Rząd: Polska największym beneficjentem programu SAFE
Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro dla państw uczestniczących w mechanizmie. Polska ma otrzymać największą pulę środków — 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Pieniądze mają formę europejskich pożyczek przeznaczonych na inwestycje w obronność.
Pierwszy etap programu dotyczył tzw. single procurement, czyli zakupów realizowanych przez państwa na potrzeby własnych sił zbrojnych. W przypadku Polski na ten cel przeznaczono ok. 120 mld zł. Jak przekazała pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, od ubiegłego czwartku do soboty podpisano łącznie 62 kontrakty.
Część zawartych umów dotyczy nowego sprzętu, a część refinansowania wcześniej podpisanych kontraktów. Dzięki temu środki Ministerstwa Obrony Narodowej mają zostać uwolnione i przeznaczone m.in. na potrzeby innych służb. Warunkiem finansowania z SAFE jest dostarczenie zakontraktowanego sprzętu do 2030 roku.
Huta Stalowa Wola z kontraktami za dziesiątki miliardów złotych
Największym beneficjentem pierwszej części umów będzie Huta Stalowa Wola. Do podkarpackiego zakładu oraz powiązanych spółek ma trafić ok. 60 mld zł. W Stalowej Woli podpisano kontrakty z udziałem m.in. wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej oraz szefa Agencji Uzbrojenia gen. Artura Kuptela.
Umowy obejmują dostawy 146 bojowych wozów piechoty Borsuk, które mają stać się jednym z podstawowych pojazdów opancerzonych Wojska Polskiego. Zamówiono także 96 armatohaubic Krab oraz 64 samobieżne moździerze Rak na podwoziach transporterów Rosomak.
HSW ma dostarczyć również 1000 wozów amunicyjnych, dowodzenia i łączności dla wyrzutni Homar-K. Zamówienia obejmują także sprzęt towarzyszący dla haubic K9PL, systemy minowania narzutowego Baobab-K oraz wozy dowodzenia na podwoziu 4x4.
Amunicja 155 mm i sprzęt dla Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni
Ważnym elementem pakietu jest kontrakt z konsorcjum PGZ-Amunicja, którego wartość przekracza 13 mld zł. Umowa zakłada dostawy setek tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. To kluczowy typ amunicji dla nowoczesnych wojsk lądowych, wykorzystywany m.in. przez artylerię dalekiego zasięgu.
Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk twierdził, że zamówiona amunicja ma zostać wyprodukowana w Polsce. Według resortu obrony ma to zwiększyć niezależność krajowego przemysłu i bezpieczeństwo dostaw dla armii.
Pierwsze umowy finansowane z SAFE podpisano w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie. Dotyczyły one m.in. postkwantowego szyfratora IP, systemu kryptograficznego wysokiego zaufania, systemu bezpiecznej wymiany danych oraz mobilnego laboratorium cyberbezpieczeństwa. Wartość kontraktów w obszarze cyberbezpieczeństwa wynosi ok. 3 mld zł.
Rosomaki, Kleszcze, hełmy i kamizelki dla żołnierzy
W ramach programu SAFE zakontraktowano także sprzęt produkowany przez zakłady Rosomaka w Siemianowicach Śląskich. Wojsko ma otrzymać 30 wozów ewakuacji medycznej oraz 18 wozów dowodzenia na platformie KTO Rosomak. Firma AMZ Kutno dostarczy rozpoznawcze transportery opancerzone Kleszcz, które mają współpracować z czołgami K2. Wartość tej umowy wynosi ok. 570 mln zł netto.
Część kontraktów dotyczy indywidualnego wyposażenia żołnierzy. Do armii ma trafić ponad 300 tys. hełmów HBT-02 produkowanych przez firmę Makspol. Wartość tego zamówienia to ok. 740 mln zł. Kolejne ok. 720 mln zł przeznaczono na kilkadziesiąt tysięcy zintegrowanych kamizelek kuloodpornych KKZ-01.
Drony Warmate, FlyEye i system Gla dius
Na środki z programu SAFE może liczyć również prywatna Grupa WB, znana m.in. z produkcji bezzałogowców. Umowy z tą firmą obejmują dostawy ponad 400 zestawów amunicji krążącej Warmate, 12 bateryjnych modułów ogniowych bezzałogowych systemów poszukiwawczo-uderzeniowych Gladius oraz 190 zestawów dronów FlyEye.
Sprzęt ma trafić zarówno do wojsk operacyjnych, jak i Wojsk Obrony Terytorialnej. Łączna wartość umów zawartych z Grupą WB wynosi ok. 12 mld zł.
Program SAFE obejmie również modernizację Marynarki Wojennej. Podpisano umowę finansującą budowę dwóch okrętów hydrograficznych w stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. Wartość tego kontraktu wynosi ok. 1,5 mld zł.
Wojsko otrzyma także 157 Średnich Terminali Satelitarnych, które dostarczy firma GISS. Kontrakt ma wartość ok. 2,4 mld zł netto. Z kolei bydgoska Belma dostarczy m.in. systemy sterowanych ładunków wybuchowych Jarzębina-S, miny przeciwpancerne i przeciwtransportowe oraz kasety minowe ISM z minami narzutowymi MN-123. Umowy podpisane w Bydgoszczy są warte łącznie ok. 2 mld zł.
Kosiniak-Kamysz: to dzień, który zmienia rzeczywistość
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w sobotę, że podpisane umowy są przełomowe dla modernizacji polskiej armii. Jak mówił, tylko jednego dnia zawarto 29 umów o wartości blisko 80 mld zł.
— Nigdy w historii procesu modernizacji polskiej armii, nigdy w historii procesu zakupów sprzętu dla Wojska Polskiego nie było takiego dnia, w którym podpisujemy w jednym czasie, w jednym dniu 29 umów na 78 miliardów złotych. To jest absolutny rekord świata. To jest dzień, który zmienia rzeczywistość — mówił wicepremier.
Kosiniak-Kamysz przypomniał również o znaczeniu inwestowania w krajowy przemysł zbrojeniowy. Wskazywał przy tym na zagrożenia związane z wojną hybrydową, prowokacjami, dywersją, cyberatakami oraz sytuacją na Bałtyku.
Kolejny etap SAFE
Po zakończeniu etapu zakupów indywidualnych Polska ma przejść do formuły zakupów wspólnych z partnerami zagranicznymi. Wśród państw wymienianych przez przedstawicieli rządu są m.in. Grecja, Szwecja, Norwegia, kraje skandynawskie oraz Kanada, która jako jedyne państwo spoza Unii Europejskiej dołączyła do programu SAFE.
Przedstawiciele MON zapowiadają, że zagraniczne kontrakty mają dotyczyć wyłącznie sprzętu, którego nie można wyprodukować w Polsce. Jednym z takich zamówień mogą być powietrzne tankowce, umożliwiające tankowanie samolotów w locie. To zdolność uznawana za istotną dla polskich Sił Powietrznych.
Premier Donald Tusk poinformował, że na polskie konto zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego wpłynęła już pierwsza zaliczka z programu SAFE. Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej wyniosła ona 6,5 mld euro, czyli ok. 28 mld zł i stanowi 15 proc. całej polskiej alokacji.
Rośnie oprocentowanie SAFE
Polska faktycznie jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE, z którego może pozyskać 43,7 mld euro na modernizację armii. Choć rząd podkreśla, że jest to korzystniejsze rozwiązanie niż samodzielne zadłużanie się na rynku, nowe wyliczenia wskazują, że koszt programu może być wyższy, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu.
W ubiegłym tygodniu "Fakt” opisał, że wzrosło oprocentowanie pożyczek finansujących program SAFE. W pierwszej połowie 2025 roku szacowano je na około 3,17 proc., jednak najnowsze dane Komisji Europejskiej wskazują już na poziom 3,32 proc. Nie wiadomo, jak wzrośnie oprocentowanie z biegiem czasu, a SAFE jest zaciągnięty na 45 lat.
Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka. W przypadku wielomiliardowego programu i wieloletniego okresu spłaty przekłada się jednak na znaczące kwoty. Z wyliczeń przytoczonych przez "Fakt" wynika, że przy pożyczce wynoszącej 43,7 mld euro i spłacie rozłożonej na 45 lat koszt odsetek wzrósłby z około 38,8 mld euro do 40,6 mld euro. Oznacza to dodatkowe obciążenie rzędu 1,9 mld euro, czyli blisko 8 mld złotych.
Konstrukcja programu SAFE zakłada, że przez pierwsze 10 lat państwa spłacają jedynie odsetki. Dopiero później rozpoczyna się spłata kapitału. Ostateczne koszty nie są jednak jeszcze znane. Każda transza finansowania będzie bowiem udzielana na warunkach obowiązujących w momencie emisji długu przez Komisję Europejską.
- W ostatnich miesiącach, latach to było około 3 proc. i zawsze to było niższe oprocentowanie niż mielibyśmy my sami, pożyczając na rynkach. Dowiemy się w październiku tak konkretnie, jakie jest oprocentowanie pierwszej transzy, którą będziemy brali w październiku - tłumaczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Pełnomocniczka rządu dodała, że aby dokonać obliczenia dokładnych kosztów kredytu, zaciągniętego w ramach unijnego programu, "musimy mieć znacznie więcej danych". - Jedno dzisiaj jest pewne i to jest najważniejszy warunek: że za każdym razem te pieniądze będą niżej oprocentowane niż jakby Polska miałaby te pieniądze pożyczyć samodzielnie - komentowała.
Fot. Podpisanie umów ws. SAFE w Zakładach Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (42)