Niespokojnie w koalicji przed głosowaniami. Zembaczyński rzucił wyzwiskiem

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 29
Większość sejmowa najprawdopodobniej obroni w głosowaniach nad wotum nieufności ministrów Paulinę Hennig-Kloskę i Jolantę Sobierańską-Grendę. Mimo to widać w koalicji napięcia gołym okiem. W Polsat News Witold Zembaczyński zwyzywał od mend każdego, kto chciałby zagłosować wspólnie z opozycją.

Głosowanie nad odwołaniem Pauliny Hennig-Kloski i niesforna Polska 2050

Opozycja złożyła wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską. Głosowanie ma odbyć się podczas posiedzenia Sejmu, a napięcie wokół kłopotów członka rządu rośnie również wewnątrz koalicji rządzącej. Dodatkowe emocje wywołały doniesienia o możliwym braku pełnego poparcia ze strony części polityków związanych z Polską 2050.

Niektórzy parlamentarzyści mieli publicznie sugerować, że mogą poprzeć odwołanie minister. Mimo to stanowisko partii jest takie, że mimo krytyki i sporów Polska 2050 ostatecznie nie zagłosuje wspólnie z PiS i Konfederacją.  


Witold Zembaczyński ostro o koalicjantach

Podczas programu "Debata Gozdyry” w Polsat poseł Witold Zembaczyński skomentował awanturę wokół głosowania. Polityk przekonywał, że członkowie koalicji powinni wspierać rząd, a nie głosować razem z opozycją przeciwko ministrom.

– Nie po to wygraliśmy z tym demonicznym PiS-em w 2023 roku, nie po to 11 milionów ludzi wyciągnęliśmy z domu, żeby potem ktoś nie rozumiał tego, że bycie w koalicji rządzącej, bycie w koalicji 15 października, to jest popieranie Rady Ministrów, a nie jej rozbieranie z opozycją – mówił polityk KO.

Największe kontrowersje wywołały jednak jego kolejne słowa. – Jeżeli ktoś tak zrobi, stawia się poza opozycją i dla mnie będzie nielojalną mendą – grzmiał Zembaczyński.

Na wypowiedź posła KO zareagowała posłanka Barbara Oliwiecka związana z ugrupowaniem Centrum. Polityk skrytykowała język użyty przez Zembaczyńskiego i zaapelowała o większy umiar w publicznej debacie.

– Panie pośle, to jest dla mnie nieakceptowalny język. Sytuacja jest trudna, ale nie powinniśmy tak mówić o koalicjantach, nie powinniśmy tak mówić o nikim – stwierdziła.

Mimo uwagi w studiu Witold Zembaczyński podtrzymał swoje stanowisko. Podkreślił, że głosowanie nad odwołaniem minister traktuje jako "test lojalności” wobec koalicji rządzącej.

  


Fot. Witold Zembaczyński, poseł KO/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj29 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka