Prokuratura oskarża Andruszkiewicza
Według śledczych Adam Andruszkiewicz, będąc w 2014 roku liderem Młodzieży Wszechpolskiej, miał kierować działaniami polegającymi na podrabianiu podpisów na listach poparcia. Zarzuty obejmują czas od 15 września do 6 października 2014 roku w Białymstoku.
Zdaniem prokuratury działania te miały na celu umożliwienie rejestracji kandydatów komitetu wyborczego w wyborach samorządowych, które odbyły się 16 listopada 2014 roku. Śledczy wskazują, że doszło do nadużyć przy sporządzaniu dokumentów zawierających podpisy poparcia.
Adam Andruszkiewicz nie przyznał się do winy
Adam Andruszkiewicz został przesłuchany w lutym w charakterze podejrzanego i nie przyznał się do winy. W swoich publicznych wypowiedziach podkreśla, że sprawa ma podłoże polityczne.
Polityk zwracał uwagę na długość postępowania – śledztwo trwało 12 lat i obejmowało m.in. liczne opinie grafologiczne. W jego ocenie brak jest dowodów na fałszowanie podpisów, a zarzuty zostały sformułowane "na potrzeby polityczne”. Twierdzi również, że przypisuje mu się jedynie rzekome polecenie działania innym osobom, bez bezpośredniego dowodu jego udziału w procederze.
- Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny „akt oskarżenia” sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć. Proszę redakcje o podawanie mojego pełnego wizerunku oraz nazwiska, a także odsyłam do poprzedniego oświadczenia w tej sprawie - napisał minister z kancelarii Karola Nawrockiego.
Oprócz Adama Andruszkiewicza zarzuty usłyszeli również inni uczestnicy śledztwa – Wojciech N. oraz Paweł P. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów ich roli w sprawie.
W przeszłości Karol Nawrocki publicznie stanął w obronie Andruszkiewicza, krytykując działania prokuratury. W jego ocenie postępowanie prowadzone jest w sposób selektywny i zgodny z oczekiwaniami politycznymi.
Fot. Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz/PAP arch.
Red.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)