Tusk i ABW czerpią od niego wiedzę ws. Zondacrypto. Oskarżony informator służb

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 31
Według premiera Donalda Tuska, Zondacrypto została opanowana przez rosyjską mafię, a świadczyć o tym miała notatka ABW, której treść opisała "Gazeta Wyborcza". Z najnowszych doniesień wynika, że informatorem służb był Krzysztof K. - oskarżony o udział w grupie wyłudzającej VAT oraz powoływanie się na wpływy wśród polityków i służb z rosyjskim śladem. W dodatku mężczyzna jest powiązany z redaktorem Janem Pińskim, skazywanym w sprawach o pomówienia, na którego kanale występuje w roli eksperta.

Rosyjska mafia w Zondacrypto? W opinii jednego "sygnalisty" 

Jak opisano w publikacji Wirtualnej Polski "Pomawia ministrów o łapówkarstwo. Prokuratura słucha go w sprawie Zondacrypto”, informacje o rzekomych związkach giełdy z rosyjską mafią miał przekazywać śledczym Krzysztof K. Mężczyzna jest oskarżony m.in. o udział w grupie zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT przy handlu z Rosjanami oraz o przyjęcie 300 tys. zł za powoływanie się na wpływy.

Według autorów tekstu Krzysztof K. po postawieniu mu zarzutów miał zacząć przedstawiać własną wersję wydarzeń dotyczącą działalności giełdy i jej kontaktów biznesowych. Szymon Jadczak napisał, że historia o rosyjskich powiązaniach człowieka współpracującego z Zondacrypto miała zostać "wymyślona” przez Krzysztofa K., a śledczy mimo to analizowali przekazywane przez niego informacje.  


Premier Donald Tusk mówił o rosyjskiej mafii

Sprawa nabrała politycznego rażenia po wypowiedzi premiera Donalda Tuska z połowy kwietnia 2026 roku. Szef rządu, powołując się na notatkę ABW, stwierdził wtedy, że "kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii”. Według wcześniejszych ustaleń służb kontrolę nad giełdą miała przejąć tzw. mafia tambowska z Petersburga. Grupa została rozbita wiele lat temu, a jej liderzy przebywają w więzieniach. Tymczasem do przejęcia wpływów nad Zondą po upadku BitBay - firmą zaginionego jej szefa, Sylwstra Suszka - miało dojść w latach 2021-2022. 

Kim jest Krzysztof K.? Gość Pińskiego, oskarżony o zorganizowaną grupę przestępczą 

Według publikacji Krzysztof K. był wcześniej menedżerem spółek państwowych. Obecnie ciąży na nim akt oskarżenia dotyczący udziału w grupie przestępczej zajmującej się wyłudzeniami VAT. Poza tym to przedsiębiorca z branży kryptowalut. 

Śledczy twierdzą, że grupa miała prowadzić fikcyjny obrót granulatem tworzyw sztucznych sprowadzanym z Rosji. Proceder miał polegać na pozorowanym transporcie towaru przez Polskę i Słowację w celu uzyskiwania zwrotów VAT. W sprawie pojawiają się również nazwiska dwóch Rosjan – Walerija B. i Sergieja P. Według aktu oskarżenia Krzysztof K. miał przyjąć pieniądze i zagraniczne wyjazdy w zamian za zapewnianie ochrony grupie zajmującej się wyłudzeniami.

Po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu Krzysztof K. zaczął publicznie formułować oskarżenia wobec polityków i przedstawicieli służb. W internetowych materiałach miał oskarżać o korupcję m.in. Marcina Kierwińskiego, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Adama Bodnara i Tomasza Siemoniaka. Wp.pl przypomina, że nie przedstawiono ani jednego dowodu na potwierdzenie tych zarzutów.  Według rzecznika Prokuratury Krajowej w systemie znajduje się kilkadziesiąt zawiadomień składanych przez Krzysztofa K. w różnych częściach kraju.  

Co ciekawe, Krzysztof K. występuje jako ekspert na kanale Jana Pińskiego - to redaktor, który przedstawia teorie spiskowe i atakuje polityków oraz dziennikarzy, często przegrywając procesy o pomówienie. Jego portal, wiesci24.pl, jest utożsamiany z grupą internetową, wspierającą posła Romana Giertycha. O rosyjskich wpływach w ZondzieCrypto i powiązaniach z PiS oraz Konfederacją pisał w mediach społecznościowych inny gość kanału Pińskiego - Tomasz Kisielewicz, który publikuje na X pod pseudonimem "Wiejski". Treści o powiązaniach branży kryptowalut z Rosją, Karolem Nawrockim i PiS promuje w mediach społecznościowych mecenas Roman Giertych.

Wszystkie te posty wzmacniały narrację premiera i "Gazety Wyborczej" o przejęciu giełdy kryptowalut przez rosyjską mafię, którego - jak wynika z artykułów wp.pl - nie było lub nie ma na to dowodu poza opiniami Krzysztofa K. 


Zaginięcie Sylwestra Suszka i upadek Zondacrypto

Sprawa Zondacrypto pozostaje związana z niewyjaśnionym zaginięciem wspomnianego Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, która później działała pod marką Zondacrypto. Suszek zaginął w 2022 roku. Według części ustaleń mógł paść ofiarą porachunków związanych ze środowiskiem kryptowalutowym.

Po jego zaginięciu stery spółki przejął Przemysław Kral. Firma rozpoczęła intensywną ekspansję marketingową w Europie, sponsorując wydarzenia sportowe i inicjatywy polityczne. Na początku kwietnia 2026 roku Zondacrypto upadła, pozostawiając – według medialnych doniesień – dziesiątki tysięcy klientów ze stratami liczonymi w setkach milionów złotych. Kral wyjechał z Polski, prawdopodobnie przebywa w Izraelu. 

Pod koniec marca naczelnik śląskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej Marek Wełna spotkał się z Krzysztofem K. w związku ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Suszka w siedzibie prokuratury. Mimo że K. ma status oskarżonego i grozi mu wiele lat więzienia. Z rozmowy sporządzono notatkę służbową, a przekazane materiały mogą zostać wykorzystane w postępowaniu. 

 

Fot. Zondacrypto/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj31 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo