Narasta konflikt polsko-ukraiński wokół przyznanego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego odznaczenia państwowego w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki uznał, że ukraiński przywódca powinien zostać pozbawiony tego wyróżnienia po kontrowersjach związanych z nadaniem jednemu z oddziałów ukraińskiego wojska imienia "Bohaterów UPA”. Sprawą ma zająć się 8 czerwca kapituła Orderu Orła Białego. Według medialnych doniesień część jej członków skłania się ku odebraniu odznaczenia, które zostało przyznane Zełenskiemu przez prezydenta Andrzeja Dudę. W tym gronie jest m.in. prof. Michał Kleiber.
Skandal wywołała decyzja dotycząca nazwy jednostki wojskowej odwołującej się do Ukraińskiej Powstańczej Armii. W Polsce UPA jest kojarzona przede wszystkim z odpowiedzialnością za zbrodnie na ludności polskiej podczas Rzezi Wołyńskiej w latach 1943–1944.
"Zełenski może już nigdy nie przyjechać do Polski”
Prezes Związku Ukraińców w Polsce Mirosław Skórka ocenił w RMF FM, że odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego mogłoby wywołać bardzo poważne konsekwencje polityczne.
– Jeżeli prezydentowi Zełenskiemu zostanie odebrane odznaczenie Orła Białego i będzie to pierwszy raz de facto w historii działanie tego rodzaju, to spowoduje, że prezydent Zełenski nie przyjedzie do Polski nigdy – powiedział na antenie RMF FM.
Zdaniem Skórki taki krok zostałby odebrany przez ukraińskiego przywódcę jako poważna zniewaga. – Trudno sobie wyobrazić, że prezydent, który został w taki sposób spoliczkowany, do Polski przyjedzie. A to będzie oznaczało, że na poziomie najwyższych przedstawicieli państwa relacje zostaną ucięte w sytuacji, kiedy Ukraina jest obecnie bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa Polski – stwierdził.
Ucierpieć mogą relacje gospodarcze
Według prezesa Związku Ukraińców w Polsce ewentualny kryzys polityczny mógłby odbić się również na współpracy gospodarczej między Warszawą a Kijowem. – I Polsce, i Ukrainie zależy, żeby współpraca gospodarcza się rozwijała. Polska bardzo dużo korzysta na współpracy z Ukrainą – podkreślił.
Skórka negatywnie ocenił możliwość zerwania kontaktów na najwyższym szczeblu politycznym w czasie, gdy Ukraina pozostaje jednym z ważnych elementów systemu bezpieczeństwa Polski i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Dlaczego Ukraińcy inaczej patrzą na UPA?
Mirosław Skórka przyznał, że decyzja dotycząca nazwania jednostki wojskowej imieniem "Bohaterów UPA” była błędem, ale jednocześnie wskazał, że na Ukrainie postrzeganie tej formacji jest odmienne niż w Polsce. – Zełenski chyba nie dostrzegł faktu, że ta decyzja będzie przyjęta w Polsce tak źle – ocenił.
Przypomniał również stanowisko ukraińskiego MSZ, które zapewniało, że decyzja nie miała charakteru antypolskiego. Zdaniem prezesa Związku Ukraińców w Polsce źródłem nieporozumień jest wieloletni brak pogłębionego dialogu historycznego między oboma narodami. – To rezultat tego, że myśmy o wspólnej historii nie rozmawiali przez ostatnie co najmniej dwadzieścia parę lat i nie nauczyliśmy się tych wzajemnych wrażliwości – powiedział. Skórka nie dostrzega oznak rosyjskiej inspiracji stojącej za obecnym konfliktem wokół UPA.
Działacz zaapelował do polityków po obu stronach granicy o zachowanie umiaru i koncentrację na bieżących wyzwaniach. – Oczekuję od polityków i polskich, i ukraińskich bardzo racjonalnego podejścia do tej kwestii. Mamy przed sobą ważniejsze rzeczy do zrobienia niż spory historyczne – stwierdził.
Ukraińcy w Polsce coraz bardziej obawiają się wrogości?
Podczas rozmowy poruszono również temat sytuacji społeczności ukraińskiej mieszkającej w Polsce. Jak wynika z badań prowadzonych przez Związek Ukraińców w Polsce, rośnie poczucie niepewności i obaw związanych z negatywnymi reakcjami społecznymi.
W opinii Skórki dużą rolę odgrywa internetowy hejt oraz narastające napięcia w debacie publicznej. – Okazuje się, że reakcją społeczną Ukraińców jest to, że oni boją się mówić głośno po ukraińsku na przykład w środkach komunikacji – powiedział.
Prezes Związku Ukraińców w Polsce zwrócił także uwagę na problemy części uchodźców z Ukrainy, którzy utracili dostęp do świadczeń zdrowotnych. Jak twierdzi, organizacje społeczne otrzymują sygnały dotyczące osób przewlekle chorych, które mają trudności z kontynuowaniem terapii. – Mamy w tej chwili informacje o śmierci co najmniej kilkunastu osób, którym przerwano leczenie – powiedział Skórka. Według niego problem dotyczy między innymi pacjentów onkologicznych oraz osób wymagających regularnych dializ.
Już w marcu Związek Ukraińców w Polsce wraz z innymi organizacjami społecznymi apelował do władz o wprowadzenie rozwiązań przejściowych dla najbardziej zagrożonych grup. – Do dzisiaj nie mamy żadnej odpowiedzi. Żadne działania systemowe nie zostały podjęte – podsumował Skórka.
Fot. Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (45)