Zdjęcie ilustracyjne, fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Zdjęcie ilustracyjne, fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Wódka pada w projekcie raz, piwo 26 razy. Jutro komisja

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 6
W projekcie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości słowo „bezalkoholowe” i jego odmiany pojawiają się 36 razy, „piwo” 26 razy, a „wódka” jeden raz. Jutro zajmie się nim sejmowa Komisja Zdrowia.

Problem jest, tylko akcenty inne

Polska ma realny problem z alkoholem i nikt tego w Sejmie nie kwestionuje. Lekarze i terapeuci od lat wskazują jednak na to samo miejsce: mocne alkohole, a ich symbolem stały się małpki, małe butelki wysokoprocentowego trunku dostępne w każdym sklepie i kupowane już od rana.

W przepisach, nad którymi jutro pochyli się komisja, ciężar rozłożono inaczej. Najwięcej uwagi poświęcono piwu, w tym piwu bez procentów, czyli produktowi, po którym nikt się nie upije. Wódka przewija się przez projekt Polski 2050 raz.

Jutro decydujący dzień w komisji

Podkomisja przyjęła 15 lipca cztery założenia zmian: całkowity zakaz reklamy alkoholu, zakaz nocnej sprzedaży w godzinach od 22 do 6, waloryzację opłat za koncesje oraz zakaz ekspozycji alkoholu na stacjach paliw. O ustaleniach poinformowała posłanka Polski 2050 Wioleta Tomczak.

Sprawozdaniem podkomisji Komisja Zdrowia zajmie się 29 lipca, w pierwszym dniu ostatniego posiedzenia Sejmu przed wakacyjną przerwą. Posłowie pracują nad dwoma projektami: Lewicy (druk 2007) i Polski 2050 (druk 2010), rozpatrywanymi wspólnie, w jednym sprawozdaniu. Różnica między nimi jest jedna, ale zasadnicza. Projekt Polski 2050 zakazuje reklamy również napojów bezalkoholowych, w tym piwa zero procent.


Kto zabiegał o ten zapis

Właśnie o ten zapis od ponad roku zabiega Fundacja GrowSPACE, wcześniej znana głównie z „Tęczowych Piątków” w szkołach i z tematu zdrowia psychicznego nastolatków. Jej kampania „Zero Procent Prawdy” ruszyła 29 kwietnia 2025 roku i domaga się całkowitego zakazu publicznej reklamy alkoholu, ze szczególnym naciskiem na piwo i napoje „zero” sprzedawane pod piwnymi markami.

Skala jest jak na organizację pozarządową nietypowa. Raport, spoty, konferencje prasowe w kolejnych miastach, sondaże zamówione w Ogólnopolskiej Grupie Badawczej i IBRiS, ankiety wśród posłów, obecność przy stole podkomisji. Portal doRzeczy oszacował wartość całego przedsięwzięcia na co najmniej milion złotych.

Fundacja GrowSPACE milczy 

Fundacja nie ujawniła, kto sfinansował samą kampanię, choć pytanie pada publicznie od marca. Salon24 wysłał do GrowSPACE sześć pytań o pieniądze, między innymi o to, czy środki pochodziły od Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. Odpowiedzi nie dostaliśmy.

„Składam wniosek do CBA”

W marcu, na posiedzeniu podkomisji, głos zabrał Janusz Kowalski, wtedy jeszcze poseł PiS, dziś niezrzeszony.

„Składam wniosek do CBA o ujawnienie źródeł finansowania przez fundację GrowSPACE, z którą spotkała się pani poseł Wioleta Tomczak. Ta fundacja prowadzi kampanię zakazującą reklamy piwa i piwa zero. Kto zapłacił za tę kampanię?” — mówił.

Minęły cztery miesiące. Fundacja nie odniosła się do wniosku publicznie, nie wiadomo też, czy CBA podjęło sprawę. Miesiąc temu pojawiła się w sieci „Pajęczyna spirytusu”, anonimowa inicjatywa publikująca mapę powiązań branży spirytusowej z politykami i ekspertami, wskazująca na Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. Salon24 opisywał tę stronę, więcej tutaj:

MP

Zdjęcie ilustracyjne, fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj6 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka