Departament Stanu USA odmawia komentarza
Rzecznik Departamentu Stanu USA w rozmowie z PAP na temat podróży Zbigniewa Ziobry z Węgier do Stanów Zjednoczonych podkreślił, że administracja amerykańska nie może ujawniać informacji dotyczących wiz oraz dokumentów wjazdowych konkretnych osób. – Z uwagi na poufność danych wizowych nie mamy żadnych informacji w tej sprawie – przekazał przedstawiciel amerykańskiej dyplomacji.
To standardowa praktyka władz USA. Departament Stanu bardzo rzadko komentuje indywidualne przypadki dotyczące wydawania lub cofania wiz. Wyjątki pojawiały się głównie w sprawach o dużym znaczeniu politycznym lub bezpieczeństwa.
Również Biały Dom oraz Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA nie odpowiedziały na pytania dotyczące okoliczności wjazdu Ziobry do USA.
Polskie MSZ pyta USA i Węgry
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że Polska zamierza zwrócić się do władz amerykańskich i węgierskich z pytaniami dotyczącymi podstawy prawnej podróży byłego ministra.
– Zapytamy między innymi o to, jakie dokumenty umożliwiły mu przekroczenie granic i dały tytuł wjazdu do USA po unieważnieniu jego paszportów – zapowiadał rzecznik MSZ.
Sprawa budzi dodatkowe zainteresowanie dziennikarzy i polityków, ponieważ wcześniej m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ogłaszał unieważnienie polskich paszportów Ziobry.
Czym jest paszport genewski?
Sam Ziobro twierdził wcześniej, że korzysta z dokumentu wydanego mu na Węgrzech po uzyskaniu tam azylu. Były minister mógł podróżować z wykorzystaniem tzw. paszportu genewskiego, czyli dokumentu podróży wydawanego osobom objętym ochroną międzynarodową.
Tak zwany paszport genewski to potoczna nazwa dokumentu podróży dla uchodźcy, wydawanego na podstawie Konwencji genewskiej dotyczącej statusu uchodźców. W Polsce zasady jego wydawania określa m.in. Urząd do Spraw Cudzoziemców oraz przepisy ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP.
Dokument taki może zostać wydany osobie posiadającej status uchodźcy lub objętej ochroną międzynarodową. Umożliwia on legalne przekraczanie granic i pełni funkcję zbliżoną do paszportu państwowego, choć nie oznacza obywatelstwa kraju, który go wydał.
Dokument podróży dla uchodźcy jest ważny zwykle przez określony czas i może być uznawany przez inne państwa jako podstawa do ubiegania się o wizę lub wjazd. Osoba z paszportem genewskim musi unikać powrotu do kraju. Jak czytamy na stronie "Instytutu na rzecz prawa", "mogłoby to wpłynąć na jego status uchodźcy, tj. wszczęcie postępowania administracyjnego mającego na celu pozbawienie statusu uchodźcy".
Zdziwienia domysłami ze strony przedstawicieli MSZ i resortu sprawiedliwości nie kryje prof. Ireneusz Kamiński. - Czytam, że Prokuratura Krajowa, a nawet Ministerstwo Spraw Zagranicznych deliberują, na podstawie jakiego dokumentu i w jakim trybie Zbigniew Ziobro wyjechał do USA. Uprzejmie podpowiadam - choć to już wiedza elementarzowa na pewnym poziomie: na podstawie tzw. dokumentu/paszportu genewskiego, do którego wydania państwa udzielające ochrony międzynarodowej są zobowiązane na mocy art. 28 Konwencji genewskiej z 28 lipca 1951 r. dotyczącej statusu uchodźców - napisał prawnik.
Fot. Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (33)