Przemysław Kral, fot. Zondacrypto
Przemysław Kral, fot. Zondacrypto

Przełom w aferze Zondacrypto. Nieoficjalnie: Kral zdecydował się mówić

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 14
Przemysław Kral, prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto, zdecydował się na współpracę z prokuraturą – ustaliło TVP Info. Według stacji Kral otrzymał status tzw. małego świadka koronnego. To istotny zwrot w śledztwie dotyczącym podejrzenia oszustwa na szkodę klientów platformy oraz prania pieniędzy. Straty w sprawie szacowano na co najmniej 350 mln zł, a poszkodowanych mogą być tysiące osób.

Przemysław Kral ma status małego świadka koronnego

Jak ustaliło TVP Info, Przemysław Kral zdecydował się współpracować ze śledczymi prowadzącymi postępowanie dotyczące Zondacrypto. Według informacji Doroty Wysockiej-Schnepf szef giełdy kryptowalut otrzymał status tzw. małego świadka koronnego.

Taki status nie jest tym samym co formalny świadek koronny. Potocznie określenie „mały świadek koronny” odnosi się do instytucji przewidzianej w art. 60 Kodeksu karnego, która może pozwolić sprawcy na nadzwyczajne złagodzenie kary w zamian za ujawnienie organom ścigania istotnych informacji dotyczących przestępstwa i innych osób w nie zaangażowanych.

W TVP Info sprawę komentował mec. Tymoteusz Paprocki.

– Przede wszystkim trzeba wiedzieć o tym, że żeby zostać świadkiem koronnym, trzeba w rozumieniu prawa karnego być winnym popełnienia jakiegoś przestępstwa – mówił prawnik.

Według Paprockiego oznaczałoby to, że Kral zdecydował się przekazywać prokuraturze informacje istotne dla prowadzonego postępowania.


Afera Zondacrypto. Straty szacowano na co najmniej 350 mln zł

Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi od 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach. Postępowanie dotyczy podejrzenia oszustwa na szkodę klientów platformy oraz prania pieniędzy.

W momencie wszczęcia śledztwa straty szacowano na co najmniej 350 mln zł, a liczba potencjalnie poszkodowanych może sięgać tysięcy osób. Zondacrypto była przy tym szeroko obecna w przestrzeni publicznej – firma sponsorowała m.in. kluby piłkarskiej Ekstraklasy, a z marką wiązano znane nazwiska ze świata sportu i polityki.

Sprawa nabrała także politycznego wymiaru. Premier Donald Tusk informował w kwietniu, że na przełomie października i listopada 2025 roku Przemysław Kral miał wpłacić 450 tys. zł na fundację Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry.

Tusk wykorzystał tę informację podczas wystąpienia w Sejmie, kierując pytania do Jarosława Kaczyńskiego o związki jego środowiska politycznego z Zondacrypto.

W tle pozostaje również spór o regulacje rynku kryptowalut. 11 czerwca prezydent Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował rządową ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów. Miała ona wdrożyć unijne przepisy MiCA i wskazać Komisję Nadzoru Finansowego jako główny organ nadzorujący ten sektor. Prezydent argumentował, że nadmierne regulacje mogą wypchnąć polskie firmy technologiczne za granicę.

Przemysław Kral przebywał poza Polską. Najpierw Monako, później Izrael

Sam Przemysław Kral w ostatnich latach unikał podróży do Polski. Mieszkał na stałe w Monako, a następnie – według wcześniejszych informacji Onetu – przeniósł się do Izraela, gdzie miał otrzymać izraelskie obywatelstwo.

Teraz doniesienia TVP Info o podjęciu współpracy z prokuraturą mogą oznaczać nowy etap jednej z najgłośniejszych spraw dotyczących polskiego rynku kryptowalut.

Kluczowe będzie to, jakie informacje Kral przekazał śledczym, kogo dotyczą jego zeznania oraz czy doprowadzą one do kolejnych czynności lub zarzutów. Na obecnym etapie szczegóły jego współpracy z prokuraturą nie zostały ujawnione.

Przemysław Kral, fot. Zondacrypto

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj14 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo