Posłowie wracają do pracy po wakacjach
Posłowie wracają do pracy po wakacjach

Sejm wraca z wakacji, a branża nikotynowa ostrzega: "Nie ma już czasu na zwłokę"

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Jutro rozpoczyna się trzydniowe posiedzenie izby, a przedsiębiorcy oczekują, że posłowie pilnie zajmą się projektem, który ma uporządkować sytuację na rynku. Każdy kolejny tydzień bez nowych rozwiązań oznacza ryzyko dalszego wzrostu szarej strefy i coraz większą presję na legalnie działające firmy, szczególnie małych i średnich przedsiębiorców. Dlatego szybkie procedowanie UD363 ma dziś wymiar nie tylko gospodarczy, ale również społeczny.

Wcześniejsza ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego 

W ostatnich kilkunastu miesiącach rynek nikotynowy został objęty kilkoma dużymi zmianami regulacyjnymi i podatkowymi. Jedną z nich była nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, dotycząca m.in. urządzeń do e-papierosów. Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał jednak ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Zwracał uwagę przede wszystkim na częstotliwość zmian przepisów dotyczących jednej branży i brak przewidywalności regulacyjnej. Wskazywał, że zaledwie dwa dni przed uchwaleniem ustawy Ministerstwo Finansów przedstawiło kolejny projekt zmian, odchodzący od części przyjętych wcześniej rozwiązań. „Czy można to nazwać inaczej niż właśnie legislacyjny chaos?” – argumentował prezydent. Wokół wcześniejszej ustawy pojawiały się również zastrzeżenia dotyczące różnego traktowania poszczególnych technologii.


Na tym tle UD363 ma być próbą uporządkowania sytuacji. W przeciwieństwie do wcześniejszych, punktowych zmian projekt obejmuje szerzej rynek e-papierosów i zakłada bardziej spójne oraz neutralne technologicznie zasady opodatkowania. Branża przekonuje, że szybkie przyjęcie nowych rozwiązań jest potrzebne także po to, by zakończyć okres regulacyjnej niepewności i odpowiedzieć na coraz poważniejszy problem dynamicznie rosnącej szarej strefy.

Szara strefa rośnie szybciej niż zakładano

Skalę załamania legalnej sprzedaży pokazują dane Centrum Monitorowania Rynku (CMR). W grudniu 2025 r. w legalnych kanałach detalicznych sprzedano zaledwie 60 tys. jednorazowych e-papierosów, podczas gdy rok wcześniej było to 4,46 mln sztuk – oznacza to spadek o około 99 proc. Tak gwałtowna zmiana nastąpiła po wprowadzeniu od września 2025 r. dodatkowej akcyzy w wysokości 40 zł od urządzenia. Przedstawiciele branży wskazywali, że znaczący wzrost cen legalnych produktów spowodował odpływ części konsumentów poza oficjalny rynek.

Podobny niepokojący trend widać na rynku tradycyjnych papierosów. Według najnowszego badania Instytutu Almares udział nielegalnych produktów wzrósł z 4,7 proc. w 2023 r. do 9,7 proc. w pierwszym kwartale 2026 r. Dane pokazują ryzyko, na które od dawna zwracają uwagę eksperci i przedsiębiorcy: gwałtowny wzrost obciążeń fiskalnych może zwiększać różnicę cenową między legalnym a nielegalnym rynkiem i w konsekwencji zachęcać część konsumentów do poszukiwania tańszych produktów poza legalnym obrotem.


"Szara strefa wzrosła o prawie 100 proc. od 2023 r. i po pierwszym kwartale 2026 r. wyniosła 9,7 proc." mówił podczas konferencji w Polskiej Agencji prasowej Andrzej Ludek, prezes zarządu Instytutu Almares.

Łukasz Bernatowicz, ze Związku Pracodawców Business Centre Club, oceniał na tym samym spotkaniu, że wzrost nielegalnego handlu do niemal 10 proc. rynku "cofnął Polskę w walce z szarą strefą o siedem lat".

Podobny problem ma restrykcyjna Australia

Podobny problem widać w Australii, która od lat prowadzi jedną z najbardziej restrykcyjnych polityk antytytoniowych na świecie. Według najnowszych szacunków Australian Bureau of Statistics udział konsumpcji nikotyny pochodzącej z nielegalnych źródeł wzrósł z 12 proc. w 2017 r. do aż 80 proc. w 2025 r. Dane obejmują papierosy, tytoń, e-papierosy i inne produkty nikotynowe. ABS zwraca przy tym uwagę, że ceny legalnych wyrobów tytoniowych od 2016 r. wzrosły niemal trzykrotnie, m.in. w wyniku kolejnych podwyżek akcyzy, podczas gdy ceny produktów nielegalnych pozostawały relatywnie stabilne. Równocześnie wpływy z akcyzy i ceł tytoniowych spadły z 16,3 mld AUD w 2019/20 do prognozowanych 4,1 mld AUD w 2025/26. Australijski przykład pokazuje, jak rosnąca różnica cenowa między legalnym a nielegalnym rynkiem może zwiększać atrakcyjność szarej strefy.


Jednolite zasady dla całego rynku

Projekt UD363 uzyskał poparcie części organizacji pracodawców, w tym Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP, Warszawskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że jednakowe zasady dla wszystkich technologii ograniczają ryzyko faworyzowania wybranych producentów kosztem reszty rynku.

To, czy prace nad UD363 przyspieszą, pokaże posiedzenie Sejmu, które zaczyna się już w środę.

red.

Fot: Posłowie wracają do pracy po wakacjach/Kancelaria Sejmu

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka