Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Kijów zapowiada otwarcie archiwów SBU i wywiadu dotyczących historii Wołynia.
- Ukraina wyda dodatkową, znaczącą liczbę zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne.
- Premier Donald Tusk zadeklarował gotowość do dialogu i satysfakcję z decyzji Kijowa.
- Przełom nastąpił po miesiącu poważnych napięć wokół polskich odznaczeń państwowych.
Archiwa SBU zostaną otwarte
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował w piątek oświadczenie zapowiadające istotny zwrot w relacjach z Polską. Poinformował, że w Kijowie odbyło się specjalne spotkanie poświęcone w całości polityce wobec Warszawy. Podkreślił, że Europa potrzebuje dziś dobrych, sąsiedzkich i równoprawnych relacji, przypominając jednocześnie o wsparciu, jakie Polska okazała Ukrainie.
Spodziewane jest odtajnienie kluczowych akt służb państwowych. Zełenski zadeklarował, że otwarte zostaną wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego dotyczące wydarzeń na Wołyniu.
Decyzja jest odpowiedzią na wieloletnie apele polskich historyków oraz ekspertów z Instytutu Pamięci Narodowej. Dostęp do przedwojennych i wojennych akt operacyjnych ukraińskich służb ma pozwolić na dokładne zbadanie tła tragedii. Specjaliści od dawna wskazywali, że bez wglądu w te teczki pełna rekonstrukcja losów zamordowanych Polaków pozostawała niemożliwa.
Zgoda na ekshumacje i współpracę
Druga część piątkowych deklaracji dotyczy poszukiwań szczątków ofiar rzezi wołyńskiej. Brak zgody na godny pochówek ofiar przez lata pozostawał barierą w relacjach Warszawy z Kijowem. Teraz ukraińskie władze zapowiadają systemowe ułatwienia dla polskich zespołów badawczych pracujących w terenie.
Zełenski poinformował o uruchomieniu nowych procedur prawnych. Zapowiedział wydanie dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Zaznaczył, że strona ukraińska i polska muszą wspólnie zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań na terytorium Ukrainy.
Ukraiński przywódca spotkał się też z szefem Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandrem Ałfiorowem. Jak zaznacza Wirtualna Polska, uzgodniono z nim przygotowanie propozycji zwiększenia możliwości operacyjnych tej instytucji. Ten techniczny krok ma przyspieszyć biurokratyczne procedury, które dotąd blokowały działania badaczy.
Miesiąc dyplomatycznych napięć
Piątkowe decyzje Kijowa kończą burzliwy okres w relacjach polsko ukraińskich. Spór rozpoczął się pod koniec maja 2026 roku, kiedy Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię Bohaterów UPA. Napięcia pogłębiło przedstawienie przez ukraińskiego prezydenta projektu ustawy o Ukraińskim Panteonie Narodowym, mającym upamiętniać ukraińskich bohaterów z różnych epok.
W odpowiedzi, 19 czerwca 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później, 20 czerwca, prezydent Ukrainy odesłał odznaczenie do Warszawy kurierem. Ten gest zapoczątkował lawinę kolejnych dyplomatycznych ruchów.
W geście solidarności Orderu Orła Białego zrzekli się trzej byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko. Polskie odznaczenia zwracali też najwyżsi ukraińscy urzędnicy, w tym Kyryło Budanow i Andrij Sybiha. Po drugiej stronie zwrot ukraińskich orderów zapowiedzieli między innymi Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Zbigniew Rau, Adam Bielan oraz Marek Kuchciński. Próba załagodzenia sporu podczas szczytu w Ankarze, 8 lipca 2026 roku, nie przyniosła rozwiązania.
Reakcja premiera Tuska
Nowy ton ogłoszony przez Kijów spotkał się z szybką reakcją szefa polskiego rządu. Premier Donald Tusk skomentował oświadczenie Zełenskiego w sposób wyważony, ale optymistyczny i ugodowy.
Kilka dni wcześniej, 11 lipca 2026 roku, premier zapowiedział budowę w Warszawie Muru Pamięci z nazwiskami zidentyfikowanych ofiar zbrodni wołyńskiej oraz zadeklarował starania o wznowienie ekshumacji.
red.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)