Czarzasty krytykuje Amerykanów za Ziobrę. "Czas przemyśleć wspólne decyzje"

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 42
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w Radiu Zet nie krył rozczarowania postawą USA, które przyjęły Zbigniewa Ziobrę, mimo że polska prokuratura chce mu postawić zarzuty. Druga osoba w państwie zapowiedziała nawet, że wspólna polityka polsko-amerykańska może zostać poddana korekcie. Czarzasty wspomniał również, że nie zapoznawał się z aneksem z likwidacji WSI i tego nie uczyni, a jeśli prezydent Karol Nawrocki to zrobi, to powinien podać się dymisji.

Pytany przez Bogdan Rymanowski, czy Polska powinna wystąpić do USA o ekstradycję Ziobry, marszałek Sejmu odpowiedział jednoznacznie. – Tak – stwierdził Włodzimierz Czarzasty. Polityk odniósł się także do scenariusza, w którym administracja amerykańska odmówiłaby wydania byłego ministra sprawiedliwości.

– Jeśli władze amerykańskie, nasz najbliższy przyjaciel, nie wydadzą pana Ziobry, to będziemy musieli jako państwo polskie przemyśleć jeszcze raz politykę w stosunku do różnych decyzji, które mamy wspólnie z USA podejmować – powiedział lider Lewicy. 

"To nie pomaga w budowaniu przyjaźni”

Czarzasty podkreślał, że zatrzymanie Ziobry w USA i brak współpracy przy jego wydaniu mogłyby negatywnie wpłynąć na relacje między Warszawą a Waszyngtonem.

– Zatrzymanie Ziobry w USA przez Stany Zjednoczone nie pomaga w budowaniu zaufania, budowaniu przyjaźni i wspólnej grze po jednej stronie – ocenił marszałek Sejmu. Polityk zwracał uwagę, że Polska i USA są sojusznikami w ramach NATO, a sam Donald Trump wielokrotnie podkreślał dobre relacje z Karol Nawrocki.

– Trzeba przemyśleć taką rzecz, jak to jest z tą przyjaźnią. Uważam, że ona jest prawdziwa. Uważam, że powinniśmy o USA zabiegać. Ale my mamy interesy w USA, USA mają interesy u nas. To wszystko musi się równoważyć, a NATO i przyjaźń wieloletnia o wiele bardziej zobowiązuje niż bronienie potencjalnego bandyty i złodzieja, któremu grozi 25 lat więzienia – pytał retorycznie Czarzasty. 

Marszałek Sejmu wskazał również, że w najbliższym czasie polski parlament ma przyjąć uchwałę dotyczącą 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych. Dokument ma być symbolem przyjaznych relacji między krajami i zostanie przekazany stronie amerykańskiej przez Pawła Kowala. – Na pewno nie będzie gestem dobrej woli przetrzymywanie człowieka, który jest potencjalnie złodziejem, zagrożonym 25 latami więzienia – powtarzał Czarzasty.  


Aneks z likwidacji WSI? Nie będzie opinii, a prezydent powinien podać się do dymisji

Włodzimierz Czarzasty jest przeciwnikiem ujawniania aneksu do raportu z likwidacji WSI. Ujawnił, że otrzymał "worek" z dokumentem, ale Kancelaria Sejmu jej nie otwierała, bo... nadawcą przesyłki nie był osobiście Karol Nawrocki.  

- Nie ma na razie przedmiotu... - kontynuował Czarzasty. - My nie wiemy, co przesłał prezydent. Nie wiemy, co to jest - dodał. - Prezydent mówi, że nam coś przysłał, ale to nie on nam przysłał - stwierdził marszałek Sejmu. Na pytanie, kto był nadawcą dokumentu, Czarzasty przyznał Rymanowskiemu, że BBN. - To jest to organ prezydenta - dziwił się redaktor w Radiu Zet. Zdaniem Czarzastego, ujawnienie aneksu "może zakończyć się tragicznie dla Polski", a Nawrocki wtedy powinien podać się do dymisji z urzędu głowy państwa.  

- Prezydent do dymisji - jeśli nie rozumie gdzie jest interes Polski to musi to przemyśleć - ocenił marszałek Sejmu. 


Fot. Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj42 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka