Pomnik Maryi w Konotopiu
Pomnik Maryi w Konotopiu

Giga-Maryja góruje nad Polską. Pobiła Świebodzin i Rio

Redakcja Redakcja Kościół Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
W Konotopiu (województwo kujawsko-pomorskie) uroczyście poświęcono figurę Matki Bożej Miłosiernej. Statua mierzy 55,6 metra. To najwyższy tego typu obiekt w całej Europie. Rozmach inwestycji przyciągnął tłumy wiernych, ale jednocześnie krytykę ze strony niektórych duchownych. Fundatorami pomnika jest Roman i Grażyna Karkosik.

Z artykułu dowiesz się:

  • ile dokładnie metrów ma rekordowy monument i dlaczego budzi takie emocje,
  • kim są fundatorzy i co ich skłoniło do sfinansowania projektu,
  • jaki był szacunkowy koszt budowy gigantycznej figury,
  • kto nazwał monument „dziwactwem religijnym”.
Pomnik Maryi w Konotopiu

Wydarzenia w podtoruńskim Konotopiu, leżącym w gminie Kikół, zorganizowano z niespotykanym rozmachem. Ceremonia odbyła się w kościelne święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i zgromadziła tysiące osób pragnących zobaczyć ten rekordowy obiekt na własne oczy. W kulminacyjnym momencie uroczystości z dwóch krążących nad tłumem helikopterów zrzucono z nieba tysiące płatków czerwonych róż.


Bogata oprawa tego historycznego dla regionu dnia przyciągnęła uwagę ogólnopolskich mediów i lokalnych samorządowców. Na specjalnie przygotowanej scenie wystąpił słynny państwowy zespół ludowy „Mazowsze”, który uświetnił spotkanie artystycznym wykonaniem pieśni. Wśród zaproszonych na odsłonięcie monumentu gości znalazł się m.in. były prezydent Lech Wałęsa.

Były przywódca w swoim stylu skomentował uczestnictwo w monumentalnej ceremonii. – Zacząłem z Matką Boską i z Nią kończę – stwierdził Lech Wałęsa podczas uroczystości, cytowany przez Wirtualną Polskę. Słowa te idealnie wpisały się w podniosłą atmosferę sobotniego popołudnia na Kujawach.

Miliarder buduje wotum wdzięczności

Za realizacją tego ogromnego przedsięwzięcia stoi znany polski miliarder Roman Karkosik wraz z żoną Grażyną. Autorem projektu i wykonawcą monumentu jest rzeźbiarz Adam Jakub Matejkowski, który zadedykował swoje dzieło ludziom młodym. Potężna budowla od początku była planowana jako bardzo osobiste wotum wdzięczności za cudowne ocalenie oraz powrót biznesmena do zdrowia po ciężkiej chorobie.

Fundatorka w szczerej rozmowie z dziennikiem „Fakt” opowiedziała o dramatycznych przeżyciach swojej rodziny i wyjaśniła motywacje stojące za budową. – Ten pomnik to jest podziękowanie, bo mój mąż nie powinien żyć. Tak mówili lekarze, a on żyje – relacjonowała Grażyna Karkosik dziennikarzom po ceremonii. Jak dodała w wywiadzie, to właśnie dzięki wytrwałym modlitwom i wielu odprawionym mszom świętym jej mąż ostatecznie przeżył medyczny kryzys.

Betonowa figura Matki Bożej górująca nad polami ma być trwałym śladem tego ozdrowienia. Pomysł na tak potężną inwestycję pośród wiejskich nieużytków od razu stał się tematem gorących sporów. Realizacja dzieła wymagała wielkich nakładów finansowych.

Obejrzyj najnowszy odcinek podcastu Algorytmy Władzy w Salon24.pl:


Koszt budowy to temat licznych spekulacji. Według serwisu architektonicznego WhiteMAD kwota mogła sięgnąć nawet 100 milionów złotych.  Te ogromne sumy od wielu miesięcy elektryzowały opinię publiczną i podgrzewały dyskusję.

55 metrów wysokości. Pomnik bije rekordy Świebodzina i Rio

Sierpniowa inwestycja bez trudu deklasuje wszelkie dotychczasowe rekordy sakralnych konstrukcji w kraju. Sama postać Maryi ma 40,6 metra wysokości. Jej podstawę stanowi 15-metrowa konstrukcja w kształcie korony, w której umieszczono taras widokowy. Łącznie daje to 55,6 metra — czyniąc monument najwyższym obiektem maryjnym na całym kontynencie.

Zestawienie z innymi słynnymi monumentami najlepiej obrazuje potęgę tej inwestycji. Figura z Konotopia znacznie przewyższa pomnik Chrystusa Króla, który od kilkunastu lat przyciąga wzrok kierowców w Świebodzinie. Różnica w gabarytach jest wyraźna przy porównaniu z pomnikiem Chrystusa Króla.

Dzieło sfinansowane z prywatnych środków polskiego miliardera przewyższa swoją wysokością także najbardziej znane światowe symbole religijne. Monument Matki Bożej jest wyższy od historycznej statui Chrystusa Odkupiciela na wzgórzu Corcovado w brazylijskim Rio de Janeiro. Informacje o rekordowych rozmiarach monumentu odnotowały również zagraniczne media, m.in. we Francji.

Ostra krytyka dominikanina

Ogromne rozmiary, astronomiczne koszty oraz specyficzna lokalizacja natychmiast wywołały w kraju zaciętą debatę. Inwestycja Karkosików zderzyła się z krytyką ze strony niektórych środowisk kościelnych, które zarzucają twórcom megalomanię. Jednym z najbardziej stanowczych oponentów tego rodzaju form pobożności okazał się popularny dominikanin ojciec Paweł Gużyński.


Duchowny w ostrej wypowiedzi dla Radia ZET wprost skrytykował teologiczny i artystyczny sens wznoszenia tak ogromnych konstrukcji przez zamożnych wiernych. – Fundator walnął figurę po zbóju, mówiąc kolokwialnie. To „potworek” w szczerym polu – surowo ocenił sytuację znany dominikanin. W swojej wypowiedzi zaznaczył też, że z jego perspektywy jest to zaledwie kolejne po Świebodzinie ogromne „dziwactwo religijne”.

W dalszej części radiowego komentarza poddał w głęboką wątpliwość duszpasterską wartość podobnych projektów architektonicznych realizowanych w Polsce. – Czy naprawdę postawienie „king konga” zażegna kryzys wiary? A skąd! – punktował zakonnik. Jak podkreślał w wywiadzie, pomysłodawca kierował się wyłącznie pragnieniem, aby na wieki naznaczyć tę przestrzeń wielką budowlą, której nikt w przyszłości nie odważy się zdemontować.

red

Fot. Pomnik Maryi w Konotopiu/East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo