na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/Juan Pablo Pino
na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/Juan Pablo Pino

Komisja Europejska wreszcie przejrzała na oczy. To już nie kryzys, a stan wyjątkowy

Redakcja Redakcja Nieruchomości Obserwuj temat Obserwuj notkę 79
Komisja Europejska wreszcie to zauważyła - nawet dobrze zarabiających Europejczyków nie stać na mieszkania. Mówi się już nie tylko o kryzysie na rynku mieszkaniowym, ale wręcz o stanie wyjątkowym w mieszkalnictwie. Już dziś brakuje 2 mln mieszkań.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego Komisja Europejska mówi dziś o kryzysie i stanie wyjątkowym w mieszkalnictwie
  • jak bardzo w ostatnich latach wzrosły ceny mieszkań i czynszów w UE
  • co zakłada „Europejski plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań”
  • jakie zmiany mogą dotyczyć budownictwa socjalnego i najmu krótkoterminowego

Ceny mieszkań i czynszów w UE rosną szybciej niż dochody

W ostatnich 12 latach ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły średnio o nieco ponad 60 proc., a czynsze – o prawie 30 proc. Dostęp do przystępnych cenowo mieszkań dla Europejczyków staje się coraz trudniejszy, a Dan Jørgensen, europejski komisarz ds. energii i mieszkalnictwa, mówi już otwarcie o kryzysie i stanie wyjątkowym. To dlatego Komisja Europejska przygotowała plan działań, po raz pierwszy obejmujący ten rynek na poziomie wspólnotowym.

– Wielu mieszkańców Europy, widząc, jak bardzo brakuje mieszkań, chciałoby, aby to było trochę centralistycznie sterowane przez Komisję Europejską czy Parlament Europejski. Z drugiej strony jesteśmy w obszarze wolnego rynku, gdzie popyt i podaż kształtują ceny. Rzeczywiście mieszkania są dziś często niedostępne dla młodego pokolenia, dla ludzi uboższych – mówi agencji Newseria Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej, z frakcji Europejska Partia Ludowa.


Braki mieszkaniowe i rosnąca presja w dużych miastach

Plan przygotowany przez Komisję Europejską to odpowiedź na rosnące koszty zakupu, ale też wynajmu nieruchomości w całej Europie, szczególnie w dużych miastach. Dodatkowym problemem jest poważny niedobór nieruchomości.

– Ceny mieszkań są nieprzyzwoicie wysokie. Każde dofinansowanie dla tych, którzy mieszkania budują, wcale nie czyni tych mieszkań tańszymi. Popyt przewyższa podaż na rynku i dlatego deweloperzy często kształtują ceny „z kosmosu”. Gdy popatrzymy na młode rodziny i młodych ludzi, mieszkanie dla nich jest absolutnie niedostępne, więc powinna się zmienić polityka, ale w stosunku do tych, którzy budują, a nie w stosunku do tych, którzy kupują. Także gdy popatrzymy na osiedla, chociażby w Polsce, często brakuje tam przestrzeni zielonej, dróg i całej infrastruktury, które czynią osiedle dostępne i nowoczesne, ale też przyjazne rodzinie – uważa Elżbieta Łukacijewska.


Europejski plan mieszkaniowy i miliardy euro inwestycji

„Europejski plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań” zakłada zwiększanie podaży takich lokali dzięki nowym budynkom i renowacjom. Szacunki mówią o konieczności budowania ponad 2 mln mieszkań rocznie, aby zaspokoić obecny popyt. To o ok. 650 tys. więcej, niż powstaje obecnie. Realizacja tych dodatkowych inwestycji będzie wymagać 153 mld euro rocznie.

Komisja Europejska zmobilizowała ponad 43 mld euro na budownictwo mieszkaniowe w perspektywie finansowej 2021–2027. W latach 2026–2027 planuje dodatkowo przeznaczyć na ten cel 10 mld euro. KE zapowiedziała także opracowanie nowej ogólnoeuropejskiej platformy inwestycyjnej we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, krajowymi i regionalnymi bankami prorozwojowymi oraz innymi międzynarodowymi instytucjami finansowymi. Do 2029 roku 375 mld euro ma zostać zmobilizowane przez partnerskie instytucje finansowe.

– W sytuacji, którą mamy, trudno oczekiwać, że powstanie dodatkowy fundusz, ale dyskusja w Parlamencie Europejskim daje nadzieję, że zwłaszcza tam, gdzie powstaje budownictwo socjalne, powinny iść za tym specjalne środki. Cały czas pracujemy nad nową perspektywą finansową i zobaczymy, co ostatecznie się w niej znajdzie, ale problem jest duży – i to w każdym kraju członkowskim – mówi posłanka do PE.

Budownictwo socjalne i najem krótkoterminowy pod lupą KE

Według KE tylko około 6–7 proc. wszystkich mieszkań w UE to lokale socjalne. Zaproponowany plan zakłada zmianę unijnych zasad pomocy państwa, które mają ułatwić finansowe wspieranie zasobów przystępnych cenowo mieszkań, w tym socjalnych.

– Samorząd może cały czas budować mieszkania socjalne. Ważne, żeby miał dostęp do dobrych linii kredytowych i tanich obszarów. Być może to, co znajduje się w zasobach spółek Skarbu Państwa i różnych instytucji, mogłoby zostać przekazane gminom z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe, aby nie musiały kupować ziemi. Pewnie specjaliści musieliby się na ten temat wypowiedzieć – ja nie jestem specjalistką, więc nie chcę wymyślać – ale na pewno jest wiele rozwiązań, które w różnych krajach funkcjonują i warto im się przyjrzeć – podkreśla Elżbieta Łukacijewska.


Plan koncentruje się także na rozwiązaniu problemu najmu krótkoterminowego na obszarach znajdujących się w trudnej sytuacji mieszkaniowej. Z danych KE wynika, że w latach 2019–2024 nastąpił niemal 70-procentowy wzrost czynszów krótkoterminowych.

na zdjęciu: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. fot. PAP/EPA/Juan Pablo Pino

Tomasz Wypych


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj79 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (79)

Inne tematy w dziale Gospodarka