Sejm zagłosował nad wetem do ustawy o kryptowalutach. Tusk grzmi o rosyjskiej mafii

Redakcja Redakcja Donald Tusk Obserwuj temat Obserwuj notkę 57
- Kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii, u źródeł jej sukcesu finansowego stoją też pieniądze powiązane z rosyjskimi służbami - ogłosił w Sejmie w piątek Donald Tusk. Premier dodał, że otrzymał takie informacje od polskich służb. Posłowie koalicji nie zdołali obalić weta prezydenckiego do ustawy ws. kryptoaktywów.

Premier Donald Tusk ostro skrytykował działalność giełdy kryptowalut Zondacrypto, wskazując na jej rzekome powiązania z rosyjskimi środowiskami przestępczymi i służbami. Wystąpienie w Sejmie odbyło się tuż przed głosowaniem nad odrzuceniem weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Ostatecznie parlament ponownie nie zdołał przełamać sprzeciwu głowy państwa. 

Ciężkie oskarżenia pod adresem Zondacrypto

Szef rządu w swoim wystąpieniu odniósł się szeroko do działalności giełdy kryptowalut, podkreślając jej – jak mówił – kontrowersyjne początki. - Kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii - powiedział Tusk. Premier zaznaczył, że sprawa ma "kilka wymiarów politycznych”, a geneza działalności firmy budzi poważne wątpliwości. - Założyciel zaginął w nieznanych okolicznościach, według wszystkich przypuszczeń nie żyje - przypomniał Tusk. 

Jak dodał, przełomowy moment dla rozwoju firmy miał nastąpić w 2022 roku. - Wielka kariera Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem, za pieniądze rosyjskiej mafii. Taką informację dysponują nasze służby - uderzał w Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. 

Tusk poszedł dalej, wskazując na szersze tło finansowania działalności firmy. - U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi - wyliczał.

W jego ocenie problem nie ogranicza się wyłącznie do kwestii biznesowych. - Problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne - dodał. 

Premier wskazał także na konkretne wydarzenia i powiązania, które w jego ocenie są polityczne. - Firma ta była strategicznym sponsorem CPAC w Rzeszowie, którego Karol Nawrocki był uczestnikiem, a również poprzedni prezydent był w to spotkanie mocno zaangażowany - stwierdził, mówiąc też o powiązaniach Zondactypto z Republiką, "których nie trzeba tłumaczyć".  


Sejm nie odrzucił weta do ustawy o kryptoaktywach

Wystąpienie premiera poprzedziło głosowanie nad ustawą o rynku kryptoaktywów. Sejm po raz drugi nie zdołał odrzucić weta prezydenta.

Za ponownym uchwaleniem ustawy głosowało 243 posłów, przeciw było 191, a trzech wstrzymało się od głosu. Do odrzucenia weta potrzebne było 263 głosy, co oznacza, że projekt ponownie upadł.

Była to druga próba – wcześniej prezydent zawetował ustawę w grudniu, a następnie ponownie po jej uchwaleniu w lutym. 


Spór o regulacje rynku kryptowalut

Ustawa miała wdrożyć unijne rozporządzenie MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów w Unii Europejskiej. Przewidywała m.in. rozszerzenie uprawnień nadzorczych Komisji Nadzoru Finansowego, w tym możliwość wstrzymania ofert publicznych kryptowalut. Zondacrypto, o której od miesięcy mówi Tusk i koalicja rządząca, działa na licencji VASP wydanej przez estoński Financial Intelligence Uni

Strona prezydencka argumentowała, że przepisy są zbyt restrykcyjne i nie uwzględniają wszystkich poprawek zgłaszanych w trakcie prac legislacyjnych. Z kolei rząd i koalicja stali na stanowisku, że brak regulacji tworzy luki prawne i ogranicza ochronę konsumentów.  

 

Fot. Premier Donald Tusk w Sejmie/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj57 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka