Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Dlaczego prezydent zawetował ustawę i jak uzasadnił swoją decyzję
- Jakie przywileje notarialne, podatkowe i socjalne przewidywała odrzucona ustawa
- Które z dziewięciu innych ustaw Nawrocki podpisał tego samego dnia
- Jak na weto zareagowali przedstawiciele rządu i koalicji
Argumenty Pałacu Prezydenckiego
Prezydent ogłosił decyzję o zawetowaniu ustawy 17 lipca 2026 roku w Warszawie. Projekt budził emocje na scenie politycznej od wielu tygodni, głównie ze względu na skalę zmian. Jego wdrożenie wymagałoby nowelizacji 238 innych aktów prawnych, obejmujących wiele sfer życia publicznego i administracji. Karol Nawrocki ostatecznie odmówił złożenia podpisu.
W ocenie prezydenta rządowe rozwiązania bezpośrednio godziły w ustawę zasadniczą. Według niego projektowane przepisy w istocie tworzyły nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego. Nawrocki tłumaczył: "Jako strażnik Konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa, określonego w artykule 18 Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej".
Obejrzyj rozmowę z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą w Salon24:
Głowa państwa uznała inicjatywę rządu za próbę wprowadzenia związków partnerskich tylnymi drzwiami. W tej ocenie nowe prawo miało docelowo zastąpić tradycyjną instytucję małżeństwa. Prezydent argumentował: "Jeżeli tworzy się instytucję zawieraną w sformalizowanej procedurze, rejestrowaną przez państwo i wywołującą skutki prawne bardzo podobne do małżeństwa, to należy uczciwie powiedzieć, że buduje się alternatywę dla małżeństwa".
Prezydent zapewnił, że nie stosuje automatyzmu w ocenie projektów rządowych i każdy z nich analizuje indywidualnie. Zadeklarował gotowość podpisania odrębnej ustawy, gdyby realnie rozwiązywała problemy administracyjne obywateli bez podważania statusu małżeństwa. Zwrócił uwagę, że odrzuconą umowę o wspólnym pożyciu można było rozwiązać łatwiej niż małżeństwo, nawet jednostronnym oświadczeniem u notariusza, bez kontroli sądowej. Zdaniem prezydenta projekt przewidywał też obowiązek alimentacyjny jedynie ograniczony lub fakultatywny.
Uprawnienia z zawetowanej ustawy
Odrzucony projekt gwarantował nieformalnym parom szereg nowych uprawnień. Zgodnie z jego zapisami obywatele mogliby zawrzeć przed notariuszem specjalną umowę o wspólnym pożyciu. Taki akt otwierałby drogę do licznych udogodnień prawnych i finansowych, co od dawna postulowały organizacje społeczne i środowiska liberalne.
Jak zauważa Business Insider, po podpisaniu dokumentu u notariusza partnerzy zyskaliby automatyczny dostęp do informacji o stanie zdrowia drugiej osoby oraz pełne prawo do decydowania o pochówku. Przepisy sięgały jednak głębiej, ingerując w system zabezpieczeń społecznych i codzienne rozliczenia. Ustawa przewidywała prawo do zasiłku opiekuńczego oraz renty rodzinnej po zmarłym partnerze.
W kwestiach finansowych dokument dawał możliwość wspólnego rozliczania podatków oraz całkowite zwolnienie z podatku od spadków i darowizn. Partnerzy mogliby dodatkowo ustanowić wspólnotę majątkową, dotychczas zarezerwowaną wyłącznie dla małżeństw.
Dziewięć innych ustaw z podpisem
Piątkowe weto nie zatrzymało prac legislacyjnych w Kancelarii Prezydenta. Jak ustaliła RMF FM, tego samego dnia Karol Nawrocki podpisał łącznie 9 innych ustaw z przesłanego mu przez parlament pakietu. Ustawa o wspólnym pożyciu była jedyną odrzuconą z tego zestawu, czym oburzona jest strona rządowa.
Wśród podpisanych dokumentów znalazły się ustawa o gromadzeniu danych o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia powiązanych z numerem PESEL oraz nowelizacja o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, upraszczająca zasady dopłat. Prezydent zatwierdził też przepisy chroniące doktorantów przed skutkami słabej oceny uczelni oraz ustawę o pomocy społecznej, którą jednocześnie skierował do Trybunału Konstytucyjnego. W pakiecie znalazł się również wyczekiwany bon senioralny dla osób po 65. roku życia z dochodem do 3410 zł oraz zwolnienie z opłat drogowych dla aut osobowych z przyczepami kempingowymi.
Nawrocki podpisał także nowelizację Kodeksu karnego oraz ustawę ważną dla kredytobiorców frankowych. Nowe przepisy karne przewidują od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności za publikację patostreamingu, czyli materiałów z przemocą wobec osób poniżej 18. roku życia, o co od 2024 roku apelowała stacja Polsat News w cyklu "Nie dla patocelebrytów". Ustawa dla frankowiczów ma przyspieszyć rozpatrywanie ich spraw w sądach, spłata rat zostanie automatycznie wstrzymana już w momencie doręczenia bankowi pozwu.
Reakcje rządu i koalicji
Prezydenckie weto wywołało falę komentarzy na scenie politycznej. Wicepremier Krzysztof Gawkowski ostro skrytykował decyzję Karola Nawrockiego we wpisie na platformie X, twierdząc, że uderza ona w obywateli. Minister cyfryzacji napisał: "To nie jest obrona żadnych wartości. To jest państwowo usankcjonowane wykluczenie. To jest pogarda ubrana w prezydencki podpis".
Jak donosi Onet, rozczarowania nie kryją też inne członkinie rządu. Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro odniosły się do piątkowej decyzji prezydenta. Pełczyńska-Nałęcz przypomniała, że w Polsce funkcjonuje ponad 900 tysięcy konkubinatów, a co trzecie dziecko rodzi się w związku pozamałżeńskim.
Przedstawicielki rządu niemal natychmiast opublikowały krytyczne komentarze na platformie X, oceniając blokadę ustawy jako poważny cios. Władza wykonawcza deklaruje jednak, że nie składa broni. Strona rządowa zapowiada dalsze prace nad rozwiązaniami prawnymi dla par pozostających w nieformalnych związkach.
red.




Komentarze
Pokaż komentarze (63)