Sąd podjął decyzję. Marcin Romanowski otrzyma list żelazny

Redakcja Redakcja Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 97
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny dla Marcina Romanowskiego. Orzeczenie oznacza, że polityk będzie mógł odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy, jeśli postanowienie zyska moc prawną. O decyzji jako pierwszy poinformował pełnomocnik polityka, mecenas Bartosz Lewandowski. Prokuratura już zapowiedziała zaskarżenie postanowienia.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie skutki ma list żelazny dla polityka i dlaczego ENA wygaśnie po uprawomocnieniu decyzji
  • Jak warszawski sąd odniósł się do kwestii pobytu posła w Naddniestrzu
  • O jakie czyny prokuratura podejrzewa Marcina Romanowskiego
  • Jakie znaczenie dla sprawy mają wcześniejszy azyl na Węgrzech i przeszukania w Budapeszcie

Mecenas Lewandowski ogłasza decyzję sądu

W środę warszawski sąd wydał postanowienie o wydaniu listu żelaznego wobec Marcina Romanowskiego. Informację o rozstrzygnięciu przekazał w mediach społecznościowych jego pełnomocnik.


„Sąd Okręgowy Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania od momentu uprawomocnienia się orzeczenia” – napisał na platformie X mecenas Lewandowski.

Wydana decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Prokurator zapowiedział złożenie odwołania, a zatem postanowienie będzie rozpatrzone przez sądu wyższej instancji.

Czym jest list żelazny i jakie daje gwarancje?

List żelazny to specjalny dokument procesowy wydawany przez sąd okręgowy. Zapewnia podejrzanemu lub oskarżonemu przebywającemu za granicą gwarancję bezpieczeństwa na terytorium Polski. Dzięki niemu może wrócić do kraju i odpowiadać przed sądem z wolnej stopy. W praktyce oznacza to, że osoba objęta listem zachowa wolność na czas postępowania, o ile spełni warunki określone przez sąd.

Obejrzyj podcast Algorytmy Władzy. Gościem mecenas Bartosz Lewandowski:


Należy do nich stawianie się na wezwania sądu i prokuratury oraz niewpływanie na przebieg śledztwa. W razie naruszenia warunków ochrona wynikająca z listu może zostać cofnięta. Wydanie dokumentu stanowi istotną zmianę w sytuacji procesowej polityka. Skutek nie nastąpi jednak od razu: postanowienie musi najpierw stać się prawomocne. Mecenas Lewandowski wskazał, że po uprawomocnieniu Romanowski nie będzie mógł zostać zatrzymany ani tymczasowo aresztowany w Polsce. Zaznaczył też, że w takim przypadku wygaśnie Europejski Nakaz Aresztowania.

„Mój Klient na terytorium Polski nie będzie mógł być zatrzymany i tymczasowo aresztowany, a ENA „upada”, jeśli postanowienie Sądu się uprawomocni” – napisał adwokat.

Naddniestrzański łącznik i wniosek z Tyraspola

Wokół procedury ubiegania się o dokument pojawiły się pytania o miejsce pobytu posła. Przesyłka z wnioskiem o list żelazny trafiła do sądu z Tyraspola, położonego w Naddniestrzu na terenie Mołdawii. Wcześniej media opisywały spór o naddniestrzański trop i miejsce pobytu polityka. Tym razem sąd odniósł się do tej kwestii przy rozpoznawaniu wniosku. Jak przekazał mecenas Lewandowski, sąd uznał, że brak potwierdzenia pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu nie blokuje wydania listu, skoro polityk na pewno przebywa poza Polską.


Azyl na Węgrzech i przeszukania w Budapeszcie

Romanowski od grudnia 2024 roku korzystał z azylu politycznego na Węgrzech. W lipcu 2025 roku tamtejsze władze cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Decyzja warszawskiego sądu zapadła tydzień po działaniach węgierskich służb. 23 września policja przeszukała w Budapeszcie biura think tanku Centrum Praw Podstawowych oraz ostatni znany adres pobytu polityka. Funkcjonariusze zabezpieczyli serwery i dokumentację. Węgierskie służby badają także finanse think tanku. Z ustaleń policji wynika, że Centrum Praw Podstawowych wypłacało Romanowskiemu ponad 3,5 mln forintów miesięcznie, mimo że wykonywał pracę w minimalnym zakresie.

Zarzuty wobec Marcina Romanowskiego

Śledztwo dotyczy nieprawidłowości przy wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca posłowi łącznie 19 czynów, w tym kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wśród zarzutów są także ustawianie konkursów z Funduszu Sprawiedliwości oraz wykorzystywanie środków funduszu do prowadzenia kampanii wyborczej. Wcześniej obrona starała się o zmianę środków zapobiegawczych.

Prokuratura Krajowa odrzuciła wcześniejszy wniosek o uchylenie aresztu, dlatego decyzja o liście żelaznym rozpatrywana jest w odrębnym trybie. Teraz kluczowe będzie odwołanie prokuratury. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia obecna decyzja nie daje jeszcze Romanowskiemu gwarancji wynikających z listu żelaznego. Jeśli jednak sąd wyższej instancji utrzyma postanowienie, w Polsce nie będzie można go zatrzymać ani tymczasowo aresztować, a ENA wygaśnie.

red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj97 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (97)

Inne tematy w dziale Polityka