Na kilka miesięcy przed obowiązkowym startem KSeF narasta polityczny spór o system, rosną także obawy przedsiębiorców. Krzysztof Bosak z Konfederacji przekonuje, że Krajowy System e-Faktur nie jest gotowy do wdrożenia i grozi „katastrofą” dla przedsiębiorców. Ugrupowanie żąda wstrzymania systemu, a rząd zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Konfederacja uważa, że KSeF nie jest gotowy na start
- co dokładnie zarzuca rządowi Krzysztof Bosak
- kiedy KSeF ma objąć firmy i jakie są etapy wdrożenia
- jak Ministerstwo Finansów odpowiada na krytykę
Bosak bije na alarm w sprawie KSeF. „Świadectwo nieprofesjonalizmu dwóch rządów”
W ocenie Krzysztofa Bosaka, przygotowywany od lat KSeF jest przykładem systemowej porażki państwa. Jak mówił na konferencji prasowej, odpowiedzialność spada zarówno na poprzednią, jak i obecną władzę.
– To świadectwo wyjątkowego nieprofesjonalizmu dwóch rządów: rządu PiS-u, który postanowił o stworzeniu tego systemu i go nie przygotował, oraz rządu Platformy, obecnie tak zwanej Koalicji Obywatelskiej wraz z Lewicą, która nie potrafiła przygotować go na termin, w którym nakłada obowiązek – stwierdził Bosak.
Wicemarszałek Sejmu podkreślał, że mimo wieloletnich prac system nadal nie spełnia podstawowych standardów gotowości.
KSeF bez kar, ale z obowiązkiem. „U progu katastrofy”
Bosak zwrócił uwagę, że rząd – jego zdaniem – sam zdaje sobie sprawę z ryzyka związanego z wdrożeniem KSeF. Ma o tym świadczyć wprowadzenie okresu bez sankcji.
– Urzędnicy i politycy zdają sobie sprawę, że stoją u progu katastrofy, dlatego wprowadzili swego rodzaju brak kar przez pierwszy rok stosowania tego systemu – mówił.
– Jednocześnie nie znieśli jednoznacznie obowiązku korzystania z tego systemu – dodał. Według lidera Konfederacji takie rozwiązanie przerzuca ryzyko wyłącznie na przedsiębiorców.
„System KSeF jest nieprzetestowany, dane są zagrożone”
Kolejnym zarzutem wobec KSeF jest – zdaniem Bosaka – brak odpowiednich testów i ciągłe zmiany koncepcji na ostatniej prostej przed startem.
– Na komisjach sejmowych wychodzą najróżniejsze nieprofesjonalizmy, niedociągnięcia i oczywiste braki, czy nawet zmiany koncepcyjne zachodzące na ostatnim etapie przed uruchomieniem systemu – ocenił.
Dlatego Konfederacja nie tylko apeluje, ale – jak podkreśla Bosak – wprost domaga się wstrzymania wejścia KSeF w życie.
– Żądamy wstrzymania obowiązku od 1 lutego. Powody są jasne: niedokończenie systemu, jego nieprzetestowanie, obawy o dyskrecję danych i skutki dla całej gospodarki – powiedział.
Rząd odpowiada: KSeF gotowy, odwrotu nie będzie
Ministerstwo Finansów odrzuca te zarzuty. Wiceminister Jarosław Neneman zapewnił, że KSeF jest w pełni przygotowany do startu.
– System został zbudowany od nowa, przeszedł testy, posiada poświadczenia bezpieczeństwa i jest na bieżąco sprawdzany (...) to (KSeF – red.) ruszy od pierwszego lutego. Nie będzie kolejnego przesunięcia – zapowiedział.
Przypomnijmy, że KSeF ma obowiązywać od 1 lutego 2026 r. największe firmy, od 1 kwietnia kolejne podmioty, a mikroprzedsiębiorcy dostaną okres przejściowy. Spór o gotowość systemu pokazuje jednak, że temat e-Faktur może stać się jednym z najpoważniejszych konfliktów gospodarczych nadchodzących miesięcy.
Sejm przyjął informację ministra finansów i gospodarki o stanie wdrożenia KSeF
W piątek wieczorem Sejm przyjął informację ministra finansów i gospodarki dotyczącą postępów we wdrażaniu Krajowego Systemu e-Faktur. Wcześniej, w czwartek, kluby PiS, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej złożyły wnioski o jej odrzucenie. Izba nie poparła jednak stanowiska opozycji – przeciwko odrzuceniu informacji MFiG opowiedziało się 235 posłów, za było 197, a trzech wstrzymało się od głosu.
na zdjęciu: Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (C) podczas konferencji prasowej w Sejmie, 23 bm. Temat spotkania: "Zatrzymajmy szkodliwe wdrożenie KSeF!". fot. PAP/Albert Zawada
SW
Inne tematy w dziale Gospodarka