Polacy masowo biorą kredyty hipoteczne. Banki zacierają ręce

Redakcja Redakcja Kredyty Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Jeszcze niedawno kredyt mieszkaniowy na pół miliona złotych uchodził za luksus dostępny dla nielicznych. Dziś taka kwota staje się rynkową normą. Polacy znów ruszyli do banków, a rekordy na rynku hipotek padają mimo niepewności gospodarczej i geopolitycznej.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła w kwietniu o 29,8 proc. rok do roku
  • Średnia kwota wnioskowanego kredytu przekroczyła 500 tys. zł
  • W kwietniu o kredyt hipoteczny wnioskowało ponad 42 tys. osób
  • Rynek napędzają niższe stopy procentowe i rosnące wynagrodzenia

Tego nie przewidzieli nawet eksperci: Polacy nadal masowo zaciągają kredyty mieszkaniowe, a pożyczka na pół miliona złotych, która jeszcze niedawno była rekordem, dziś staje się rynkowym standardem. 

Popyt na kredyty mieszkaniowe wciąż na wysokim poziomie

Kwiecień okazał się kolejnym miesiącem wzrostów na rynku kredytów hipotecznych. Jak wynika z danych BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła w kwietniu 2026 r. o 29,8 proc. rok do roku. Oznacza to, że banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty na kwotę niemal o jedną trzecią wyższą niż przed rokiem. W kwietniu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 42,28 tys. osób, podczas gdy rok wcześniej było to 35,61 tys. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o 18,7 proc. Jednocześnie liczba wnioskujących była o 33,2 proc. niższa niż w rekordowym marcu 2026 r.

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła 500,41 tys. zł. To o 9,3 proc. więcej niż rok wcześniej. W porównaniu z marcem średnia kwota spadła jedynie o 1,2 proc., pozostając jednak powyżej symbolicznej granicy pół miliona złotych.

Eksperci wskazują, że choć emocje związane z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie wyraźnie osłabły, popyt na kredyty mieszkaniowe nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.  


Pół miliona złotych kredytu przestało być wyjątkiem

– W kwietniu nie mieliśmy już tak dużej liczby osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy jak miesiąc wcześniej, co potwierdza, że impuls związany z napięciami geopolitycznymi był krótkotrwały. Nie oznacza to jednak osłabienia popytu – wręcz przeciwnie – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.

Ekspert podkreśla, że w kolejnych miesiącach dynamika wzrostów może stopniowo maleć głównie ze względu na efekt wysokiej bazy z poprzednich miesięcy ożywienia na rynku. Według Rogowskiego kluczowe znaczenie dla wartości indeksu mają obecnie dwa czynniki: rosnąca liczba klientów oraz coraz wyższe kwoty wnioskowanych kredytów. Przypomnijmy, że historyczny rekord miesięcznej sprzedaży kredytów mieszkaniowych padł w marcu 2026 r. Banki udzieliły wówczas o 59 proc. więcej kredytów niż rok wcześniej oraz o 24 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Wartość udzielonych kredytów wzrosła aż o 72,2 proc. rok do roku.  


Niższe stopy procentowe napędzają rynek hipoteczny

Marcowa sprzedaż kredytów hipotecznych przekroczyła 13,34 mld zł, bijąc wcześniejszy rekord z października 2025 r. o 2,45 mld zł. Średnia kwota udzielonego kredytu wyniosła wtedy 464,45 tys. zł i również była najwyższa w historii. Eksperci zwracają uwagę, że jednym z głównych powodów tak dużego ożywienia jest poprawa zdolności kredytowej Polaków. Wpływ na to mają przede wszystkim obniżki stóp procentowych, które w marcu 2026 r. spadły do poziomu 3,75 proc., najniższego od czterech lat.

Dodatkowo nadal rosną wynagrodzenia – w marcu ich wzrost wyniósł 6,6 proc. rok do roku. Sprzyja to zarówno zaciąganiu nowych kredytów, jak i refinansowaniu wcześniejszych zobowiązań z wyższym oprocentowaniem. Obecnie refinansowanie odpowiada już za około 30 proc. nowej akcji kredytowej.   


Fot. East News/zdj. ilustracyjne

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka