Uchylony wyrok za skatowanie strusia. Proces ruszy jeszcze raz

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 65
Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok siedmiu lat więzienia dla Łukasza S., oskarżonego o skatowanie strusia Zenka z Bolechówka. Powodem była "nienależyta obsada" sądu pierwszej instancji, w którego składzie zasiadał tzw. neosędzia Robert Grześ. Sprawa wróci do ponownego rozpoznania. To już standard w wymiarze sprawiedliwości od dwóch lat.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował o uchyleniu wyroku wobec Łukasza S.
  • Ile wyniosła kara w marcu 2026 r. i jakie dodatkowe sankcje orzeczono
  • Jak doszło do ataku na Zenka w Bolechówku
  • Czego w ponownym procesie będzie domagać się pełnomocnik właściciela strusia

Uchylony wyrok 

Poznański Sąd Apelacyjny uchylił wyrok wydany wobec Łukasza S. i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. W składzie orzekającym zasiadał Robert Grześ, którego status jako sędziego zakwestionowano. W ocenie sądu odwoławczego Grześ nie przeszedł testu bezstronności. Uznano, że nie spełnia on kryteriów niezależności i bezstronności wymaganych od sądu ustanowionego ustawą. To właśnie ta ocena dotycząca składu sądu przesądziła o uchyleniu wyroku. Oceniono, że sędzia jest "neosędzią". 

Skutkiem jest to, że sprawa karna Łukasza S. będzie rozpatrywana ponownie. Uchylenie wyroku nie rozstrzyga na nowo zarzutów wobec oskarżonego ani nie oznacza uniewinnienia. Sąd pierwszej instancji będzie musiał ponownie zająć się sprawą, w tym zarzutem zabicia strusia ze szczególnym okrucieństwem.

Surowy wyrok w pierwszym procesie

W pierwszym procesie, który zakończył się w marcu 2026 roku, wymierzono Łukaszowi S. karę łączną siedmiu lat więzienia. Sąd orzekł wtedy karę łączną, z czego cztery lata to wyrok za samo zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Dodatkowo mężczyzna otrzymał 15-letni zakaz posiadania zwierząt oraz kary finansowe.

Za zabicie strusia Zenka oskarżonemu wymierzono cztery lata więzienia oraz 15-letni zakaz posiadania zwierząt. Nałożono też na niego 5 tys. zł nawiązki na schronisko dla zwierząt w Poznaniu i 20 tys. zł zadośćuczynienia dla właściciela ptaka. Te rozstrzygnięcia zapadły w pierwszym procesie, którego wyrok został teraz uchylony. 


21 przestępstw Łukasza S. Narkotyki, groźby i zniszczenie mienia

Akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie obejmował łącznie 21 przestępstw. Oprócz zabicia strusia sprawa dotyczyła przestępstw narkotykowych, niszczenia mienia oraz gróźb karalnych. Za wszystkie te czyny sąd pierwszej instancji orzekł karę łączną siedmiu lat pozbawienia wolności.

 Do tragedii doszło w styczniu 2025 roku w gospodarstwie agroturystycznym w podpoznańskim Bolechówku. Mieszkał tam udomowiony struś Zenek. To właśnie wtedy zwierzę padło ofiarą bezwzględnego ataku. Ptak był bity kijem, kopany i szarpany. Obrażenia okazały się tak poważne, że nie udało się go uratować. Sprawa zabójstwa Zenka stała się jednym z zarzutów w postępowaniu przeciwko Łukaszowi S.

W pierwszym procesie sąd uznał, że struś został zabity ze szczególnym okrucieństwem. Właśnie za ten czyn oskarżony otrzymał cztery lata więzienia, a także zakaz posiadania zwierząt i obowiązek zapłaty na rzecz właściciela oraz schroniska. Po uchyleniu wyroku te rozstrzygnięcia będą wymagały ponownego rozpoznania. 


Uchylane wyroki na potęgę w Polsce 

W styczniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie niemal w całości uchylił wyrok dożywocia dla Mariusza G., czyli "Krwawego Tulipana" skazanego za zamordowanie trzech kobiet w latach 2016–2019. Powodem była obecność w składzie Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzi Anny Ruteckiej-Jankowskiej, powołanej przy udziale nowej KRS. Sprawa trafiła do ponownego rozpoznania. 

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił dożywocie dla Serhija T., oskarżonego o zamordowanie żony i dwóch małych córek w Puszczykowie. Przyczyną była nienależyta obsada sądu I instancji związana ze statusem jednego z sędziów. Proces trzeba było przeprowadzić ponownie. Ostatnio zapadł dokładnie ten sam wyrok. Za chaos w wymiarze sprawiedliwości zapłacili podatnicy. 

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok w sprawie Wojciecha W., oskarżonego o zabójstwo właściciela komisu w 2000 r. W składzie sądu I instancji zasiadał Daniel Jurkiewicz, a apelacja wskazała na zastrzeżenia dotyczące niezależności i bezstronności składu. Był to już trzeci wyrok w sprawie o zabójstwo z udziałem tego sędziego uchylony przez poznański SA.  

Sąd Najwyższy uchylił prawomocny wyrok wobec mężczyzny skazanego za rzucenie niespełna ośmiomiesięcznym dzieckiem o podłogę, ponieważ w składzie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku było dwóch sędziów powołanych w procedurze z udziałem nowej KRS. Sprawa wróciła do apelacji - przy ponownym rozpoznaniu kara 8 lat więzienia została utrzymana. 

Jeszcze raz ruszyły ponadto procesy Łukasza G. i Sebastiana W., skazanych na po 7 lat więzienia za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Przyczyną była nienależyta obsada sądu I instancji związana z udziałem sędzi powołanej przy udziale nowej KRS. Tak zdecydował Sąd Najwyższy. W Polsce zdarzały się też wyroki za pedofilię i sprawy rozwodowe, w których rozstrzygnięcia zostały uznane za niebyłe.   


Fot. Pixabay

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj65 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo