Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Paweł Kozanecki jest poszukiwany
- Jakie są najnowsze informacje o jego możliwym miejscu pobytu
- Jak przebiega śledztwo i działania policji
- Jakie decyzje zapadły w jego sprawie przed wydaniem listu gończego
Wypadek i wyrok. Tragedia, która wstrząsnęła Polską
Do tragedii doszło we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo–Jeziorany. Kozanecki, kierując Mercedesem, zjechał na przeciwległy pas i doprowadził do czołowego zderzenia z Audi80. W wyniku wypadku zginęły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat.
Sprawa zyskała rozgłos po jego wypowiedzi o aucie ofiar jako "trumnie na kółkach”. W konsekwencji Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi zakazała mu wykonywania zawodu - ale trzy lata po wypadku. Prawomocny wyrok zapadł w marcu 2026 roku – zaledwie 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności.
Po oddaleniu wniosku o odroczenie kary sąd nakazał doprowadzenie skazanego do zakładu karnego. Gdy policja nie zastała go w miejscu zamieszkania, wydano list gończy. Jednocześnie jego pełnomocnik złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Nie został on jeszcze rozpoznany przez sąd.
Sąsiedzi widzieli Kozaneckiego przed domem
Mimo poszukiwań pojawiają się relacje świadków. Sąsiedzi twierdzą, że widzieli Kozaneckiego 3 maja wieczorem na osiedlu Złotno w Łódzi. – Przyjechał na rowerze, a potem odjechał – relacjonują w "Super Expressie". Wcześniej, przez około dwa tygodnie, miał być rzadziej widywany w okolicy. Sąsiedzi zastanawiali się, dlaczego ostatnio mniej widać Kozaneckiego. Przypuszczali, że mógł pójść do więzienia.
To nie jedyne doniesienia. Według świadków cytowanych przez wp.pl, Kozanecki miał przebywać także w Dziwnowie. Inne źródła wskazują, że był widziany w Łodzi po prawomocnym wyroku i poruszał się samochodem - mimo nałożonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policja potwierdza jedynie, że otrzymuje liczne sygnały, które są na bieżąco analizowane.
Jak informują służby, sprawą zajmują się funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Szczegóły działań nie są ujawniane. – Cały czas pracujemy nad jego zatrzymaniem – przekazują mediom policjanci.
Fot. Paweł Kozanecki, łódzki adwokat poszukiwany listem gończym/East News/Artur Szczepański/REPORTER
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (24)