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj120 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (120)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo