Prokuratura ściga Obajtka. "Czekam na zarzuty, bo źle przeszedłem przez pasy"

Redakcja Redakcja Śledztwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 13
Waldemar Żurek przekazał przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Daniela Obajtka do odpowiedzialności karnej skarbowej. Śledczy twierdzą, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na możliwość popełnienia przez europosła dwóch przestępstw skarbowych związanych z deklaracjami podatkowymi za 2020 rok. Obajtek ironicznie skomentował wniosek Żurka do europarlamentu.

Ponieważ Daniel Obajtek jest posłem do Parlamentu Europejskiego, wszczęcie postępowania karnego wymaga wcześniejszego uchylenia immunitetu przez europarlament. To już trzeci wniosek o uchylenie immunitetu byłemu prezesowi Orlenu. Poprzednie zostały skierowane w grudniu 2024 roku oraz w lipcu 2025 roku.

Jakie zarzuty chce postawić prokuratura Obajtkowi? 

Według śledczych Daniel Obajtek miał podać nieprawdę w korekcie deklaracji PIT-36 za 2020 rok oraz w deklaracji DSF-1 dotyczącej daniny solidarnościowej. Prokuratura wskazuje, że europoseł nie wykazał przychodów z nieodpłatnych świadczeń o łącznej wartości ponad 3 mln zł. Chodzi m.in. o bezgotówkowe finansowanie kosztów opieki medycznej przez Orlen oraz nakłady poniesione przez Fundację Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP” na remont należącej do niego nieruchomości w gminie Choczewo.

Zdaniem śledczych miało to doprowadzić do narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku dochodowego od osób fizycznych o 968 tys. zł i daniny solidarnościowej o ponad 121 tys. zł. Przypomnijmy, że danina solidarnościowa to dodatkowy podatek płacony przez osoby osiągające dochody przekraczające 1 mln zł rocznie. 


Śledztwo ws. deklaracji podatkowych Daniela Obajtka

Postępowanie rozpoczęło się 27 czerwca 2024 roku, kiedy Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy wszczął kontrolę dotyczącą rozliczeń podatkowych Daniela Obajtka za 2020 rok. W październiku 2025 roku kontrolę przekształcono w postępowanie podatkowe, a 5 stycznia 2026 roku wszczęto śledztwo nadzorowane przez Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

W toku postępowania ustalono, że Daniel Obajtek był właścicielem nieruchomości w gminie Choczewo, zabudowanej zabytkowym dworkiem o powierzchni około 1151 m kwadratowych. Na podstawie umowy z 2018 roku nieruchomość została nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP”. Fundacja miała przeprowadzić modernizację obiektu i stworzyć tam centrum rehabilitacyjno-szkoleniowe. Według ustaleń śledczych w latach 2018–2019 wykonano prace remontowe warte ponad 3 mln zł. Następnie w kwietniu 2020 roku rozwiązano umowę użyczenia nieruchomości.

Prokuratura twierdzi, że w wyniku zwrotu nieruchomości Daniel Obajtek uzyskał korzyść majątkową odpowiadającą wartości wykonanych remontów, co powinno zostać uwzględnione w deklaracjach podatkowych.   


Komentarz Obajtka do nadchodzących zarzutów 

Jak komentuje wniosek Żurka do PE sam zainteresowany? - Miało być pociąganie mnie do odpowiedzialności za współpracę z Saudyjczykami, za fuzję Orlenu z Lotosem, za małe reaktory atomowe. Sprawy te albo umarzają (jak w przypadku SMR-ów), albo kontynuują i się tym chwalą (jak w przypadku bezpieczeństwa dostaw). Szukają więc pseudoafer - napisał Obajtek. 

- Co do świadczeń: wszystkich rozliczeń dokonywało Centrum Usług Korporacyjnych. Jeśli zaś chodzi o nieruchomość w gminie Choczewo: była oddana do użytkowania na wiele lat przez Fundację Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP” i nie ja ponosiłem koszty, nie było w związku z tym żadnego przysporzenia. Czekam na wniosek o uchylenie mi immunitetu za to, że źle przeszedłem przez pasy - dodał.    



Fot. Europoseł Daniel Obajtek/Anita Walczewska/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo