Rose o "aparatczyku" Czarzastym. Ambasador USA ma dość marszałka Sejmu

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 80
- Ten człowiek jest zagrożeniem dla polsko-amerykańskich relacji - tak Thomas Rose, ambasador USA w Polsce, określił Włodzimierza Czarzastego. Marszałek Sejmu jest od kilku miesięcy pomijany w kontaktach administracji amerykańskiej z Warszawą za publiczną krytykę Donalda Trumpa w kontekście Nagrody Nobla. Teraz rozzłościł Stany Zjednoczone wypowiedziami z wywiadu dla "Financial Times".

Czarzasty krytykuje Trumpa. "Lider chaosu”

W wywiadzie dla „Financial Times” marszałek Sejmu nie ukrywał swojej negatywnej opinii o amerykańskim prezydencie. Nazwał Trumpa "liderem chaosu” i zarzucił mu irracjonalne działania w związku z geopolityką. Czarzasty poszedł dalej, sugerując, że administracja USA ingeruje w europejskie wybory, jak choćby na Węgrzech, gdzie wiceprezydent J. D. Vance wspierał na finiszu kampanii premiera Viktora Orbana. To właśnie ten wątek okazał się punktem zapalnym dla reakcji strony amerykańskiej. 


Ambasador USA odpowiada ostro Czarzastemu. "Aparatczyk"

Reakcja była natychmiastowa. Ambasador USA w Polsce, Thomas Rose, opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym uderzył bezpośrednio w Czarzastego.

Napisał, że marszałek Sejmu jest "zagrożeniem”, a jego wypowiedzi mogą szkodzić relacjom polsko-amerykańskim. Ten człowiek jest zagrożeniem. Celem jego zapalczywej retoryki obrażającej Donalda Trumpa może być jedynie zaszkodzenie stosunkom amerykańsko-polskim i osłabienie własnego kraju. Być może jako notoryczny aparatczyk skrajnej lewicy i były komunista, nie powinniśmy być zaskoczeni - napisał na platformie X Rose. 

 


Tło konfliktu: Nagroda Nobla i zerwane kontakty

Obecne połajanki to kolejny etap sporu, który rozpoczął się wcześniej. Iskrą była deklaracja Czarzastego, że nie poprze wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla.

W odpowiedzi ambasador USA zarzucił mu obrażanie prezydenta USA, nazwał jego wypowiedzi "obelgami” i ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu przez administrację Stanów Zjednoczonych. Był to rzadki w ostatnich latach przypadek tak otwartego konfliktu dyplomatycznego między przedstawicielem USA a jednym z najważniejszych polityków w Polsce.

Do sporu odnosił się również Donald Tusk. Premier publicznie skrytykował zachowanie ambasadora USA, stając po stronie Czarzastego.  


Fot. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj80 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Polityka