marek.w marek.w
30
BLOG

Świat po Prezydencie Trumpie

marek.w marek.w Polityka Obserwuj notkę 1

Jednym z najważniejszych parametrów, określających historię Ludzkiej Cywilizacji jest tzw. Biegunowość, charakteryzująca występowanie globalnych mocarstw, podejmujących samodzielnie strategiczne decyzje i posiadających własne strefy wpływów. Ogólnie mogą to być następujące warianty - jednobiegunowy, gdy jedno państwo jest globalnym Hegemonem, dwubiegunowy, gdy świat jest z grubsza podzielony na dwie antagonistyczne grupy pod przewodnictwem własnych mocarstw oraz wielobiegunowy, najbardziej chaotyczny.

W ciągu ostatniego stulecia obserwowaliśmy najpierw świat wielobiegunowy, gdy szereg mocarstw tworzyło antagonistyczne sojusze, co w końcu doprowadziło do wybuchu dwóch straszliwych wojen. Następnie zwycięzcy zbudowali stabilną wersję dwubiegunową, gdy dwie koalicje przewodzone przez USA i Bolszewickie Imperium przez długie dekady walczyły o panowanie nad światem. W końcu Ameryka po wygraniu tej Zimnej Wojny i rozpadzie Komunizmu została na trzy dekady samodzielnym Hegemonem, jednak błyskawicznie rozwijające się Chiny, które w pełni wykorzystały reformy genialnego Teng Siao Pinga rzuciły jej wyzwanie tak skutecznie,  że na ostatnim spotkaniu Prezydent USA musiał uznać potęgę Chin i powrót do systemu dwubiegunowego.

Oczywiście szereg publicystów i analityków od razu rzucił się do omawiania nowej sytuacji ze szczególnym podkreśleniem podziału stref wpływów, obficie korzystając ze ściągawki, jaką była historia Zimnej Wojny. Tymczasem jestem przekonany, że błędnie odczytali sytuację, ponieważ na skutek szeregu czynników, z których chyba najważniejszym jest radosna działalność prezydenta Trumpa, świat podzielił się nie według systemu DWUBIEGUNOWEGO, ale TRÓJBIEGUNOWEGO!  Tym trzecim ośrodkiem samodzielnej siły jest Zjednoczona Europa,  która nie ma najmniejszej ochoty wejść do cudzej strefy dominacji, niezależnie od tego, czy to będzie Ameryka, czy Chiny. Przy czym potencjał Zjednoczonej Europy (wraz z Ukrainą) spokojnie dorównuje pozostałym dwóm rywalom. PKB Europy liczy ponad 20 bilionów$, czyli przewyższa Chiny, gdy USA wytwarza ok. 30 bilionów$, zaś to Europa jest największym na świecie eksporterem towarów i usług, a nie Chiny czy USA. Co więcej, Zjednoczona Europa posiada potencjał militarny dorównujący obu rywalom, szczególnie w wojskach lądowych.

Z drugiej strony trudno się dziwić rozmaitym komentatorom, którzy przegapili wprost  błyskawiczną zmianę statusu Europy  w ostatnim czasie. Prezydent Trump zwyczajnie wrzucił "śpiącą królewnę" do lodowatej wody, gdy znienacka wycofał udział Ameryki w wojnie z Rosją, zmuszając europejskich polityków do przejęcia całości wysiłków i odpowiedzialności w środku wojny na wyniszczenie. Na szczęście Europa zareagowała prawidłowo, przeprowadzając dwie najważniejsze operacje, czyli gwałtowne zwiększenie inwestycji na Obronę i rozwój Wojska oraz sprawną współpracę z Ukrainą, która staje się  pełnoprawnym i bardzo ważnym członkiem Zjednoczonej Europy. Wręcz decydujący wpływ na powstawanie nowej światowej potęgi miało usunięcie głównego rosyjskiego agenta w Unii, Orbana, który z całych sił blokował wszystkie wysiłki Europy w wojnie z Rosją. Teraz wreszcie będzie można podejmować skuteczne decyzje i polepszać koordynację działań, ponieważ Fico od razu zorientował się, co jest dla niego korzystne.

Dla kondycji i miejsca Zjednoczonej Europy w globalnych rozgrywkach zasadnicze znaczenie ma fakt, iż WYGRYWA wojnę z Rosją, a z każdym miesiącem walk jej przewaga rośnie! Potencjał gospodarczy posiada wielokrotnie większy i dopiero teraz zostaje przeznaczony na potrzeby wojenne, gdy Rosja ciągnie dosłownie resztką sił. Europa wraz z Ukrainą mają dwukrotnie więcej żołnierzy od Rosji i wielokrotnie większe nakłady na wojsko, po prostu cały ten potencjał był dotąd rozproszony i źle zarządzany, jednak wymagania wojenne wymuszają lepszą koordynację i połączenie wysiłków i to aktualnie się dzieje!  Co najważniejsze, Europejczycy wreszcie się przekonali i zrozumieli, że już nie muszą oglądać się na pomoc amerykańskiej kawalerii, jak to było przez całe stulecie. SAMI POTRAFIMY WYGRAĆ WŁASNE WOJNY! Cześć i chwała Trumpowi, że wymusił na Europie tę wprost tektoniczną zmianę mentalności :-)

Oczywiście w tym nowym, powstającym trójbiegunowym świecie pozycja Europy wcale nie będzie łatwa, a problemów nie zabraknie, np. jak dorównać w sprawności i szybkości podejmowania decyzji, gdy rywale mają ściśle scentralizowany rząd, natomiast Europa jest podzielona na szereg samodzielnych państw i wszystko trzeba uzgadniać w żmudnych negocjacjach. Taki układ aż się prosi, by dowolni gracze z zewnątrz mieszali w nim co sił, lobbując własne interesy. Przed Decydentami Europy stają niezwykle trudne zadania i wyzwania, ale to wszystko nie zmienia faktu, że NIKT, żaden szanujący się polityk czy analityk nie może zlekceważyć przebudzenie nowej, trzeciej potęgi światowej.

Ps. do napisania pozostaje inny, równie fascynujący temat, czyli - Ameryka po Trumpie!, ale to w kolejnym tekście, tutaj mogę tylko wspomnieć, że pogłoski o rychłym pogrzebie Ameryki są zdecydowanie zbyt przedwczesne :-)

marek.w
O mnie marek.w

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka