Berek przegłosowany. Człowiek premiera Tuska wysłany do TK

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 62
Koalicja w Sejmie zagłosowała za kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego - mimo krytyki części prawników i organizacji pozarządowych, które sprzeciwiały się reformom za rządów PiS. Opozycja podnosi, że były minister nie spełnia wymogów ustawowych - nie przepracował minimum 10 lat jako radca prawny. Co teraz zrobi Karol Nawrocki?

Sejm poparł Berka 

Za kandydaturą Macieja Berka zagłosowało 226 posłów - większość bezwzględna wynosiła 219. Artur Kotowski zebrał poparcie 184 parlamentarzystów. Przypomnijmy, że faworyt premiera Donalda Tuska, wysunięty przez niego osobiście, był krytykowany przez wielu koalicjantów z Polski 2050 i Lewicy jako zbyt polityczna persona w obliczu zapowiedzi o reformie konstytucyjnego organu państwa. Mimo to tylko w kilku przypadkach posłowie obozu rządzącego sprzeciwili się wysłaniu byłego ministra do TK. Jednym z nich był Franciszek Sterczewski, który dostał się do Sejmu z listy KO. 

- Nie zagłosuję za kandydaturą ministra Macieja Berka na sędziego TK, bo zgodnie z Konstytucją kandydat powinien być niezależny i apolityczny, czego trudno wymagać od nawet najmądrzejszego członka rady ministrów - napisał poseł. 


Wątpliwości wokół kandydatury Berka 

Maciej Berek jest chwalony przez KO za doświadczenie legislacyjne. Donald Tusk mówił, że jego zaletą jest apolityczność i to, że często toczył się z nim spory na temat konstytucyjności ustaw. Urzędnik był jednak przez ponad 2 lata ministrem, odpowiadającym za legislację. I startował z listy PO w 2005 roku do Sejmu - bezskutecznie. Jeśli zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, będzie musiał często się wyłączać.

Nie to jest największym problemem, jaki podnoszą krytycy kandydatury Berka. Według dokumentów, które opublikował poseł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus, polityk nie spełnia ustawowego wymogu 10-letniej praktyki w zawodzie sędziowskim, prokuratorskim, adwokackim i radcowskim. Kandydat do TK twierdzi, że był zarejestrowany w zawodzie ponad 20 lat temu. Tyle że ustawa o funkcjonowaniu TK nie wspomina o wpisaniu na listę, a o faktyczną działalność.  

Maciej Berek przez lata pracował na różnych stanowiskach, w zdecydowanej większości pełniąc funkcje publiczne. - Zawód radcy prawnego wykonywał w kancelarii przez niewiele ponad rok - ustalił Jabłoński w ramach kontroli poselskiej. 

  


Karol Nawrocki odbierze przysięgę od Berka?  

Prezydent Karol Nawrocki może uznać, że Berek nie spełnia kryteriów formalnych i nie odebrać od niego przysięgi, jak od czterech innych kandydatów na sędziów TK, wybranych w obecnej kadencji po 1,5 roku utrzymywania wakatów w instytucji. - Myślę, że dzisiaj Trybunał Konstytucyjny ostatnią rzeczą, której potrzebuje. Kolejny polityk w tym gremium to zły pomysł. Szczególnie jeśli jest on bliskim współpracownikiem premiera - komentowała w czwartek głowa państwa. 

W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Macieja Berka na sędziego TK stosunkiem głosów 16 za, przy 10 przeciw i jednym wstrzymującym się. Podczas tego samego posiedzenia komisja negatywnie zaopiniowała kandydaturę Artura Kotowskiego (11 głosów za, 16 przeciw). 

Premier Donald Tusk i minister Waldemar Żurek zapowiadali, że bez względu na wszystko wrzesień będzie momentem przełomowym dla TK, dlatego niewykluczone, że wybrani przez Sejm wejdą do instytucji w asyście policji. Część prawników, jak Wojciech Sadurski, doradza koalicji utworzenie odrębnego trybunału z inną siedzibą niż przy al. Szucha, która orzekałaby o zgodności ustaw z konstytucją i byłaby respektowana przez rząd.   


Kim jest Maciej Berek? 

Maciej Berek to jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Donalda Tuska. W 2016 roku uzyskał stopień doktora nauk prawnych na Uniwersytecie Warszawskim. Jest radcą prawnym i nauczycielem akademickim, związanym m.in. z Katedrą Prawa Konstytucyjnego UW.

Karierę w administracji publicznej rozpoczął w 1997 roku w Kancelarii Senatu. Później pracował w Najwyższej Izbie Kontroli. W 2005 roku bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej jako formalnie bezpartyjny. W latach 2007–2015 Berek kierował Rządowym Centrum Legislacji, a od 2008 roku pełnił również funkcję sekretarza Rady Ministrów. Pracował w ten sposób zarówno za pierwszych rządów Donalda Tuska, jak i w gabinecie Ewy Kopacz. Później był m.in. dyrektorem Centrum Informacyjnego Senatu oraz dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Do rządu wrócił w grudniu 2023 roku. Donald Tusk powierzył mu stanowisko ministra-członka Rady Ministrów oraz przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów. W 2025 roku został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.  


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj62 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka