Z artykułu dowiesz się:
- Jakie długości mają rekordowe odcinki pomiaru w obu kierunkach jazdy
- Ile wynoszą limity prędkości dla osobówek oraz ciężarówek
- W jaki sposób Krajowy Plan Odbudowy sfinansował 43 nowe systemy za 85 mln zł
- Jakie mandaty i punkty karne grożą za przekroczenie średniej prędkości
Nowy rekord na A1. Kamery między Piotrkowem a Kamieńskiem
Najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości w Polsce działa na autostradzie A1 pomiędzy węzłami Piotrków Trybunalski Południe i Kamieńsk. Urządzenia rozpoczęły oficjalną rejestrację naruszeń 26 czerwca 2026 roku. Uruchomienie nowego systemu potwierdził Główny Inspektorat Transportu Drogowego w podsumowaniu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).
Nowy rekordzista na odcinku Piotrków Trybunalski Południe-Kamieńsk jest o zaledwie 89 metrów dłuższy od dotychczasowego lidera na trasie Radomsko-Mykanów. Tym samym kierowcy muszą teraz utrzymywać dyscyplinę prędkości na niespotykanym dotąd dystansie. Co istotne dla zmotoryzowanych, długość kontrolowanego fragmentu różni się w zależności od kierunku jazdy. W stronę Częstochowy system nadzoruje odcinek o długości aż 19,304 km. W stronę Łodzi kamery pracują na dystansie 18,929 km.
Jak informuje CANARD, na monitorowanej trasie obowiązują standardowe autostradowe limity prędkości. Samochody osobowe, motocykle oraz pojazdy dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony mogą poruszać się z maksymalną prędkością 140 km/h. Dla pojazdów ciężarowych, autobusów oraz zespołów pojazdów z przyczepą limit wynosi 80 km/h.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości
Zasada działania systemu znacząco różni się od tradycyjnych fotoradarów punktowych. Kamery notują moment wjazdu i wyjazdu z trasy, odczytując numery tablic rejestracyjnych wszystkich przejeżdżających samochodów. Bez znaczenia pozostaje, którym pasem porusza się dany pojazd.
Na podstawie zarejestrowanego czasu pokonania wyznaczonego odcinka oraz jego precyzyjnie zmierzonej długości system automatycznie wylicza średnią prędkość. Jeśli wynik przekracza dopuszczalny limit, dane trafiają bezpośrednio do centrali CANARD. Kierowca nie uniknie kary przez gwałtowne hamowanie tuż przed bramownicą.
Ten sprzęt monitoruje ruch nieprzerwanie przez całą dobę i w każdych warunkach atmosferycznych. Dzięki temu nie ma znaczenia, czy kierowca przejeżdża kontrolowany fragment w dzień, w nocy, w deszczu czy we mgle.
Inwestycje z KPO na polskich drogach
Zgodnie z informacjami GITD, w ramach przedsięwzięcia finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy zamontowano łącznie 43 nowe urządzenia odcinkowego pomiaru prędkości. Odbiór techniczny ostatniego z tych systemów zakończono 16 czerwca 2026 roku.
Przetarg na dostawę i instalację nowoczesnych urządzeń UnicamVELOCITY 4 wygrała olsztyńska firma Sprint S.A. Całkowity koszt realizacji kontraktu opiewał na blisko 85 milionów złotych. Nowe bramownice pojawiły się na najbardziej niebezpiecznych i newralgicznych ciągach komunikacyjnych w całym kraju.
Wspomniane instalacje objęły również autostradę A2 oraz drogę ekspresową S7. To właśnie tam kierowcy spotkają kolejne zestawy kamer zarządzane przez CANARD. Rozbudowa sieci ma na celu uspokojenie ruchu i obniżenie liczby tragicznych zdarzeń.
Dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wskazują, że na odcinkach objętych dozorem odnotowano spadek liczby wypadków o około 30 procent. Stała obecność kamer skłania kierowców do płynnej i przepisowej jazdy na długich dystansach. Z czasem efekt ten przekłada się na realne zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg.
Mandaty z OPP na A1
Systemy zarządzane przez CANARD pracują z określoną tolerancją. Kary naliczane są wtedy, gdy kierowca przekroczy średnią prędkość o co najmniej 11 km/h. Od tego progu trzeba liczyć się z surowymi konsekwencjami finansowymi oraz punktami karnymi.
Za przekroczenie o 11-15 km/h grozi mandat 100 zł i 2 punkty karne. Jazda o 16-20 km/h za szybko to już 200 zł i 3 punkty. Przekroczenie o 21-25 km/h oznacza 300 zł grzywny i 5 punktów, a o 26-30 km/h - 400 zł i 7 punktów. Poważniejsze wykroczenia kosztują znacznie więcej. Jazda o 31-40 km/h za szybko wiąże się z mandatem 800 zł i 9 punktami karnymi. Przekroczenie limitu o 41-50 km/h oznacza już 1000 zł grzywny i 11 punktów.
Najwyższe stawki przewidziano dla piratów drogowych. Jazda o 51-60 km/h za szybko to mandat 1500 zł i 13 punktów. Przekroczenie o 61-70 km/h kosztuje 2000 zł i 14 punktów. Kto jedzie szybciej o ponad 71 km/h powyżej limitu, zapłaci 2500 zł i otrzyma 15 punktów karnych.
Fot. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (9)