Mógł grać w ekstraklasie, został księdzem. Niezwykła historia piłkarza

Redakcja Redakcja Kościół Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Bartosz Sobczyk jeszcze kilka lat temu walczył o miejsce w seniorskiej drużynie Stali Mielec i mógł grać w ekstraklasie. Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej. Były piłkarz porzucił sportową karierę i został księdzem. W ostatni weekend przyjął święcenia prezbiteratu, a dzień później odprawił swoją pierwszą mszę świętą w rodzinnym Mielcu.

Od piłkarskich boisk do seminarium

Bartosz Sobczyk jest wychowankiem Stali Mielec. Urodzony w 1999 roku zawodnik występował głównie na prawym skrzydle, choć potrafił grać także po lewej stronie oraz jako ofensywny pomocnik. Przez lata rozwijał się w młodzieżowych zespołach mieleckiego klubu, a następnie trafił do rezerw oraz drużyn seniorskich na poziomie niższych lig.

Przełomowym momentem jego piłkarskiej przygody był sezon 2019/20. Wówczas został włączony do pierwszego zespołu Stali Mielec, która wywalczyła awans do PKO BP Ekstraklasy. Sobczyk regularnie znajdował się w kadrze meczowej, jednak nie doczekał się debiutu ligowego. Wystąpił natomiast w meczu Pucharu Polski przeciwko Olimpii Grudziądz, wygranym przez Stal 3:0. Na boisku spędził 58 minut.

Niedługo później zakończył przygodę z futbolem. Zakończył karierę sportową nagle w 2020 roku, mając zaledwie 21 lat. Nie z powodu kontuzji czy braku perspektyw piłkarskich, a powołania. 

Statystyki Bartosza Sobczyka. Ile meczów rozegrał ksiądz?

Choć kariera Bartosza Sobczyka nie trwała długo, pozostawił po sobie ślad w kilku drużynach. Najwięcej występów zanotował w Centralnej Lidze Juniorów w barwach Stali Mielec U-19. W sezonie 2016/17 rozegrał tam 18 spotkań, zdobywając jedną bramkę.

W rundzie wiosennej sezonu 2018/19 reprezentował barwy Czarnych Połaniec w III lidze. Wystąpił w 13 meczach ligowych. Z kolei w pierwszej drużynie Stali Mielec rozegrał jeden oficjalny mecz – wspomniane spotkanie Pucharu Polski przeciwko Olimpii Grudziądz. Łącznie w oficjalnych rozgrywkach Bartosz Sobczyk zanotował 32 występy.

Koledzy z boiska o księdzu z Mielca 

Po informacji o święceniach kapłańskich Sobczyka głos zabrali jego dawni koledzy z boiska. Wspominają go jako spokojnego, inteligentnego i bardzo religijnego zawodnika - czytamy na portalu echodnia.eu. 

Maciej Witek, który występował z nim w Czarnych Połaniec, podkreślał, że Sobczyk był szybkim skrzydłowym z dobrym dryblingiem, ale jednocześnie człowiekiem mocno związanym z Kościołem. Jak wspominał, uczestniczył w pielgrzymkach i nie sprawiał wrażenia osoby, dla której piłka nożna była najważniejszym celem w życiu.

Podobnie wypowiadał się Mateusz Sobierajski, obecny kierownik drużyny Czarnych Połaniec. Zwrócił uwagę, że Sobczyk regularnie uczestniczył we mszach świętych i przed spotkaniami skupiał się na modlitwie. Jego decyzja o wyborze drogi kapłańskiej nie była więc dla osób znających go z szatni dużym zaskoczeniem. 


Bartosz Sobczyk przyjął święcenia kapłańskie

30 maja Bartosz Sobczyk znalazł się w gronie 14 diakonów, którzy przyjęli święcenia prezbiteratu w diecezji tarnowskiej. Uroczystość odbyła się w Katedrze Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tarnowie, a przewodniczył jej biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Już następnego dnia były piłkarz odprawił swoją pierwszą mszę świętą w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w lokalnej społeczności. Gratulacje złożył mu również zastępca prezydenta Mielca Krzysztof Szostak, który napisał: "Kiedyś grał ksiądz w jednej z najlepszych drużyn w kraju – FKS Stal Mielec. Dziś gra ksiądz w najlepszej drużynie świata – drużynie Pana Boga”.   


Fot. Ksiądz Bartosz Sobczyk

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo