Tusk o prezydenckich wetach
- Blokowanie ustawy bardzo przeszkadza i to nie jest moja opinia, tylko opinia szefów służb CBA i Agencji Wywiadu. Bez niej utrudnione jest śledzenie przepływu kryptowalut i finansowania aktów sabotażu – także tych, które miały miejsce w Polsce - mówił premier Donald Tusk w Sejmie, przed głosowaniem ws. odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach. - Nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że nie mamy możliwości jako państwo prześwietlać takich transakcji. Są więc wykorzystywane jako główne źródło finansowania akcji sabotażowych. Prym wiedzie tutaj Rosja - komentował.
- Poprzednio przedstawiłem wiele faktów, które na prawicy nie zrobiły żadnego wrażenia. Ponownie podtrzymaliście weto, chroniąc tych, którzy są ponurymi bohaterami afery Zondacrypto. Dziś i Polska, i wy usłyszycie kilka zdań, które w żadnym wypadku nie będą mogły służyć za usprawiedliwienie innego głosowania niż za przyjęciem ustawy ws. kryptowalut - mówił szef gabinetu, po czym odczytał z kartki fragment zeznań Przemysława Krala. Tusk nie podał jego nazwiska w trakcie wystąpienia - stwierdził jedynie, że mowa o "świadku koronnym" i "szefie Zondacrypto".
Sejm podtrzymał weto
Ostatecznie Sejm trzeci raz zagłosował za utrzymaniem prezydenckiego weta ws. regulacji kryptowalut. Pierwsza próba była 17 kwietnia 2026 r.: za ponownym uchwaleniem ustawy było 243 posłów, przeciw 191, 3 się wstrzymało. Potrzeba było 263 głosów, więc weto zostało utrzymane. Druga próba odbyła się dzisiaj, 4 września 2026 r. — również bez powodzenia. Za odrzuceniem weta było 241 posłów, przeciw 198, 3 się wstrzymało. Wymagana większość wynosiła 266 głosów,
Dziś Sejm już po raz trzeci bezskutecznie próbował odrzucić decyzję Karola Nawrockiego ws. ustawy o rynku kryptoaktywów. 241 parlamentarzystów było za odrzuceniem weta, 198 przeciw, 3 wstrzymujących się.
Tusk cytował świadków ws. Zondacrypto
Według odczytanych przez premiera zeznań osoba pośrednicząca w kontaktach twierdziła, że Zbigniew Ziobro zapoznał się z aktami śledztwa. Były minister sprawiedliwości miał obiecywać "ukręcenie łba" sprawom po powrocie do resortu. Warunkiem miało być jednak odpowiednie wsparcie finansowe w wysokości ok. 2 mln złotych już po zmianie władzy - to z kolei fragment wyjaśnień Przemysława Krala. Ze słów świadka koronnego wynika też, że prezydent Karol Nawrocki obiecał ułaskawić go w przypadku wyroku karnego.
Analiza przytoczonych przez Donalda Tuska zeznań wskazuje również, że rekompensata dla Zbigniewa Ziobry miała zostać wypłacona za pośrednictwem Fundacji Suwerennej Polski, zakładanej przez jego brata. Z cytowanych przez premiera dokumentów wynika, że Przemysław Kral przelał 450 tys. zł na konto Fundacji Instytut Polski Suwerennej, powiązanej bezpośrednio z byłym ministrem.
- Cytat z protokołu Prokuratora Generalnego: "Ziobro przestraszył się. W ostatnim czasie wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył je na swoje potrzeby”. Zeznanie kończy się słowami: "Główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka” - czytał Tusk.
Fot. Premier Donald Tusk/KPRM
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (341)