Sąd w Londynie zgodził się na ekstradycję Stuu
Sąd w Londynie zdecydował, że Stuart K.-B., znany w sieci jako Stuu, może zostać wydany Polsce. Polskie organy ścigania domagają się jego ekstradycji w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym przestępstw seksualnych wobec nieletnich.
O decyzji brytyjskiego sądu poinformowały m.in. brytyjskie dzienniki „The Independent” i „Daily Mail”. Byłemu twórcy internetowemu grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty dla Stuu są poważne
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała postanowienie o przedstawieniu Stuartowi K.-B. zarzutów w październiku 2023 roku. Śledczy podejrzewają go o czyny o charakterze seksualnym wobec dziewczynek poniżej 15. roku życia, do których – według ustaleń prokuratury – miało dojść latem 2015 roku oraz w sierpniu 2018 roku. Zarzuty dotyczą także rozpijania osób małoletnich. Jak wynika z ustaleń śledczych, jedną z osób, które miały być nakłaniane do spożywania alkoholu, była dziewczynka będąca pokrzywdzoną w jednym z czynów objętych śledztwem. Jeśli zarzuty się potwierdzą, Stuartowi K.-B. grozi kara do 12 lat więzienia.
Odwoływał się od decyzji o ekstradycji
Stuart K.-B. został zatrzymany w Wielkiej Brytanii w październiku 2023 roku. W lutym ubiegłego roku brytyjski sąd wyraził zgodę na jego ekstradycję do Polski. Youtuber odwołał się jednak od tej decyzji. Twierdził, że polski sędzia wydający nakaz aresztowania miał działać pod presją polityczną. Argumentował, że ówczesny premier Mateusz Morawiecki publicznie zapowiadał rozliczenie osób zamieszanych w aferę Pandora Gate. W ubiegłym tygodniu londyński sąd nie podzielił tej argumentacji i ostatecznie zdecydował, że ekstradycja może dojść do skutku.
Kim jest Stuu i o co chodziło w Pandora Gate?
34-letni Stuart K.-B. urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii. Posiada zarówno brytyjskie, jak i polskie obywatelstwo. Do Polski przeprowadził się w 2014 roku. Najpierw prowadził kanał Polski Pingwin, publikując materiały związane z grą Minecraft. Później, już jako Stuu, tworzył treści lifestylowe i komediowe, zdobywając ogromną popularność. Jego kanał na YouTube śledziło ponad 4,1 mln subskrybentów, a profil na Instagramie obserwowało około 1,8 mln użytkowników.
Kilka lat temu wycofał się z działalności internetowej i wrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie opiekował się chorą na raka matką. Pandora Gate to jedna z największych afer w historii polskiego internetu. Wybuchła jesienią 2023 roku po publikacji materiału przez youtubera Sylwestra Wardęgę, który przedstawił relacje i materiały dotyczące kontaktów części popularnych twórców internetowych z osobami nieletnimi. Film wywołał ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i doprowadził do wszczęcia postępowań przez organy ścigania.
Najwięcej uwagi skupiło się na Stuartcie K.-B., znanym jako Stuu, który w przeszłości należał do najpopularniejszych polskich youtuberów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzuty dotyczące czynów o charakterze seksualnym wobec dziewczynek poniżej 15. roku życia oraz rozpijania małoletnich. Śledczy wskazują, że do zdarzeń miało dojść w 2015 i 2018 roku. Stuart K.-B. nie został jednak przesłuchany w Polsce, ponieważ przebywał w Wielkiej Brytanii, skąd rozpoczęła się procedura ekstradycyjna.
W toku śledztwa prokuratura badała również materiały dotyczące innych twórców internetowych, analizując zgromadzone dowody i przesłuchując świadków. Nie wszystkie osoby, których nazwiska pojawiały się w internecie, usłyszały zarzuty. W wielu przypadkach postępowania były prowadzone oddzielnie, a część wątków zakończyła się odmową wszczęcia lub umorzeniem z powodu braku wystarczających dowodów.
Afera Pandora Gate wywołała szeroką debatę na temat bezpieczeństwa dzieci i nastolatków w internecie, odpowiedzialności influencerów oraz sposobu funkcjonowania branży internetowej. Wielu reklamodawców zakończyło współpracę z twórcami, których nazwiska pojawiały się w sprawie, a platformy społecznościowe zaczęły baczniej przyglądać się treściom publikowanym przez influencerów. Wydarzenia sprzed blisko 3 lat doprowadziły również do zaostrzenia dyskusji o ochronie małoletnich w sieci i odpowiedzialności osób posiadających milionowe zasięgi.
Fot. Stuart K.-B. ps. Stuu/Polska Policja
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (25)