Z artykułu dowiesz się:
- Kto obejmie mandat po Łukaszu Litewce
- Dlaczego Rafał Adamczyk zrezygnował z wejścia do Sejmu
- Kim jest Bożena Borowiec
- Jakie są ustalenia śledztwa po śmierci posła Lewicy
Bożena Borowiec obejmie mandat po Łukaszu Litewce
Zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego mandat po zmarłym pośle obejmuje kolejny kandydat z tej samej listy wyborczej, który uzyskał największą liczbę głosów. W wyborach parlamentarnych z 15 października 2023 roku Łukasz Litewka zdobył 40 579 głosów i uzyskał najlepszy wynik na liście Nowej Lewicy w okręgu nr 32 obejmującym m.in. Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Jaworzno oraz powiaty będziński i zawierciański. Drugie miejsce na liście zajął Włodzimierz Czarzasty z wynikiem 22 332 głosów. Obaj politycy zdobyli mandaty poselskie.
Kolejni kandydaci uzyskali znacznie niższe poparcie. Rafał Adamczyk otrzymał 5900 głosów, a Bożena Borowiec – 4937 głosów.
Rafał Adamczyk zrezygnował z objęcia mandatu
W pierwszej kolejności prawo do objęcia mandatu po Łukaszu Litewce przysługiwało Rafałowi Adamczykowi. Polityk poinformował jednak w mediach społecznościowych, że nie zamierza przechodzić do Sejmu. Jak wyjaśnił, chce kontynuować pracę w zarządzie województwa śląskiego i nadal koncentrować się na działaniach dla lokalnej społeczności. W tej sytuacji mandat przypadł Bożenie Borowiec.
Kim jest Bożena Borowiec?
Bożena Borowiec od 2024 roku pełni funkcję zastępczyni prezesa zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wcześniej była m.in. wiceprezydentem Dąbrowy Górniczej oraz dyrektorką Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w województwie śląskim. Teraz dołączy do klubu parlamentarnego Nowej Lewicy w Sejmie.
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki
36-letni Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Poseł Lewicy został potrącony przez samochód podczas jazdy rowerem ulicą Kazimierzowską. W związku ze sprawą prokuratura postawiła zarzuty 57-letniemu kierowcy. Śledczy uznali, że mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady ruchu drogowego i doprowadził do śmiertelnego wypadku.
Podejrzany opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Sąd Okręgowy w Sosnowcu natomiast nie uwzględnił zażalenia prokuratury, która domagała się tymczasowego aresztowania kierowcy.
Fot. Bożena Borowiec z Lewicy/Facebook
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (10)