Prokuratura prowadzi czynności związane z ukrywaniem akt i uzurpacją funkcji przez byłych rzeczników dyscyplinarnych sędziów – a nie wobec KRS. Wejście policji i śledczych do budynku przy ul. Rakowieckiej wywołało polityczną burzę, jednak prokuratura i Ministerstwo Sprawiedliwości jednoznacznie podkreślają: Krajowa Rada Sądownictwa nie jest stroną tego postępowania.
Prokuratura: czynności dotyczą byłych rzeczników, nie KRS
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że środowe czynności zostały przeprowadzone w ramach śledztwa dotyczącego m.in. niewydawania dokumentów oraz powoływania się na funkcje, które zostały wcześniej odebrane. Jak podkreśliła, działania te nie mają żadnego związku z funkcjonowaniem Krajowej Rady Sądownictwa.
Postępowanie prowadzone jest w wydziale spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej i dotyczy byłych rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych, którzy – mimo odwołania – nadal mieli podejmować czynności jako osoby nieuprawnione.
Wejście do budynku KRS przy Rakowieckiej. Dlaczego tam?
W środę prokuratorzy i funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji pojawili się w budynku przy ul. Rakowieckiej 30 w Warszawie. To obiekt należący do SGGW, w którym swoją siedzibę ma KRS, a część pomieszczeń była użyczona Biuru Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.
Jak wyjaśnia prokuratura, czynności dotyczyły wyłącznie biura rzecznika dyscyplinarnego i zabezpieczenia akt, które – mimo wezwań – nie zostały przekazane nowym, uprawnionym rzecznikom. Śledczy działali na podstawie postanowienia prokuratora z 14 stycznia, obejmującego wydanie rzeczy i przeszukanie.
Waldemar Żurek: „To nie są działania wobec KRS”
Do sprawy odniósł się w Sejmie Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, reagując na zarzuty części posłów opozycji, którzy mówili o „wejściu policji do siedziby KRS”. Żurek stanowczo zaprzeczył tym twierdzeniom.
– To są działania rutynowe, prowadzone wobec osób, wobec których toczy się postępowanie karne, a nie wobec KRS – podkreślił. Dodał, że odwołani rzecznicy dyscyplinarni nie wydali ani zajmowanych pomieszczeń, ani akt postępowań dyscyplinarnych, co uniemożliwia obecnym rzecznikom wykonywanie obowiązków.
Postępowanie dotyczy m.in. art. 227 Kodeksu karnego, czyli uzurpacji funkcji publicznej.
Spór powraca. KRS reaguje, prokuratura przypomina o wcześniejszych orzeczeniach
Krajowa Rada Sądownictwa skomentowała środowe działania we wpisie w serwisie X, sugerując związek czynności z prezentacją tzw. ustawy praworządnościowej w Sejmie. Prokuratura odpowiada jednak, że analogiczne czynności były prowadzone już w lipcu 2024 r. – również w tym samym budynku i w podobnym celu, czyli zabezpieczenia dokumentów.
Jak przypomniała prok. Adamiak, tamte działania zostały zaskarżone, ale trzy niezależne składy sędziowskie uznały je za legalne, zasadne i nienaruszające praw KRS ani osób trzecich. Zdaniem prokuratury także obecne czynności mają pełne podstawy prawne, a ich legalność – w razie zażaleń – oceni niezawisły sąd.
na zdjęciu: Funkcjonariusze policji przed siedzibą Krajowej Rady Sądownictwa w Warszawie, 21 bm. Policja na zlecenie prokuratury przeprowadza czynności w pomieszczeniach biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w budynku, gdzie siedzibę ma również KRS. fot. PAP/Tomasz Gzell
SW
Inne tematy w dziale Społeczeństwo