Wysoko postawiony urzędnik administracji USA pomógł Ziobrze. Reuters z ustaleniami

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Zbigniew Ziobro miał otrzymać pomoc ze strony amerykańskiej administracji przy uzyskaniu wizy do Stanów Zjednoczonych - ujawnia Reuters. Agencja twierdzi, że w sprawę zaangażowany był bezpośrednio zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau.

Reuters: Christopher Landau miał pomóc Ziobrze

Agencja Reuters, powołując się na trzy źródła zaznajomione ze sprawą, podała, że Christopher Landau miał polecić urzędnikom Departamentu Stanu i Departamentu Sprawiedliwości ułatwienie wydania wizy dla Ziobry. Według jednego ze źródeł chodziło o wizę dziennikarską. Dzięki przyspieszeniu procedur były minister miał uzyskać zgodę na wyjazd jeszcze przed zaprzysiężeniem nowego rządu na Węgrzech pod kierownictwem Pétera Magyara, który zapowiadał ekstradycję Ziobry do Polski. Poseł PiS uprzedził go jednak i wyjechał z kraju jeszcze przed zaprzysiężeniem premiera. 

W ostatnich tygodniach politycy obozu rządzącego zarzucają Republice, że ułatwiła podróż byłego ministra, pomagając mu zdobyć wizę dziennikarską. Jutro ma zostać przesłuchany w roli świadka w tej sprawie Tomasz Sakiewicz. Reuters twierdzi, że Ziobrze pomógł wydatnie Landau. Według agencji, przyznanie wsparcia politykowi ściganemu przez władze państwa będącego sojusznikiem USA jest sytuacją nietypową. 


Ziobro wyleciał z Mediolanu?

Polscy śledczy podejrzewają Zbigniewa Ziobrę o popełnienie 26 przestępstw. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą w czasie, gdy kierował resortem sprawiedliwości w rządzie Mateusza Morawieckiego. W 2025 roku Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry. Śledztwo dotyczy przede wszystkim afery związanej z Funduszem Sprawiedliwości.

Po opuszczeniu Polski Ziobro przebywał na Węgrzech, gdzie ochronę zapewniał mu rząd Viktora Orbána. Po zmianach politycznych w Budapeszcie były minister miał udać się do Stanów Zjednoczonych. Jak twierdzi Radio Zet, wyleciał tam 9 maja z Mediolanu. Wcześniej media podawały, że Ziobro dostał się do USA z terenu Serbii. 

"Względy bezpieczeństwa narodowego”

Źródła Reutersa twierdzą, że Landau miał uzasadniać swoje instrukcje wobec urzędników "względami bezpieczeństwa narodowego”.  Zdaniem rozmówców agencji Christopher Landau miał otrzymywać informacje na temat sprawy od ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a i dojść do wniosku, że Ziobro został niesłusznie oskarżony, a zarzuty wobec niego są motywowane politycznie. Reuters zaznacza jednocześnie, że jego źródła nie mają wiedzy, czy w sprawę angażowali się bezpośrednio prezydent Donald Trump lub sekretarz stanu Marco Rubio.   


Fot. Zbigniew Ziobro w Republice/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka