Maja Ostaszewska od lat angażuje się w obronę praw zwierząt
Maja Ostaszewska od dawna należy do najbardziej aktywnych społecznie postaci polskiego show-biznesu. Aktorka wielokrotnie zabierała głos w sprawach dotyczących ochrony zwierząt oraz ekologii.
Publicznie sprzeciwiała się m.in. sprzedaży żywych karpi przed świętami, odstrzałowi dzików w związku z ASF, wycinkom drzew oraz rozwiązaniom, które – jej zdaniem – nie zapewniają zwierzętom odpowiednich warunków. Celebrytka szczególnie angażowała się w demonstracje wtedy, gdy rządziła Zjednoczona Prawica.
Na początku maja uczestniczyła także w protestach pod hasłem "Mamy dość”, gdzie komentowała kwestie związane z ochroną zwierząt i warunkami przetrzymywania psów w kojcach. – Ktoś, kto traktuje psa jak przyjaciela, nie potrzebuje żadnego kojca – mówiła podczas demonstracji. Ostaszewska przyznawała wcześniej, że jej działalność społeczna miała wpływ na życie zawodowe. W rozmowie z Plejadą w 2019 r. ujawniła, że straciła część kontraktów reklamowych z powodu swoich poglądów i aktywności publicznej.
Burza po kampanii Gino Rossi
Niemały skandal wywołała nowa kampania reklamowa marki Gino Rossi z udziałem Mai Ostaszewskiej. Problemem dla części internautów okazał się fakt, że firma od lat kojarzona jest przede wszystkim ze skórzanym obuwiem oraz akcesoriami. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się pytania o spójność poglądów aktorki z działalnością reklamowanej marki. Internauci zarzucali jej hipokryzję i pytali, "za ile złotych zmienia poglądy”. Dodatkowe emocje wywołały zdjęcia promocyjne, na których Ostaszewska pojawia się w skórzanych butach.
Krytycy zwracali uwagę, że ambasador marki firmuje swoim wizerunkiem całe portfolio producenta, a nie wyłącznie wybrane produkty wykonane z materiałów syntetycznych.
Ostaszewska tłumaczy się z reklamowania Gino Rossi
Sama aktorka nie udzieliła oficjalnego komentarza mediom, jednak odniosła się do dyskusji na Instagramie. - 70 proc. torebek GR nie jest ze skóry zwierzęcej. Te, które pokazuję na zdjęciach, nie pochodzą ze skóry zwierzęcej. Marka ma certyfikaty producenta dbającego o zrównoważoną produkcję. Szuka ciągle alternatyw dla skór zwierzęcych - odparła Ostaszewska w dyskusji.
Przekonują Was argumenty popularnej aktorki?
Fot. Maja Ostaszewska/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (25)