Zondacrypto w opałach. Zaskakujący ruch estońskiego właściciela

Redakcja Redakcja Kryptowaluta Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Sytuacja wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto staje się coraz bardziej napięta. Członkowie rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ, która jest właścicielem platformy, ogłosili rezygnację ze swoich stanowisk. Decyzja zapadła po doniesieniach medialnych i - jak twierdzą - braku pełnej informacji o rzeczywistej sytuacji firmy.

Rezygnacje w radzie nadzorczej BB Trade Estonia OÜ

Wspólne oświadczenie opublikowali Veronika Tugo, Guido Buehler oraz Giorgi Dzhaniashvili. W nim napisali, że każdy członek zarządu podjął decyzję o rezygnacji indywidualnie, po analizie dostępnych informacji. O eskalującej sytuacji dowiedzieli się dopiero z mediów, a nie z oficjalnych kanałów komunikacji. W oświadczeniu wskazali również na "istotne rozbieżności” między wcześniejszymi informacjami przekazywanymi radzie nadzorczej a rzeczywistą sytuacją operacyjną spółki.

Byli już członkowie rady nadzorczej argumentują, że skuteczny nadzór korporacyjny wymaga transparentności, terminowej komunikacji i wzajemnego zaufania. Ich zdaniem te fundamenty zostały poważnie naruszone. Zwrócili ponadto uwagę, że w strukturze, gdzie własność i zarządzanie są skoncentrowane w jednej osobie, dostęp do rzetelnych informacji ma ogromne znaczenie. Tymczasem w obecnej sytuacji dalsze pełnienie funkcji było niemożliwe. Rezygnacja ma - jak piszą - umożliwić niezależne i przejrzyste wyjaśnienie sytuacji. 


Problemy Zondacrypto - zablokowane wypłaty i brak płynności finansowej

Kryzys wokół Zondacrypto narasta od początku kwietnia, kiedy media - w tym money.pl i Wirtualna Polska - poinformowały o możliwych problemach z płynnością. Według dziennikarzy, rezerwy bitcoinów giełdy miały spaść nawet o 99 proc., a użytkownicy masowo zgłaszają trudności z wypłatą środków. Informują o tym publicznie m.in. na platformie X. Do sprawy odniósł się prezes Zondacrypto Przemysław Kral, który zapewnił, że platforma pozostaje stabilna i wypłacalna, a publikacje medialne określił jako nieprawdziwe.

Dodatkowe pytania wzbudza kwestia portfela zawierającego około 4,5 tys. bitcoinów - o wartości przekraczającej 300 mln dolarów. Jak przekonywał  Kral, dostęp do kluczy ma Sylwester Suszek – założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Problem w tym, że Suszek zaginął w marcu 2022 roku, a jego los do dziś pozostaje niewyjaśniony.  


Śledztwo prokuratury i możliwe straty klientów krypto

Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach, która prowadzi śledztwo w kierunku możliwego oszustwa na szkodę klientów. Według ustaleń śledczych straty mogą wynosić co najmniej 350 mln zł, a liczba poszkodowanych może sięgać nawet 30 tys. osób.

Do sprawy odniósł się także Donald Tusk, który wskazał w Sejmie, że brak odpowiednich regulacji rynku kryptoaktywów może prowadzić do bankructwa i piramid finansowych. Premier zasugerował również, powołując się na informacje służb, że rozwój giełdy mógł być powiązany z finansowaniem ze strony rosyjskiej przestępczości zorganizowanej. Oskarżył na koniec prawicę o to, że współpracuje z Zondacrypto, która ma powiązania ze wschodnią mafią.   


Fot. Zondacrypto/PAP arch. 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Gospodarka