Miszalski już nie jest pro-LGBT. Marsz Równości bez prezydenta Krakowa

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Prezydent Aleksander Miszalski, który w poprzednich latach przełamał wieloletnią tradycję i jako pierwszy włodarz Krakowa uczestniczył w Marszu Równości, w tym roku nie pojawi się na wydarzeniu organizowanym przez stowarzyszenie „Queerowy Maj”. Jednocześnie magistrat przygotował szeroko zakrojone obchody majówki o wyraźnie patriotycznym charakterze. Otoczenie prezydenta miasta tłumaczy absencję na marszu przyczynami rodzinnymi, podczas gdy w mieście dzień po imprezie środowisk LGBT odbędzie się referendum nad jego odwołaniem.

Miszalski przeszedł do historii i na tym koniec 

Marsz Równości w Krakowie odbędzie się w tym roku po raz 22. Przez lata władze miasta zachowywały wobec wydarzenia dystans. Były prezydent Jacek Majchrowski od 2021 roku obejmował marsz honorowym patronatem, ale nigdy nie zdecydował się osobiście w nim uczestniczyć.

Zmieniło się to dopiero po objęciu urzędu przez Aleksandra Miszalskiego. W 2024 roku już pierwszego dnia swojej prezydentury zdecydował o objęciu wydarzenia patronatem honorowym, a następnie sam pojawił się na czele pochodu - przypomina "Gazeta Wyborcza". Rok później ponownie uczestniczył w marszu razem ze współpracownikami, niosąc transparent z hasłem „Kraków dla równości”. Ubiegłoroczna edycja odbywała się pod hasłem „Kraków Miastem Queerów Polskich”, co organizatorzy tłumaczyli jako próbę przypomnienia, że społeczność LGBTQ+ od lat współtworzy historię i tożsamość miasta. 


Marsz Równości 2026 w Krakowie. Hasło nawiązuje do „Roty”


Tegoroczny Marsz Równości ma odbyć się pod hasłem zaczerpniętym z „Roty” Marii Konopnickiej – „Nie rzucim ziemi”. Przedstawiciele stowarzyszenia „Queerowy Maj” podkreślają, że wybór sloganu ma pokazać, iż osoby LGBTQ+ są częścią polskiego społeczeństwa i chcą pełni praw oraz bezpieczeństwa dla swoich rodzin. Według środowisk LGBT hasło ma wymiar patriotyczny i uświadamia, że ta społeczność także współtworzy Polskę.

Choć prezydent Krakowa ponownie objął wydarzenie patronatem honorowym, tym razem nie pojawi się na trasie przemarszu. Jak przekazała rzeczniczka prezydenta Joanna Krzemińska, powodem są wcześniej zaplanowane zobowiązania rodzinne. W dniu marszu Miszalski ma uczestniczyć w komunii swojego chrześniaka poza Krakowem.

Magistrat podkreśla jednocześnie, że decyzja nie ma związku z referendum zaplanowanym w Krakowie na 24 maja. Marsz Równości odbędzie się dzień wcześniej, czyli 23 maja, już w czasie obowiązywania ciszy referendalnej. 


Przeciwnicy Miszalskiego łączą Marsz Równości z referendum

Nieobecność prezydenta komentowana jest także w kontekście rosnącego sporu wokół Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Profil Blade Runners SCT Kraków, skupiający przeciwników SCT i zwolenników referendum, już wcześniej publikował wpisy zestawiające poparcie Miszalskiego dla Marszu Równości z krytyką polityki miasta dotyczącej transportu, cen biletów komunikacji miejskiej czy nagród dla urzędników. Dla części przeciwników władz miasta udział prezydenta w marszu miał być dowodem oderwania od problemów mieszkańców.

Z kolei urząd miasta przygotował rozbudowane obchody majówki - czytamy w "Gazecie Wyborczej". W przeciwieństwie do ubiegłego roku, gdy aktywność prezydenta ograniczyła się głównie do dekoracji miasta flagami, tym razem Aleksander Miszalski uczestniczy w wydarzeniach. 

Patriotyczna majówka w Krakowie

1 maja prezydent przeszedł z mieszkańcami traktem królewskim, niosąc stumetrową flagę Polski. Finałem wydarzenia na Wawelu było wspólne odśpiewanie hymnu państwowego. Dziś na krakowskich Błoniach Miszalski razem z harcerzami rozdaje mieszkańcom biało-czerwone flagi. Niewykluczone, że takie zaangażowanie samorządowca ma na celu przyciągnięcie choćby minimalnej części wyborców PiS i Konfederacji, by osłabić frekwencję w referendum. 

W ubiegłym roku, tuż przed wiecem wyborczym Rafała Trzaskowskiego z krakowskiego Rynku zniknęły flagi z hasłem „Kraków dla Równości”. Tęczowe symbole zostały wtedy zastąpione biało-czerwonymi flagami. Mimo wsparcia dla kandydata KO w wyborach prezydenckich, przegrał w głosowaniu. Czy ten sam los spotka Aleksandra Miszalskiego w referendum 24 maja? Według ostatnich sondaży z Krakowa to dość prawdopodobny scenariusz.  


Fot. Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa/EAST NEWS/Artur Barbarowski

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo