Z artykułu dowiesz się:
- Jakie skutki przyniesie decyzja prezydenta w sprawie nowej daniny od firm energetycznych.
- Dlaczego prezydent domaga się natychmiastowych obniżek cen paliw.
- Jak Tusk uzasadniał zarzuty wobec Nawrockiego i przypominał o 45 wetach.
- Dlaczego przepisy trafią przed oblicze sędziów TK i jak premier wylicza straty budżetowe spowodowane blokowaniem ustaw.
Nawrocki mówi o politycznych zakładnikach i cenach paliw
W orędziu Karol Nawrocki poinformował, że podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Przed decyzją prezydenta trwał spór o przepisy obejmujące firmy osiągające nadzwyczajne zyski. Prezydent uzasadnił decyzję i przedstawił swoje oczekiwania.– Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – powiedział.
Nawrocki oczekuje, że ceny na stacjach spadną natychmiast i wrócą do poziomu obiecanego w kampanii wyborczej. Zarzucił rządowi Donalda Tuska, że wywiera presję w sprawie paliw.
List żelazny dla Marcina Romanowskiego. Obejrzyj Algorytmy Władzy z mecenasem Rosati:
– Teraz, przy okazji paliw, rząd premiera Tuska po raz kolejny stosuje szantaż. Nie, nie wobec mnie. Stosuje go wobec wszystkich tych, którzy zmagają się z wysokimi cenami paliw – mówił w orędziu Karol Nawrocki.
Sam podpis pod ustawą nie oznacza, że ceny na stacjach spadną tego samego wieczoru. Nawrocki domaga się natychmiastowej obniżki, ale nie wskazał daty, kiedy kierowcy mogliby ją odczuć. Podatek obejmuje nadzwyczajne zyski koncernów i nie obniża automatycznie ceny każdego litra paliwa.
Wcześniej prezydent złożył także własny projekt ustawy dotyczący cen paliw. Zaproponował w nim ograniczenie marż koncernów oraz naliczanie podatku od nadzwyczajnych zysków dopiero od momentu wejścia ustawy w życie. Spór o ceny paliw trwał już w poprzednich dniach.
Salon24 opisywał wcześniej nagranie Tuska, w którym premier apelował do prezydenta o podpisanie ustawy.
Tusk uderzył w Nawrockiego przed orędziem
Przed orędziem prezydenta premier opublikował nagranie w serwisie X. Tusk skrytykował w nim weta Nawrockiego, określając jego działania jako „niszczycielską strategię” opartą na zasadzie „im gorzej, tym lepiej”.Według premiera im trudniejsza sytuacja w Polsce, tym większe problemy rządu. Tusk przypomniał, że w pierwszym roku prezydentury Nawrocki zawetował 45 ustaw. Premier uznał tę liczbę za rekordową i zarzucił prezydentowi, że wykorzystuje weto, by zdobywać kompetencje, których – zdaniem Tuska – nie przyznaje mu konstytucja.
Prezydent Nawrocki używał hasła „po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”. Ja nie mam żadnych wątpliwości po tym roku, że to hasło naprawdę powinno brzmieć „po pierwsze szkodzić Polsce, po drugie służyć interesom innych państw. Albo interesom gospodarczym. Na pewno nie polskim” – mówił premier w nagraniu.
Tusk twierdził, że Nawrocki blokuje działania rządu. To ocena premiera. W orędziu prezydent przedstawił podpisanie ustawy paliwowej jako dowód, że nie chce, by obywatele stali się zakładnikami sporu politycznego.
Podpis i kontrola następcza. Tusk mówi o 8 mld zł
Nawrocki zapowiedział, że po podpisaniu skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że TK oceni przepisy już po ich wejściu w życie.Podpis nie kończy więc sporu o ustawę ani o jej zgodność z konstytucją. Premier ocenił, że bezpośredni koszt dotychczasowych wet Nawrockiego przekroczył 8 mld zł. To szacunek podany przez Tuska, a nie niezależnie potwierdzona kalkulacja. Premier przywołał tę kwotę i liczbę 45 wet, krytykując działania prezydenta.
W orędziu Nawrocki mówił o dziurze budżetowej przekraczającej 150 mld zł i o zadłużeniu państwa. Krytykował rząd za sytuację gospodarczą, a Tusk przedstawiał weta jako źródło kosztów i przeszkodę w realizacji polityki gabinetu.
Fot. Orędzie prezydenta Karola Nawrockiego




Komentarze
Pokaż komentarze (219)