Zapadł werdykt ws. morderstwa Tupaca. Czekano na to 30 lat

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Ława przysięgłych w Las Vegas uznała Duane'a "Keffe D” Davisa za winnego morderstwa pierwszego stopnia legendarnego rapera Tupaca Shakura. Wyrok kończy trwające niemal trzy dekady śledztwo w sprawie zabójstwa, które przed laty wstrząsnęło Ameryką i całym światem, a przez długi czas pozostawało nierozwiązaną zagadką.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jaki werdykt usłyszał oskarżony po błyskawicznej naradzie w Las Vegas
  • Sprawdzisz też, jaka kara grozi 63-letniemu Duane'owi Davisowi
  • W jaki sposób prokuratura udowodniła organizację zamachu na muzyka
  • Kiedy sąd ogłosi ostateczny wymiar kary dla byłego lidera gangu

Werdykt zapadł po procesie, w którym kluczowe okazały się zeznania samego oskarżonego oraz jego publiczne wypowiedzi. Choć Davis nie pociągnął za spust, prokuratura udowodniła, że to on stał za operacją, która doprowadziła do tragicznej śmierci artysty we wrześniu 1996 roku.

Błyskawiczny werdykt ławy przysięgłych

Proces dotyczący śmierci jednej z największych gwiazd hip-hopu dobiegł końca. Jak poinformowała stacja BBC, przysięgli nie mieli wątpliwości co do winy oskarżonego. Werdykt zapadł po trwającym dziewięć dni procesie, w którym zeznawało 24 świadków oskarżenia oraz trzech świadków obrony. Ława przysięgłych obradowała po zamknięciu przewodu zaledwie kilka godzin. Podjęcie ostatecznej decyzji zajęło jej mniej niż trzy godziny. Przysięgli orzekli, że Davis dopuścił się morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją i użyciem broni palnej.

Oskarżony wysłuchał decyzji bez okazania emocji. Duane Davis nie przyznał się do winy przed sądem. Po ogłoszeniu werdyktu zapowiedział również, że będzie odwoływał się od decyzji przysięgłych.

Odwet za pobicie siostrzeńca. Mechanizm zbrodni

Według ustaleń śledczych i materiału dowodowego przedstawionego przez prokuraturę zbrodnia miała charakter gangsterskiego odwetu. Davis zorganizował zabójstwo Tupaca Shakura po wcześniejszej bójce w hotelu MGM Grand, podczas której pobito jego siostrzeńca Orlando Andersona oraz członków powiązanej grupy Mob Piru.

Zgodnie z prawem stanu Nevada współsprawca i organizator zbrodni ponosi taką samą odpowiedzialność karną jak osoba bezpośrednio pociągająca za spust. Prokuratorzy przedstawili precyzyjną rekonstrukcję wydarzeń z tragicznej nocy. Zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że Davis osobiście zdobył pistolet Glock i przekazał go na tylną kanapę białego Cadillaca. Broń trafiła w ręce Andersona, który chwilę później oddał śmiertelne strzały w stronę samochodu wiozącego rapera.

- To on stoi za śmiercią Shakura. Powiedzcie mu, że go słyszycie. Uznajcie go za winnego - apelował do przysięgłych prokurator Binu Palal, cytowany przez Euronews. 


Dowody z autobiografii i wywiadów Davisa

Kluczową rolę w procesie odegrały wcześniejsze publiczne deklaracje samego oskarżonego. Oskarżyciele powoływali się na wypowiedzi Davisa zarejestrowane podczas przesłuchań policyjnych, fragmenty filmu dokumentalnego oraz wspomnienia opisane w wydanej w 2019 roku książce "Compton Street Legend".

Śledczy wielokrotnie podkreślali, że oskarżony sam dostarczył dowodów przeciwko sobie. Publicznie chwalił się swoją rolą w zamachu, opisując w publikacjach i wywiadach szczegóły całej operacji. - Ten facet nagrywa swoje morderstwo, na litość boską - wskazywał prokurator Marc DiGiacomo.

Obrona próbowała podważyć wiarygodność tych relacji. Adwokaci przekonywali, że książka i wystąpienia medialne miały wyłącznie charakter komercyjny, a opisane w nich wydarzenia zostały wyolbrzymione. - Czytacie książkę, która jest fikcją, a nie faktem - argumentował przed sądem adwokat Anthony Sanft. Przysięgli odrzucili jednak tę linię obrony, uznając, że słowa oskarżonego mają wartość dowodową. To właśnie te publiczne deklaracje okazały się decydujące dla losów procesu. 


Tupac - legenda rapu i ikona popkultury

Nagłe odejście 25-letniego rapera wstrząsnęło rynkiem muzycznym na całym świecie. Artysta sprzedał ponad 75 milionów płyt i na stałe zapisał się w historii jako jeden z najbardziej wpływowych twórców hip-hopowych. Znaczenie jego dorobku zostało oficjalnie docenione także po śmierci. W 2017 roku muzyk został pośmiertnie wprowadzony do prestiżowej galerii sław Rock & Roll Hall of Fame, co przypieczętowało jego status legendy amerykańskiej kultury.

Po uznaniu oskarżonego za winnego sąd musi jeszcze wyznaczyć karę, jaką poniesie były gangster. Skazanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie warunkowe. Oficjalne ogłoszenie wymiaru kary przez sąd hrabstwa Clark zaplanowano na 13 października 2026 roku.    


Fot. Tupac Shakur/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka