marek.w marek.w
97
BLOG

Parada Zwycięstwa w Moskwie czyli komu bije dzwon

marek.w marek.w Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Jeśli jeszcze ktoś miał wątpliwości dotyczące mojego krakania na temat przegranej wojny Rosji Putina z Ukrainą, a faktycznie Zjednoczoną Europą, to ostatnia Parada Zwycięstwa  musiała go ostatecznie przekonać.  Była to jedna totalna kompromitacja, a występ Putina z miną obitego szczeniaka, za to, że nasikał na dywan pokazał, że już sam zrozumiał, iż znalazł się na pozycji podstrzelonej kaczki. Jednak świat wali się na głowę nie tylko jemu.

Gdy po przegranej Zimnej Wojnie rozpadło się Imperium, a ideologia Komunizmu padła na bruk,  nadszedł czas formowania się nowego państwa, opartego na innych zasadach  no i oczywiście nowych ELIT.  Była to mieszanka starych Towarzyszy, generalicji i oficerów KGB z warstwą rzutkich, drapieżnych "nowych ruskich", mało się różniących od czołowych gangsterów z rozplenionych mafii. Przy czym rosyjska Elita miała dużo szczęścia, ponieważ zwycięski Zachód postanowił powtórzyć strategię po wygranej II w.św., gdy odbudował pokonane Niemcy, Włochy i Japonię i włączył je do grona demokratycznych państw, rządzonych według Zachodnich standardów. Na dokładkę znów powróciły wysokie ceny na ropę i gaz, przez co do Rosji popłynęła rzeka pieniędzy, tworząc nową-starą warstwę Oligarchów, do złudzenia przypominającą Arystokrację z pięknych czasów Caratu.

Między tą nową rosyjską Arystokracją a Elitami Zachodu, szczególnie Europy błyskawicznie utworzył się stan symbiozy, gdy Oligarchowie wywozili i inwestowali na Zachodzie zarobione w Rosji fortuny, kupowali pałace i morskie jachty, a swoje rodziny instalowali w najlepszych szkołach czy kręgach towarzyskich. Wzrastająca potęga Rosji zapewniała im pełną ochronę bezpieczeństwa osobistego i zdobytych bogactw, a z drugiej strony posiadali rzecz wręcz bezcenną, czyli MOŻNOŚĆ WYBORU, jeśli powinęła im się noga i musieli szybko zmienić miejsce pobytu :-). Cały czas  wisiał jednak nad nimi miecz Damoklesa,  ponieważ władająca Rosją klika Czekistów niezmiennie odczuwała kompleks niższości wobec Zachodu spowodowany przegraną wojną i im większą Rosja zdobywała potęgę, tym bardziej parli do rewanżu i odbudowy dawnego Imperium. W tym miejscu strategia Aliantów poniosła pełną klapę.

Dalszy ciąg dobrze znamy - Kreml przy prawie pełnym poparciu Elit i zaczadzonego odwetową propagandą społeczeństwa rzucił się na Ukrainę, aby znów przywrócić jej odwieczny status wasala i w ten sposób coraz mocniej wszedł w zwarcie z Zachodem, powtarzając schemat Zimnej Wojny. A przy tej okazji zawalił się całkowicie projekt Nowej Rosyjskiej Arystokracji, która znienacka się zorientowała, iż pozycję "panów świata i okolic" zmieniła na status ZWIERZYNY ŁOWNEJ! Na dotąd tak przyjaznym Zachodzie zaczęły się masowe konfiskaty i mrożenie aktywów, ponieważ sama Rosja zaczęła się pozycjonować jako jego główny wróg, przez co zniknął parasol bezpieczeństwa, jednak znacznie gorsze rzeczy rozwinęły się w kraju. W piątym roku wojny ze Zjednoczoną Europą na wyniszczenie stało się jasne, że fatalnie rządzone państwo weszło w śmiertelny korkociąg, a gospodarka stoi na progu katastrofy. Inaczej mówiąc,  na wojnę zabrakło pieniędzy, a ponieważ porażka oznacza koniec rządów Putina, musi je gdzieś znaleźć.

Teoretycznie mógłby spróbować je zabrać Rabom, czyli 90% społeczeństwa, którzy nie mają już prawie nic, jednak blokuje to pewien paradoks, ponieważ to oni są powszechnymi konsumentami, utrzymującymi jeszcze gospodarkę samą swoją liczebnością. Dlatego rabunek tych resztek oznacza nieuchronną zapaść przemysłu pozbawionego możności zbytu swojej produkcji. Dlatego pozostaje jedyny sposób zapełnienia kolosalnej dziury budżetowej, która błyskawicznie się powiększa, czyli  faktyczna konfiskata ogromnych wkładów w rosyjskich bankach.  Oczywiście nie będzie ona polegać na ordynarnym odebraniu oszczędności, tylko państwo zamieni je np. na 10-letnie obligacje, oczywiście oprocentowane albo jeszcze chętniej na akcje samych banków, w których je przechowują szczęśliwi posiadacze. Przy czym mało kto zdaje sobie sprawę, że w tej sumie prawie 70 trylionów rubli do wzięcia duża część leży na kontach firmowych, a nie tylko osobistych. Po prostu przy bardzo wysokim oprocentowaniu zaróno pożyczek jak wkładów na kontach o wiele bardziej właścicielom firm opłaca się zamknąć produkcję, a pieniądze złożyć na oprocentowane konta.  Dotychczas Putin i jego Klika unikali podobnej operacji z całych sił, skoro dotyczy ona kilku % najbogatszych Rosjan, czyli tej Nowej Arystokracji, będącej główną podporą reżimu, jednak w obliczu finansowej katastrofy zwyczajnie nie mają wyjścia.

Z początku Putin chciał to przeprowadzić po dobroci, dlatego zwrócił się z apelem do Oligarchów, aby podzielili się częścią swoich uczciwie nakradzionych fortun z państwem na dalszą wojenkę, ale efekt był minimalny. Teraz jednak Parada Zwycięstwa przekonała chyba wszystkich myślących, że państwo Putina stoi przed ścianą i  niektórym tutaj biją w dzwony,  niezależnie od poprzednich układów i łapówek. Oczywiście cały czas trwa proces przerzutu aktywów za granicę, jednak dla bardzo wielu pułapka właśnie się zatrzaskuje, dawniej mieli swobodę wyboru, obecnie nie mają żadnej! Tak to na naszych oczach "transit gloria" Nowej Arystokracji, nim tak naprawdę zdołała się rozwinąć.

Co więcej, jest równie oczywiste, że w rezultacie zawalenia Rosji Putina, wielka część Elit MUSI stać się kozłem ofiarnym, rzuconym wściekłemu społeczeństwu no i zwycięzcom, a reszta będzie musiała się dopasować do ciężkich czasów. Jasne jest, że  kozłami zostaną ci, którzy nie zdążą przeskoczyć w biegu do sąsiedniego pociągu, problem w tym, że przedwczesny skok też może skończyć sie tragicznie. Oj, ciężkie jest życie prawdziwego rosyjskiego Oligarchy :-) 

marek.w
O mnie marek.w

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka