Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rzecznik dyscyplinarna skierowała sprawę Romana Giertycha do warszawskiej izby adwokackiej
- Co zarzuca adwokatowi Nicole Suszek, siostra zaginionego biznesmena Sylwestra Suszka
- Poznasz argument Giertycha w sporze o reprezentowanie szefa Zondacrypto
- Dlaczego Suszek w odpowiedzi zarzuciła Giertychowi kłamstwo
Zarzuty Nicole Suszek o próby wyciągania informacji
Nicole Suszek ujawniła w programie "Gość Wydarzeń” w Polsat News nieznane dotąd kulisy swoich kontaktów ze znanym mecenasem. Kobieta twierdzi, że prawnik sam zabiegał o nawiązanie z nią współpracy. - Pan Roman Giertych w okolicach listopada 2025 r. chciał zostać moim pełnomocnikiem. Miało to dotyczyć spraw przeciwko Marianowi W., czyli "Mańkowi", oraz Przemysławowi Kralowi - stwierdziła.
Kobieta zarzuca adwokatowi nielojalność i próbę zdobycia wrażliwych informacji na temat osób związanych z rynkiem kryptowalut. Wskazała, że obecne działania mecenasa budzą jej głęboki niepokój. - Ta sytuacja jest dla mnie absurdalna. Mecenas Giertych próbował wyciągnąć ode mnie informacje o Przemysławie Kralu, a dziś sam go reprezentuje. Odnoszę wrażenie, że prowadzi jakąś własną grę, wykorzystując swoje polityczne wpływy - oceniła Suszek.
Giertych odpiera krytykę
Mecenas stanowczo odrzuca wszelkie zarzuty formułowane przez siostrę zaginionego przedsiębiorcy. We wpisie opublikowanym na platformie X adwokat oświadczył, że to Nicole Suszek sama zwróciła się do niego o pomoc prawną, a on odmówił przyjęcia pełnomocnictwa w tej sprawie. Padła sugestia, że od teraz siostra zaginionego biznesmena się na nim mści. - Jeszcze w tym roku pani Suszek wysłała do mnie prośbę SMS o udział w publicznej zbiórce pieniędzy na rzecz jej rodziny. Wyraźnie więc nie czuła się źle po naszej rozmowie z 2025 roku. Więcej kontaktu z nią nie miałem - pisał Giertych.
Suszek: Giertych kłamie
Suszek odpowiedziała mecenasowi ponownie na antenie Polsat News w czwartek. - Za wczorajszą wypowiedź na temat Romana Giertycha spłynęła na mnie przeogromna fala hejtu - przyznała. - Szczerze, mogę wprost powiedzieć, że pan Roman Giertych kłamie. - Chyba 25 listopada, przez portal Facebook, skontaktowała się ze mną pani, która poprosiła, żebym się do niej odezwała w sprawie zaginięcia mojego brata. Ja do niej nie oddzwoniłam, nagrałam jej wiadomość głosową, po czym ta pani nagrała do mnie wiadomość głosową, że bardzo zależy jej na tym, żeby skontaktować mnie z panem Romanem Giertychem, ponieważ pan Roman Giertych jest zainteresowany tą sprawą i szuka do mnie kontaktu - opisała Suszek.
- To, co pan Roman Giertych mówi, że to ja się z nim skontaktowałam jest nieprawdą. To, że napisałam maila, również jest nieprawdą. Prawdą jest jedynie to, że pan Roman Giertych chciał, żebym ja w mailu opisała całą sytuację, która była związana z moim bratem i żebym udostępniła informacje na temat pana Przemysława Krala, ale ja tego nie zrobiłam. Również nieprawdą jest to, że w naszej pierwszej rozmowie pan Giertych powiedział mi, że nie będzie mnie reprezentował - dodała.
Dyscyplinarka wisi nad Giertychem
Sytuacja wywołała spore poruszenie w środowisku prawniczym. Giertych pełni funkcję obrońcy prezesa Zondacrypto Przemysława Krala od maja 2026 roku. Informację o podjęciu się obrony biznesmena mecenas ogłosił publicznie w sierpniu 2026 roku, choć wcześniej dementował, by spotkał się z Kralem w Zatoce Perskiej. Według "Rzeczpospolitej" miał tam polecieć razem z Jackiem Dubois, drugim adwokatem szefa Zondycrypto w porozumieniu z Markiem Wełną, naczelnikiem śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej - bez wiedzy kierownictwa instytucji.
Giertych przekonuje, że zainteresowanie rzecznika dyscyplinarnego jest w jego przypadku całkowicie naturalną procedurą. Podkreśla, że samorząd adwokacki rutynowo weryfikuje wpływające do niego sygnały. - Rzecznik dyscyplinarny ma prawo o wszystko pytać. Ja jestem pod stałą kontrolą rzecznika dyscyplinarnego. Właściwie każda sprawa, która się dzieje, jest przez niego kontrolowana. To się odbywa na zasadzie, że rzecznik pyta, ja odpowiadam i w 90 proc. przypadków na tym się kończy - skomentował Giertych.
Rzecznik dyscyplinarna NRA adwokat Ewa Krasowska skierowała sprawę dotyczącą kontaktów i oferowania usług przez Romana Giertycha Nicole Suszek do tamtejszego rzecznika celem wyjaśnienia. O decyzji poinformował dziennik „Gazeta Prawna”.
Głos w tej sprawie zabrał również prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Przemysław Rosati stwierdził, że samo przekazanie materiałów warszawskiemu rzecznikowi nie jest tożsame z automatycznym wszczęciem postępowania dyscyplinarnego wobec adwokata. Zgodnie z zasadami etyki, adwokat nie może sam reklamować swojej działalności ani aktywnie oferować usług, a klient musi z własnej inicjatywy zwrócić się o pomoc adwokacką.
Wątek Zondacrypto i śledztwo w sprawie zaginięcia
Spór o etykę adwokacką toczy się w kontekście śledztwa dotyczącego giełdy Zondacrypto, w którym straty klientów szacowane są na co najmniej 350 mln PLN, a według niektórych szacunków nawet do 2,4 mld PLN. Nicole Suszek to rodzona siostra Sylwestra Suszka, założyciela giełdy kryptowalutowej BitBay, będącej bezpośrednią poprzedniczką Zondacrypto.
Na początku sierpnia 2026 r. śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka. Śledczy intensywnie badają wątki finansowe oraz sprawę zniknięcia biznesmena.
Na polecenie prokuratury policja i CBA zatrzymały trzy osoby w związku ze sprawą Zondacrypto i zaginięciem Sylwestra Suszka, w tym Jaromirę W., Annę P. oraz inwestora giełdowego Rafała Zaorskiego. W związku ze sprawą zatrzymano także prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza, któremu przedstawiono zarzuty płatnej protekcji; sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Według wypowiedzi szefa resortu sprawiedliwości Waldemara Żurka, wszystko wskazuje na to, że w sprawie zaginionego założyciela giełdy doszło do zabójstwa.
Kolejny skandal wokół Giertycha
Sprawa Zondacrypto to kolejne postępowanie, w którym nazwisko Romana Giertycha staje się przedmiotem publicznej dyskusji. Adwokat wielokrotnie podkreślał w mediach, że w ciągu przeszło 30 lat pracy zawodowej żaden sąd dyscyplinarny nigdy go nie ukarał - a miał kilka postępowań, w tym część umorzonych.
Wokół mecenasa toczą się jednak inne postępowania wyjaśniające. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wycieku nagrań z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna. W tym postępowaniu Giertych reprezentował interesy austriackiego biznesmena, który domagał się zapłaty pieniędzy za projekt budowy wieżowców od Jarosława Kaczyńskiego.
Fot. Roman Giertych, poseł KO/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (28)