Przypomnijmy, że do tragicznego zdarzenia doszło 15 sierpnia podczas wesela organizowanego w jednym z hoteli w Wadowicach. 38-letni mężczyzna miał pojawić się na imprezie jako nieproszony gość. Zaczepiał weselników, podkradał alkohol i nie chciał opuścić lokalu. Doszło do bójki, a następnie do interwencji policji. Mężczyzna stracił przytomność i kilka godzin później zmarł w szpitalu. W materiałach wideo widać, jak funkcjonariusze próbują obezwładnić intruza. Te obrazki stanowią dla wielu internautów dowód na to, że to policja jest winna śmierci 38-latka.
Początkowo w związku ze sprawą zatrzymano siedmiu mężczyzn. Najnowsze ustalenia śledczych, do których dotarł portal Wadowice24.pl, wskazują jednak, że w pobiciu mogło uczestniczyć więcej osób.
Osiem osób miało uczestniczyć w pobiciu 38-latka
Spośród siedmiu zatrzymanych sześciu mężczyzn usłyszało zarzuty udziału w pobiciu. W przypadku siódmej osoby zgromadzony materiał miał wykazać, że nie uczestniczyła w starciu. Wszyscy zatrzymani opuścili areszt. Wobec sześciu podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe. – Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego po 15 tys. zł od każdego z sześciu podejrzanych – powiedział portalowi Wadowice24.pl Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Na tym jednak lista podejrzanych się nie kończy. Po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów śledczy uznali, że w zdarzeniu brały udział jeszcze dwie osoby, których nie zatrzymano bezpośrednio po tragedii. Prokuratura wydała postanowienia o przedstawieniu im zarzutów. Trwają czynności zmierzające do ich odnalezienia.
– Po analizie materiału prokurator zdecydował, że dwie inne osoby brały udział zdarzeniu, a nie zostały zatrzymane. Wydał postanowienie o postawieniu zarzutów. Nie ma informacji czy to byli goście weselni. Trwają czynności zmierzające do postawienia im zarzutów. Łącznie 8 osób brało udział w pobiciu tego mężczyzny, takie są ustalenia na obecnym etapie śledztwa – przekazał prokurator Boroń.
Sekcja zwłok przyniosła zwrot. Zmieniono kwalifikację czynu
Najważniejsze dla śledztwa okazały się wstępne wyniki sekcji zwłok 38-latka. Początkowo postępowanie prowadzono pod kątem pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Biegli wykluczyli jednak, aby obrażenia odniesione przez mężczyznę podczas starcia były bezpośrednią przyczyną jego śmierci.
W związku z tym prokuratura zmieniła kwalifikację prawną czynu. Podejrzanym zarzucono udział w pobiciu, a nie pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyźni nie przyznają się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Według informacji Wadowice24.pl potwierdzili jednak swoją obecność na zabezpieczonych nagraniach monitoringu. Ostateczna przyczyna śmierci 38-latka wciąż nie została ustalona. Śledczy czekają na pełną opinię biegłych.
38-latek krzyczał "nie mogę oddychać”. Badana jest interwencja policji
Jednym z rozpalających sieć wątków postępowania pozostaje przebieg interwencji policjantów, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, o czym już wspominaliśmy na początku artykułu.
W internecie pojawiło się nagranie przedstawiające obezwładnianie 38-latka przez funkcjonariuszy. Słychać na nim, jak przyciśnięty do ziemi mężczyzna krzyczy: "nie mogę oddychać”. Następnie traci przytomność. Kilka godzin później zmarł w szpitalu. Policja prowadzi wewnętrzne czynności dotyczące sposobu przeprowadzenia interwencji. Na obecnym etapie żadnemu z funkcjonariuszy nie przedstawiono zarzutów.
– Czekamy na ostateczną opinię biegłych, na ustalenie, co było ostateczną przyczynę śmierci. Jeśli z tej opinii będzie wynikało, że interwencja policji miała wpływ na śmierć mężczyzny będzie można postawić policjantom ewentualne zarzuty. Na tę chwilę nie ma postawionych żadnych zarzutów, policja prowadzi wewnętrzne ustalenia – komentował Mariusz Boroń.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (3)