Polska Grupa Zbrojeniowa wchodzi w okres największej aktywności od dekad. W ciągu najbliższych miesięcy w Stoczni Wojennej PGZ rozpocznie się budowa ORP Ratownik, a pierwszy z fregat typu Miecznik zostanie zwodowany. Szwedzi są zainteresowani zakupem bliźniaczego okrętu ratowniczego. To efekt wielomiliardowych inwestycji i zacieśniającej się współpracy ze skandynawskim gigantem zbrojeniowym Saab. O ambitnych planach PGZ pisze Piotr Woźniak.
Kalendarz, który zmienia polską marynarkę wojenną
Rok 2025 będzie przełomowy dla Stoczni Wojennej PGZ. Już na początku lutego, prawdopodobnie 4 lutego, zostanie położona stępka pod prototyp okrętu ratowniczego ORP Ratownik. Wodowanie zaplanowano na 2027 rok, a przekazanie Marynarce Wojennej w 2029 roku. Okręt trafi do Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3. Flotylli w Gdyni.
Ale to dopiero początek intensywnego harmonogramu. Pod koniec kwietnia rozpocznie się cięcie blach na trzecią fregatę Miecznik, ORP Huragan. W połowie sierpnia pierwszy Miecznik zostanie zwodowany. Rok zakończy położenie stępki pod wspomnianego Huragana.
Dziesiątki miliardów i partnerstwo ze Szwecją
Za rozwojem stoczni stoją olbrzymie pieniądze i strategiczne partnerstwa. 9 stycznia w Warszawie spotkali się Adam Leszkiewicz, prezes zarządu PGZ, oraz Micael Johansson, prezes i dyrektor generalny Saaba. Rozmawiali o dotychczasowej współpracy i możliwościach jej zacieśnienia.
– Polska Grupa Zbrojeniowa wzmacnia swoją pozycję na rynku międzynarodowym. Służą temu partnerstwa technologiczne oraz współpraca biznesowa. Dlatego zacieśniamy nasze relacje z Saab Group, jednym z kluczowych, globalnych graczy na rynku zbrojeniowym – powiedział prezes Leszkiewicz.
PGZ zgłosiła do programu SAFE do europejskiego systemu pożyczek na zbrojenia,. Wartość polskich projektów jest warte ponad 60 miliardów złotych. Zarząd nie ujawnia jeszcze, które z nich znajdą się w finalnym wniosku.
Co istotne, szwedzka strona rządowa zasygnalizowała zainteresowanie pozyskaniem okrętu ratowniczego dla swojej marynarki wojennej, tożsamego z budowanym właśnie ORP Ratownik. To potencjalnie pierwszy polski okręt wojenny na eksport od lat.
Bałtyk pod ochroną, nowe uprawnienia i kontrakty
Impulsem do rozwoju stała się też ustawa „Bezpieczny Bałtyk", uchwalona w ubiegłym roku i podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego 9 stycznia. Tego samego dnia, gdy w centrali PGZ gościła delegacja Saaba. Ustawa poszerza uprawnienia Marynarki Wojennej i otwiera drogę do zamówień na okręty patrolowe oraz jednostki serwisowe, niezbędne przy rozbudowie farm wiatrowych i rurociągów na Bałtyku.
PGZ podpisała już porozumienia dotyczące serwisowania nowych okrętów podwodnych typu A26, które Polska kupuje od Szwecji w ramach programu ORKA. Stocznia Wojenna, z doświadczeniem, inwestycjami i kadrą, przygotowuje się nie tylko do budowy okrętów dla polskiej floty, ale też do obsługi szwedzkich jednostek podwodnych.
Piotr Woźniak
Fot: Szwedzi są zainteresowani zakupem okrętu ratowniczego "Ratownik", który buduje PGZ/Fot: SW
Inne tematy w dziale Społeczeństwo