Chiny odnotowały rekordowo niski współczynnik urodzeń od 1949 roku. Rząd desperacko szuka sposobów na odwrócenie trendu. Od 1 stycznia nałożyły 13-procentowy VAT na prezerwatywy.
W 2025 roku urodziło się zaledwie 7,92 mln dzieci wobec 9,54 mln rok wcześniej. Liczba zgonów wzrosła do 11,31 mln. Współczynnik urodzeń spadł do 5,63 na tysiąc mieszkańców, najniższego poziomu w historii komunistycznych Chin.
Podatek na prezerwatywy w Chinach
Władze próbują niemal wszystkiego: od ogłaszania rodzenia dzieci "aktem patriotycznym", przez dotacje mieszkaniowe, po wspomniany podatek na prezerwatywy. Ta ostatnia decyzja spotkała się z falą ironicznych komentarzy, internauci zauważali, że prezerwatywy wciąż są tańsze niż wychowanie dziecka. I trudno im odmówić racji: według raportu YuWa Population Research Institute, cytowanego przez CTN News, średni koszt wychowania dziecka do 18. roku życia wynosi w Chinach około 538 tys. juanów (76 tys. dolarów). To 6,3 razy więcej niż PKB per capita, wskaźnik wyższy niż w USA czy Japonii.
Młodzi Chińczycy wskazują na spowolnienie gospodarcze, kryzys na rynku nieruchomości i wysokie bezrobocie wśród absolwentów jako powody odkładania decyzji o rodzinie. Jak zauważa cytowany przez "NYT" profesor Wang Feng z Uniwersytetu Kalifornijskiego, doświadczenia innych krajów pokazują, że zachęty finansowe praktycznie nie wpływają na decyzje o potomstwie.
Dane demograficzne zostały opublikowane wraz z informacją o 5-procentowym wzroście chińskiej gospodarki w 2025 roku.
Polityka jednego dziecka w Chinach
Jeszcze niedawno Chinom zależało na czymś zupełnie przeciwnym. W latach 1979–2015 obowiązywała słynna polityka jednego dziecka, czyli najbardziej radykalna ingerencja państwa w życie reprodukcyjne obywateli w historii. Władze obawiały się, że niekontrolowany wzrost populacji zbliżającej się do miliarda zahamuje rozwój gospodarczy. Deng Xiaoping uznał ograniczenie urodzeń za warunek modernizacji kraju. Za złamanie przepisów groziły wysokie kary, utrata pracy, a w skrajnych przypadkach przymusowe aborcje i sterylizacje.
Według oficjalnych szacunków polityka ta zapobiegła około 400 milionom urodzeń. Przyniosła jednak poważne skutki uboczne: zaburzoną proporcję płci przez selektywne aborcje dziewczynek oraz obecny kryzys, czyli starzejące się społeczeństwo i kurczącą się siłę roboczą. Do 2035 roku liczba Chińczyków powyżej 60. roku życia ma osiągnąć 400 milionów, a system emerytalny pozostaje chronicznie niedofinansowany.
red.
Fot: Chińskie społeczeństwo się starzeje. Dane są alarmujące/Abderrahmane Habibi, Pexels
Inne tematy w dziale Polityka