Marine Le Pen zmierza po prezydenturę. Najnowszy sondaż z Francji

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Najnowsze badanie pracowni Toluna Harris Interactive dla stacji M6 i radia RTL wskazuje na zdecydowaną dominację liderki francuskiej prawicy. W wyścigu o urząd prezydenta Francji Marine Le Pen deklasuje potencjalnych konkurentów i osiąga wyraźny wzrost w sondażach.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak silną pozycję ma Marine Le Pen w najnowszym sondażu 
  • Jak zmieniło się jej poparcie we wrześniu
  • Co decyzja sądu odwoławczego oznacza dla jej startu
  • Na czym polega historyczny sukces prawicy w wyborach do Senatu

Miażdżąca przewaga Le Pen w drugiej turze

W pierwszej turze Marine Le Pen może liczyć na 35 do 36 proc. głosów - stanowi to wyraźny wzrost w porównaniu z badaniem Toluna Harris Interactive z 14 września, w którym notowała 33 proc. poparcia. Różnica wynosi od dwóch do trzech punktów procentowych.

Wynik pierwszej tury nie przesądza o ostatecznym zwycięstwie. Symulacje drugiej tury sprawdzają, jak wyborcy mogliby rozłożyć głosy w bezpośrednim starciu dwóch kandydatów. W pojedynku z liderem lewicy Jean-Lucem Mélenchonem kandydatka prawicy zdobyłaby 69 proc. głosów, a jej rywal 31 proc. – wynika z pomiaru Toluna Harris Interactive.

Starcie z byłym premierem Édouardem Philippem również zakończyłoby się wygraną Le Pen: uzyskałaby 57 proc., a jej oponent 43 proc. W sierpniowych symulacjach tej samej pracowni Marine Le Pen wygrywała także z Gabrielem Attalem, w stosunku 57 do 43 proc. Wówczas jej przewaga nad Mélenchonem była nieco niższa i wynosiła 68 do 32 proc. 


Przełom w Senacie i zielone światło od sądu

Efektem częściowych wyborów do francuskiego Senatu będzie powstanie odrębnej grupy parlamentarnej prawicy. Frakcję liczącą co najmniej dziesięciu senatorów utworzą wspólnie Zjednoczenie Narodowe oraz ugrupowanie pod wodzą Érica Ciottiego. To debiutancka grupa tego rodzaju w historii izby.

- Po raz pierwszy w swej historii RN utworzy grupę w Senacie wraz ze swymi sojusznikami z UDR - napisał 27 września na platformie X prezes formacji Jordan Bardella. UDR to ugrupowanie związane z Érikiem Ciottim, które ma współtworzyć nową frakcję. Wynik wyborów uzupełniających daje prawicy reprezentację parlamentarną w izbie, w której dotąd nie miała odrębnej grupy.

Na możliwość startu polityczki wpływa również sprawa zakazu sprawowania urzędów publicznych. Postępowanie dotyczyło asystentów do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej francuski sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie defraudacji funduszy Parlamentu Europejskiego, a późniejsze rozstrzygnięcie sądu odwoławczego zmieniło wymiar zakazu.

W lipcu 2026 roku paryski sąd odwoławczy skrócił okres zakazu sprawowania urzędów publicznych z pięciu lat do 45 miesięcy, czyli trzy lata i dziewięć miesięcy. Zmiana ta umożliwia Le Pen start w wyborach prezydenckich, choć wcześniejszy zakaz stanowił istotną przeszkodę dla jej planów politycznych. 


Wtedy dojdzie do walki o Pałac Elizejski

Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 18 kwietnia 2027 roku. Ostateczne rozstrzygnięcie ma nastąpić w drugiej turze, zaplanowanej na 2 maja. Obecny prezydent Emmanuel Macron, sprawujący urząd od 2017 roku, nie może ubiegać się o reelekcję ze względu na dwie odbyte kadencje. 

W ten sposób wyborcy będą decydować o następcy Macrona, a najnowsze badanie pokazuje możliwy układ sił przed kampanią. Wyniki sondażu nie są prognozą rozstrzygnięcia wyborów, lecz obrazem deklaracji respondentów w konkretnym badaniu. Wskazują jednak, że Le Pen ma znaczną przewagę w wymienionych wariantach drugiej tury.

Ostatnie tygodnie upłynęły formacji na umacnianiu pozycji prawicy we Francji również w sprawach międzynarodowych. Wcześniej Marine Le Pen i Jordan Bardella wydali wspólne oświadczenie potępiające działania Moskwy po rozmowach z Emmanuelem Macronem w Pałacu Elizejskim.   


Fot. Marine Le Pen, szefowa Zjednoczenia Narodowego/Facebook

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka