Z artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się na przystanku w Bielsku Podlaskim
- Jak przebiegał atak na siostrę zakonną
- Jakie zarzuty usłyszał 26-letni obywatel Ukrainy
- Jaka kara może grozić za przestępstwo o charakterze chuligańskim
Zdarzenie miało miejsce na jednym z przystanków autobusowych. Jak relacjonowała pokrzywdzona, młody mężczyzna nagle podbiegł do niej, zaczął ją obrażać i szarpać za krzyż zawieszony na szyi. W pewnym momencie napastnik zerwał symbol religijny i rzucił go na ulicę. Po wszystkim próbował wsiąść do autobusu i odjechać z miejsca zdarzenia.
Siostra zakonna próbowała zatrzymać napastnika
Według relacji kobiety udało jej się uniemożliwić mężczyźnie wejście do autobusu. Napastnik po chwili uciekł z przystanku. Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze zastali tam pokrzywdzoną oraz świadka zdarzenia. Po uzyskaniu rysopisu sprawcy rozpoczęto poszukiwania.
26-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany jeszcze tego samego dnia na jednym z osiedli w Bielsku Podlaskim.
Jakie zarzuty usłyszał obywatel Ukrainy?
Mężczyzna usłyszał zarzuty znieważenia siostry zakonnej z powodu jej przynależności wyznaniowej oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Śledczy zakwalifikowali jego zachowanie również jako występek o charakterze chuligańskim. Taka kwalifikacja może wpłynąć na zaostrzenie wymiaru kary.
Za zarzucane czyny grozi mu nawet do 3 lat więzienia. W przypadku uznania czynu za chuligański kara może zostać zwiększona o połowę, co oznacza, że 26-latkowi grozi nawet 4,5 roku pozbawienia wolności.
Przestępstwa na tle wyznaniowym
Przypomnijmy, że polskie przepisy przewidują odpowiedzialność karną za znieważanie osób z powodu ich przynależności religijnej oraz za naruszanie wolności sumienia i wyznania. W takich sprawach istotne znaczenie ma zarówno sam przebieg zdarzenia, jak i motyw działania sprawcy. Ostateczna ocena prawna będzie należeć do sądu.
Fot. Policja w Bielsku Podlaskim
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)