Waldemar Żurek: "Mamy gotowy wniosek o ekstradycję”
Minister sprawiedliwości mówił o sprawie w rozmowie z TVP INFO. Jak zaznaczył, dokumenty dotyczące ekstradycji są już przygotowane. – Chciałem po prostu pokazać sądowi, że mamy gotowy wniosek ekstradycyjny, to właściwie czekamy na was – powiedział Waldemar Żurek.
- Chciałem po prostu pokazać sądowi, że mamy gotowy wniosek ekstradycyjny, to właściwie czekamy na was. Nieście na sobie ten ciężar odpowiedzialności w tak ważnej sprawie dla wszystkich, dla całego społeczeństwa - ocenił. - Zobaczymy, czy to wywrze jakiś efekt – stwierdził Żurek.
Żurek może nie doczekać ekstradycji jako minister
Według zgodnych doniesień mediów - Interii, wp.pl oraz Onetu - Donald Tusk jest niezadowolony z efektów pracy Żurka w zakresie rozliczeń PiS. Premier liczył na to, że po rekonstrukcji latem ub. roku ściganie polityków opozycji znacząco przyspieszy, a jednym z pierwszych aresztowanych będzie Zbigniew Ziobro. Żurek miał przekonywać szefa rządu, że zmiana władzy na Węgrzech przypieczętuje los ściganego w Polsce byłego ministra sprawiedliwości.
Podobne przekonanie wyrażał na posiedzeniach Rady Ministrów Radosław Sikorski, powołując się na rozmowy z ambasadorem USA Tomem Rose'm. Wylot Ziobry do USA skłania obecnie premiera do zmiany na stanowisku ministra sprawiedliwości - rekonstrukcja nastąpi albo latem albo w 3. rocznicę sformowania gabinetu koalicyjnego. Według wp.pl, koalicjanci naciskają też na dymisję minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która mówiła niedawno, że jeździ po Polsce i dostrzega, jak "ludzie cieszą się" z jej reform i zastrzyku gotówki na ochronę zdrowia.
Sąd nie przyspieszył posiedzenia ws. aresztu Ziobry
Kluczowym problemem pozostaje brak prawomocnego postanowienia o tymczasowym areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Warszawski Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się na przyspieszenie posiedzenia dotyczącego aresztu dla polityka PiS. Termin wyznaczono dopiero na 8 września. Według Waldemara Żurka część amerykańskich sądów federalnych może oczekiwać właśnie prawomocnej decyzji w tej sprawie przed rozpoczęciem procedury ekstradycyjnej.
Ziobro przebywa w USA. Śledczy chcą postawić 26 zarzutów
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Prokuratura chce postawić mu 26 zarzutów związanych z nieprawidłowościami dotyczącymi Fundusz Sprawiedliwości. Według śledczych miało dojść do nieprawidłowego wydatkowania środków funduszu. Politykowi grozi kara aż do 25 lat więzienia.
Według eksperta prawa międzynarodowego prof. Ireneusza Kamińskiego, ekstradycja Ziobry - jeśli się powiedzie - będzie toczyła się latami, a skuteczność ewentualnego wniosku polskiej strony do USA może okażać się nikła.
"Nie chcę snuć hipotez dotyczących przebiegu postępowania ekstradycyjnego w USA. Nie potrzeba jednak dużej wyobraźni, by przewidzieć, co w takiej sądowej procedurze zapewne się pojawi, bo musi się pojawić. Pierwsze: przyznanie polskim politykom azylu na Węgrzech i zapowiedź zwycięzcy w wyborach nad Dunajem, jeszcze przed objęciem urzędu premiera oraz poza wszelkimi procedurami, że tę decyzję zmieni" - pisał na łamach wp.pl Kamiński.
"Po drugie, w sprawie Marcina Romanowskiego Interpol odmówił przyznania tzw. czerwonej noty w sprawie międzynarodowego ścigania. Uzasadnienie takich decyzji nie jest publikowane, ale powodem odmowy jest sprzeczność z "duchem Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka" lub istnienie przeszkody "o charakterze politycznym, wojskowym, religijnym lub rasowym" (art. 2 i 3 Statutu Interpolu)" - przypomniał były sędzia ad hoc ETPC.
"Po trzecie, sąd i amerykańskie władze zapewne usłyszałyby sporo o sytuacji w polskim wymiarze sprawiedliwości i prokuraturze. A już konkretniej i w kontekście ściągania polskich polityków - o sposobie nominowania prokuratorów Prokuratury Krajowej, o odwołaniu sędziego Dariusza Łubowskiego po uchyleniu przez niego europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego, o enuncjacjach ministra sprawiedliwości ws. użycia samochodowego bagażnika do przewozu osób. Mógłbym kontynuować" - dodał prof. Kamiński.
Fot. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (9)